Zabytkowy pałac w cenie domu pod dużym miastem. Mimo to od lat nikt go nie kupił

Niewielki pałac ukryty wśród lasów i łąk pod Bydgoszczą od kilku lat czeka na nowego właściciela. Rezydencja w Mochyłku pamięta czasy rodu Skórzewskich, po wojnie niemal popadła w ruinę, a później została uratowana przez prywatnego inwestora. Sprawdziliśmy, ile trzeba zapłacić za tę imponującą rezydencję.
- Architektoniczna perła nieopodal Bydgoszczy. Mało kto wie o jej istnieniu
- Rezydencja z bogatą historią popadała w ruinę
- Pałacyk zyskał drugą młodość. Jak wygląda wnętrze rezydencji?
- Zabytkowa posiadłość wystawiona na sprzedaż. Ile trzeba za nią zapłacić?
Architektoniczna perła nieopodal Bydgoszczy. Mało kto wie o jej istnieniu
W Mochyłku, niewielkiej miejscowości należącej do sołectwa Brzoza, stoi uroczy pałacyk. Jest stąd stosunkowo blisko do Bydgoszczy, jednak sam obiekt stoi na uboczu, dlatego wielu turystów nie ma pojęcia o jego istnieniu. Do posiadłości prowadzi gruntowa, wąska droga. Pałacyk otoczony jest lasami i łąkami, a w jego dalszym sąsiedztwie znajdziemy między innymi Nowy Kanał Notecki i rezerwat przyrody Dziki Ostrów.
Rezydencję wzniesiono na sztucznie usypanym terenie, w zakolu dawnego koryta Noteci. Zrobiono to z uwagi na ograniczenie ryzyka zalewania, bo kiedyś woda otaczała to miejsce z trzech stron. Obecnie starorzecze porastają drzewa, a sam pałacyk znika wśród bujnej zieleni. Jest to obiekt stosunkowo niewielki, ale pomimo skromnych rozmiarów wywiera on ogromne wrażenie na turystach i przypadkowych przechodniach.
Trudno przejść obojętnie obok pałacyku, który z gracją łączy styl eklektyczny oraz neogotyk angielski. Charakterystycznym elementem tego budynku jest dwukondygnacyjna, ośmioboczna wieża widokowa wychodząca na wschód. Bryłę uzupełniają wysokie szczyty elewacji oraz dwuspadowy dach kryty gontem. Ten uroczy pałacyk od kilku lat jest wystawiony na sprzedaż, ale wciąż nie znalazł kupca.
Rezydencja z bogatą historią popadała w ruinę
Dokładna data budowy pałacyku w Mochyłku nie jest znana. Przyjmuje się jednak, że rezydencję wzniesiono pod koniec XIX wieku, kiedy majątkiem zarządzał Leon hrabia Drogosław Skórzewski. Okoliczne lasy i łąki obfitowały w zwierzynę i ptactwo, dlatego budynek pełnił funkcję rezydencji myśliwskiej. Skórzewscy korzystali z niego podczas polowań oraz wypoczynku na terenach nadnoteckich.
Po śmierci Leona Skórzewskiego w 1903 roku właścicielem pałacyku został Witold Skórzewski, a od 1912 roku jego syn Zygmunt. W okresie międzywojennym rezydencja pełniła funkcję siedziby zarządcy majątku. W czasie niemieckiej okupacji mieszkał w niej Oskar Krüger. Po zakończeniu II wojny światowej majątek przeszedł w ręce Państwowego Funduszu Ziemi, a dawny pałacyk myśliwski został przekształcony w budynek mieszkalny. Przez kolejne dziesięciolecia obiekt stopniowo niszczał.
Na początku lat 80. stan pałacyku był bardzo zły. Ubytki na dachu załatano słomą, część okien wybito i rozkradziono stolarkę. Drzwi wejściowe nie miały zamka, a podłogi zostały zdewastowane. Wszystko wskazywało na to, że czasy świetności tej perełki architektonicznej przeminęły na dobre.

Pałacyk zyskał drugą młodość. Jak wygląda wnętrze rezydencji?
W 1986 roku zniszczona rezydencja została kupiona przez prywatnego inwestora, ale prace remontowe ruszyły dopiero w 1991 roku. Generalny remont nie zniszczył charakteru tego zabytku. Inwestor przearanżował wnętrza, ale zachował charakterystyczne elementy bryły. Od strony północnej wykonano zadaszenie głównego wejścia wraz ze schodami.
Dzisiaj wewnątrz pałacyku znajduje się duży hol wejściowy oraz salon z kominkiem o powierzchni około 35 m2. Do dyspozycji mieszkańców jest oddzielna kuchnia, z której można wyjść na taras i do ogrodu. Na piętrze urządzono dwie sypialnie. Prawdziwą gratką jest piwnica z kominkiem, którą można przekształcić w winiarnię.
Rezydencja ma ponad 183 m2, zatem pod względem metrażu bardziej przypomina dom jednorodzinny niż pałac. Nie można jednak odmówić jej niezwykłego klimatu, barwnej historii i przepięknej lokalizacji.
Zabytkowa posiadłość wystawiona na sprzedaż. Ile trzeba za nią zapłacić?
Pałacyk w Mochyłku od kilku lat jest wystawiony na sprzedaż. Cena zabytkowej nieruchomości wynosi 2 390 000 zł. Nowy nabywca zyska nie tylko prawo własności do pałacyku, ale też działkę o powierzchni 7700 m2. Otoczenie lasów i łąk daje dużą prywatność, ale też utrudnia dojazd do posiadłości. Do budynku można dotrzeć między innymi od strony stacji w Chmielnikach.
Niewielką posiadłość można przekształcić w rezydencję mieszkalną, ale ze względu na swoje położenie i bogatą historię pałacyk może stać się również klimatycznym hotelem. Mimo niewątpliwych atutów nieruchomość wciąż nie znalazła nowego właściciela. Osoby zainteresowane zakupem obiektu powinny pamiętać o tym, że pałacyk znajduje się na prywatnej posesji, a więc nie można wchodzić na jej teren bez zgody właściciela.