Najemca nie płacił i nie chciał opuścić mieszkania. Właścicielka zrobiła coś genialnego!

Wynajem własnego mieszkania potrafi w jednej chwili zamienić się w ciągnący się miesiącami dramat — zwłaszcza gdy lokator przestaje płacić i jednocześnie nie zamierza się wyprowadzić. Taki scenariusz opisał portal onet.pl. Sprawa rozgrywa się w Krakowie i dotyczy najemcy, który od kilku lat nie reguluje opłat, a mimo to wciąż zajmuje lokal. Zdesperowana właścicielka podjęła krok, który dla wielu może brzmieć niewiarygodnie: postanowiła wynająć to samo mieszkanie kolejnym osobom.
- Lokator nie płaci od 2,5 roku w Krakowie
- Niepłacący lokator w Krakowie od 2019 r.
- Nowi lokatorzy weszli, policja bezradna
- Niepłacący lokator: spór o eksmisję
Lokator nie płaci od 2,5 roku w Krakowie
Pan Ireneusz wynajął mieszkanie przy ulicy Oboźnej w Krakowie. Umowa ruszyła w 2019 roku, a lokator wprowadził się do lokalu razem z partnerką i córką. Sprawa wzbudza spore emocje, bo mężczyzna zapłacił wyłącznie pierwszy czynsz oraz kaucję, po czym przestał uiszczać kolejne należności.
Jak tłumaczy, powodem wstrzymania wpłat były kłopoty finansowe. Jednocześnie nie zamierzał wyprowadzić się z wynajmowanego mieszkania i nie regulował też rachunków za media. Pełnomocnik właścicielki, Marcin Wierzbicki, przekonuje, że Pan Ireneusz od ponad dwóch i pół roku nie płaci ani czynszu, ani opłat za media, co ostatecznie miało doprowadzić do odłączenia prądu.
Nie udało się również doprowadzić do porozumienia między właścicielką a lokatorem zalegającym z płatnościami. Według pełnomocnika kobieta proponowała rozłożenie długu na raty, jednak mężczyzna urwał kontakt tuż przed podpisaniem ugody i nadal zajmował mieszkanie bez opłacania należności.
Niepłacący lokator w Krakowie od 2019 r.
Pan Ireneusz wynajął mieszkanie przy ulicy Oboźnej w Krakowie. Umowa ruszyła w 2019 roku, a mężczyzna wprowadził się do lokalu razem z partnerką i córką. Historia wzbudza emocje, bo najemca zapłacił tylko pierwszy czynsz oraz kaucję, po czym przestał uiszczać kolejne należności.
Jak tłumaczy mężczyzna, przyczyną wstrzymania wpłat miały być kłopoty finansowe. Jednocześnie nie zamierzał wyprowadzić się z wynajmowanego mieszkania i nie regulował również rachunków za media. Pełnomocnik właścicielki, Marcin Wierzbicki, przekonuje, że Pan Ireneusz od ponad dwóch i pół roku nie płaci ani czynszu, ani opłat za media, co w konsekwencji doprowadziło do odłączenia prądu.
Nie udało się też doprowadzić do porozumienia między właścicielką a lokatorem, który nie płacił. Z relacji pełnomocnika wynika, że kobieta proponowała spłatę zadłużenia w ratach, jednak tuż przed podpisaniem ugody lokator urwał kontakt i nadal zajmował mieszkanie bez opłacania należności. Tutaj przeczytasz podobną historię lokatorki, która zmieniła zamki i nie chce wyprowadzić się z mieszkania.
Nowi lokatorzy weszli, policja bezradna
Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej napięta, gdy właścicielka mieszkania postanowiła wynająć lokal kolejnym osobom. Pewnego dnia pan Ireneusz usłyszał charakterystyczny dźwięk przekręcanego klucza w zamku. Za drzwiami stali nowi lokatorzy, domagając się, by wpuścić ich do środka.
Zdezorientowany pan Ireneusz wezwał policję i okazał funkcjonariuszom swoją umowę najmu. Szybko wyszło jednak na jaw, że dokument podpisany z właścicielką obowiązywał jedynie przez trzy miesiące, więc od dawna nie miał już mocy. W tym samym czasie nowi lokatorzy dysponowali świeżo zawartą umową najmu podpisaną z właścicielką mieszkania.
W efekcie policja nie zdecydowała się na żadną interwencję. Niepłacący lokator został w mieszkaniu i dzieli je z dwoma nieznanymi mężczyznami. Ci przekonują, że mają ważne umowy najmu z właścicielką. Partnerka i córka pana Ireneusza musiały się wyprowadzić, ale on sam wciąż zajmuje część lokalu.

Niepłacący lokator: spór o eksmisję
Jak podaje onet.pl, właścicielka lokalu przebywa poza Polską. Kłopot polega na tym, że mimo nieobecności przez ponad dwa i pół roku regularnie pokrywała koszty utrzymania mieszkania. Lokator nie opłacał ani mediów, ani czynszu, a jednocześnie stanowczo odmawiał wyprowadzki.
W obliczu narastających problemów właścicielka postanowiła wynająć mieszkanie kolejnym osobom. Nowi najemcy mieli znać sytuację z dotychczasowym lokatorem i zgodzili się na takie warunki. Z relacji pełnomocnika właścicielki wynika, że Pan Ireneusz mógł od początku zdawać sobie sprawę, że nie będzie w stanie regulować czynszu — miał bowiem znaczne zadłużenie związane z wcześniejszą działalnością.
Historia niepłacącego najemcy okazuje się wyjątkowo zawiła. Policję wielokrotnie wzywano na miejsce, jednak funkcjonariusze nie podejmowali interwencji, wskazując stronom drogę sądową jako właściwą do rozstrzygnięcia sporu. Obecnie toczą się postępowania dotyczące eksmisji oraz zaległych opłat. Jednocześnie Pan Ireneusz składa kontrpozwy i wciąż nie opuszcza mieszkania. Sprawa wywołuje emocje i stawia kolejne pytania o realną ochronę prawną właścicieli, którzy decydują się wynajmować swoje lokale. Podobne sytuacje zdarzają się każdego dnia. Tu opisujemy historię kobiety, której lokator zdemolował mieszkanie i domagał się zwrotu kaucji.