Podłóż to pod chryzantemy na cmentarzu. Mogą przetrwać chłodne noce znacznie lepiej

Chryzantemy zdobią nagrobki przez całą jesień, ale chłodne noce i pierwsze przymrozki mogą szybko pozbawić je atrakcyjnego wyglądu. Nie zawsze da się temu zapobiec, jednak prosty sposób może pomóc ograniczyć wychładzanie korzeni i przedłużyć dekoracyjność roślin.
- Jak zadbać o chryzantemy na cmentarzu jesienią?
- Styropian pod doniczką
- Włóknina i kora mogą dodatkowo pomóc
Jak zadbać o chryzantemy na cmentarzu jesienią?
Chryzantemy należą do najpopularniejszych kwiatów wybieranych na Wszystkich Świętych. Ich różnorodne kolory i obfite kwitnienie sprawiają, że pięknie prezentują się na nagrobkach. Aby jednak jak najdłużej zachowały świeżość, trzeba zwrócić uwagę na warunki, w jakich stoją doniczki.
Istotne znaczenie ma dostęp do światła oraz osłonięcie roślin przed silnym, zimnym wiatrem. Warto również regularnie kontrolować wilgotność podłoża. Ziemia nie powinna całkowicie wysychać, ale nie może być też stale mokra. Nadmiar wody musi swobodnie odpływać z doniczki, ponieważ zastój wilgoci sprzyja gniciu korzeni.
Znaczenie ma także odmiana chryzantemy. Poszczególne rośliny różnią się odpornością na niskie temperatury, dlatego nie wszystkie równie dobrze znoszą jesienne ochłodzenie. Nawet właściwa pielęgnacja nie zagwarantuje, że kwiaty przetrwają silne przymrozki. Można jednak ograniczyć niektóre niekorzystne skutki chłodu.
Styropian pod doniczką
Jednym z prostych sposobów ochrony chryzantem jest ustawienie doniczki na kawałku styropianu. Materiał ten ma właściwości izolacyjne i ogranicza bezpośredni kontakt pojemnika z zimnym podłożem. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy doniczka stoi na kamiennej płycie nagrobnej, betonie lub innym materiale, który szybko się wychładza.
Jak wykorzystać ten sposób? Wystarczy przygotować czysty kawałek styropianu, nieco większy od podstawy doniczki, a następnie ustawić na nim kwiat. Podkład powinien być stabilny, aby pojemnik nie przechylał się ani nie przesuwał pod wpływem wiatru. Trzeba też upewnić się, że otwory odpływowe nie są zablokowane i woda może swobodnie wydostawać się z doniczki.
Styropian nie ogrzewa rośliny, ale stanowi warstwę izolacyjną, która może ograniczyć tempo wychładzania podłoża. Nie zastąpi jednak ochrony przed silnym mrozem, a jego skuteczność zależy od temperatury i warunków panujących na zewnątrz.

Włóknina i kora mogą dodatkowo pomóc
Oprócz izolacji od spodu warto zadbać o ochronę samej doniczki. Można osłonić jej boki materiałem izolacyjnym przeznaczonym do zastosowań ogrodniczych, pamiętając, aby nie utrudniać odpływu wody. Przy zapowiadanych przymrozkach pomocna może być również biała włóknina ogrodnicza, która ogranicza wpływ zimnego wiatru i łagodzi krótkotrwałe spadki temperatury. Nie zapewnia jednak pełnej ochrony podczas długotrwałego, silnego mrozu.
Na powierzchni ziemi można rozłożyć cienką warstwę kory sosnowej. Ogranicza ona parowanie wody i pomaga zmniejszyć wahania temperatury podłoża. Nie należy jednak zasypywać nią podstawy pędów ani blokować odpływu nadmiaru wilgoci.
Jeżeli prognozy zapowiadają bardzo niskie temperatury, najlepszym rozwiązaniem może być przeniesienie chryzantem do jasnego, osłoniętego miejsca, o ile jest to możliwe. Trzeba przy tym pamiętać, że nawet dobrze zabezpieczona doniczka nie daje gwarancji utrzymania kwiatów aż do zimy. Styropian, włóknina i odpowiednia pielęgnacja mogą jednak pomóc dłużej zachować ich dekoracyjny wygląd.