Niemcy od dawna nie sadzą tui. Te rośliny wybierają na ich miejsce

Tuje stały się nieodłącznym elementem krajobrazu polskich miast, miasteczek i wiejskich osiedli. Są łatwe w utrzymaniu, szybko rosną, zasłaniają dom przed niepożądanymi spojrzeniami. Jednak mają one wiele wad, dlatego na zachodzie moda na tuje dawno przeminęła. Dlaczego nasi sąsiedzi rezygnują z żywotników? Co można sadzić w zamian?
- Tuje – dobre i złe strony
- Co można posadzić w zamian?
- Krzewy iglaste zamiast tuj
- Żywopłot z drzew i krzewów liściastych
- Czy tuje są faktycznie tańsze i mniej pracochłonne?
- Żywopłot mieszany
Tuje – dobre i złe strony
Popularny w Polsce żywotnik zachodni (tuja) przywędrował z Ameryki Północnej już w XIX wieku. Moda na ich powszechne sadzenie zaczęła się jednak kilkanaście lat temu i ma kilka przyczyn. Przede wszystkim są tanie i łatwe w uprawie. Raz posadzone, przy zachowaniu odpowiednich wymagań, będą rosnąć, tworząc gęsty, zimozielony żywopłot lub zieloną ścianę. Do zalet tuj można zaliczyć również zdolność do tłumienia hałasu, co jest nieocenione w przypadku domów stojących przy głośniejszej ulicy.
Żywotnik ma jednak wiele wad. Pierwszą z nich jest zaburzanie lokalnej bioróżnorodności. Nie stanowi pożywienia dla większości zwierząt (głównie ze względu na zawartość trującego tujonu). Poza tym nie przyciąga zapylaczy, a jego zaborcze wykorzystanie wody i składników odżywczych w glebie praktycznie uniemożliwia współistnienie z innymi roślinami w pobliżu. Co więcej tuje mają renomę łatwych w uprawie, ale tak naprawdę nie są dobrze przystosowane do naszego klimatu. Chociaż wymagają może mniej pracy niż ogród kwiatowy, to czerpią więcej wody i zasobów. Wymagają więc częstego nawożenia. Poza tym są narażone na ataki szkodników.
Mniej jednoznaczna jest ocena estetyczna. Wiadomo, o gustach się nie dyskutuje. Istnieją wielbiciele smukłych, ciemnozielonych i szmaragdowych drzewek. Mają one też wielu przeciwników. Przede wszystkim dlatego że wyparły z krajobrazu wiejskiego i podmiejskiego typowy, różnorodny „wiejski ogródek”. Rzadziej widzimy za płotem forsycje i bzy, a częściej monotonną, zieloną ścianę.
Co można posadzić w zamian?
U naszych zachodnich sąsiadów nie sadzi się tuj na taką skalę. Preferowane są alternatywy o następujących cechach:
Krzewy i drzewa zimozielone (ozdoba i ochrona przed niepożądanym wzrokiem przez cały rok)
Krzewy kwitnące (jako ozdoba i pokarm dla zapylaczy)
Krzewy owocujące (pokarm dla ptaków i drobnych ssaków)
Najlepszym rozwiązaniem jest posadzenie żywopłotu mieszanego, złożonego z kilku gatunków, z których każdy spełnia jedną z powyższych ról. Musimy jednak uważać, żeby nie zamienić jednego niepożądanego gatunku na inny – chociażby inwazyjny sumak octowiec, czeremchę amerykańską czy rdestowiec japoński.
Krzewy iglaste zamiast tuj
Z drzew iglastych, również cyprysowców, najlepszą alternatywą jest cis pośredni. Ten dalszy, europejski kuzyn żywotnika ma bardziej elegancki wygląd, lepiej radzi sobie z suszą, mrozami i cieniem. Nie do końca przypomina tuję, bo ma igły zamiast łusek. Poza tym spełnia jednak podobną rolę w ogrodzie. Jego główną wadą może być powolny wzrost. Chociaż może to być zaleta. Powolny wzrost oznacza bardziej stabilną, zwartą strukturę i nie tak częstą potrzebę przycinania. Jego wielką zaletą jest natomiast długowieczność. Jeżeli myślimy o ogrodzie na całe pokolenia, to cis stanie na wysokości zadania, podczas kiedy tuja zacznie się przerzedzać po 20-30 latach. Cis, podobnie jak tuja jest jednak rośliną trującą i nie będzie najlepszym wyborem, jeżeli chcemy kształtować różnorodność biologiczną w ogrodzie lub musimy uważać na bezpieczeństwo dzieci i zwierząt domowych.
Kolejnym dobrym zamiennikiem jest jałowiec. Jeżeli mamy stanowisko nasłonecznione, to ten iglak doskonale zastąpi żywotnika. Przede wszystkim jest dobrze osadzony w polskim ekosystemie. Znosi nie tylko mrozy, ale i susze. Jego ostre igły, na gęsto osadzonych gałęziach stanowią naturalną ochronę przed nieproszonymi gośćmi. Jałowiec nie wymaga prawie żadnej pielęgnacji poza zapewnieniem odpowiedniego stanowiska. Z drugiej strony nie da się go przyciąć do równej, zielonej ściany – co może być zaletą lub wadą, zależnie od preferencji estetycznych. Tempo jego wzrostu ocenia się jako średnie (15 cm/rok).
Jeszcze inną dobrą alternatywą są cyprysiki. Pod wieloma względami przypominają tuje. Są jednak bardziej odporne na mrozy (do -15 stopni) i dają się łatwiej formować, dzięki bardziej miękkim pędom. Z tujami łączy je zdolność szybkiego rośnięcia, co jest świetnym rozwiązaniem jeżeli chcemy w krótkim czasie wyhodować gęsty żywopłot.
Żywopłot z drzew i krzewów liściastych
Drzewa i krzewy liściaste, w zależności od gatunku, mogą wymagać więcej pracy, ale mają wiele zalet, które czynią je dobrymi alternatywami dla żywotnika.
Do popularnych krzewów na żywopłot należą berberys, ligustr, grab czy śnieguliczka biała. Grab i ligustr dorastają do wystarczających rozmiarów, żeby zastąpić tuje i cyprysiki. Nie wszystkie jednak są zimozielone. Ligustr zimozielony zachowuje liście przez cały rok, ale już liście grabu będą brązowiały w okresie zimowym.
Niskim i gęsto rosnącym krzewem, który nie traci liści jest bukszpan wieczniezielony. Rośnie jednak powoli i nie zastąpi wysokiej, gęstej ściany jaką tworzą tuje.
Wysokim krzewem liściastym, o gęstym pokroju i wiecznie zielonych liściach jest laurowiśnia. Dlatego zdobywa u nas coraz większą popularność. Jednak ma wiele wad – nie za dobrze radzi sobie z mrozem i wiatrem, wymaga stale wilgotnej gleby i nawożenia oraz regularnego przycinania. To zabiera czas i generuje koszty. W dodatku już same sadzonki nie należą do najtańszych.
Czy tuje są faktycznie tańsze i mniej pracochłonne?
Odpowiedź zależy od tego czego szukamy. Tuje nadal należą do najtańszych, powszechnie dostępnych roślin iglastych. W połączeniu ze zdolnością szybkiego rośnięcia i małymi wymogami pielęgnacyjnymi mogą być bardzo kuszące. Jak to się ma do innych wymienionych tutaj krzewów? Czy wybór tuj to rzeczywiście kwestia oszczędności pieniędzy, energii i czasu?
Rozpatrując opłacalność zakładania żywopłotu z różnych gatunków trzeba wziąć pod uwagę cenę sadzonek (na metry, bo niektóre sadzi się gęściej od innych), koszt pielęgnacji i ewentualną wymianę w trakcie użytkowania.
Zacznijmy od porównania cen sadzonek (orientacyjny cennik na rok 2026):
| Gatunek | Tempo wzrostu | Docelowa wysokość | Zimozielony | Rozstawa | Cena za sadzonkę |
|---|---|---|---|---|---|
| Tuja (odm. Szmaragd) | 20-30 cm/rok | 2,5-3 m | tak | 50-60 cm | 25-35 zł |
| Cis pospolity | 10-20 cm/rok | 2-5 m | tak | 40-60 cm | 40-60 zł |
| Jałowiec (odm. Skyrocket) | 15-25 cm/rok | 4-6 m | tak | 50-60 cm | 30-50 zł |
| Grab pospolity | 20-40 cm/rok | 2-4 m | Zachowuje liście | 30-50 cm | 15-25 zł |
| Laurowiśnia (odm. Rotundifolia) | 30-40 cm/rok | 2-3- m | tak | 60-80 cm | 30-45 zł |
Cena za sztukę może być myląca. Kupując krzewy na żywopłot lub szpaler musimy brać pod uwagę gęstość sadzenia. W przypadku tui powinno zostać zachowane 50-60 cm między poszczególnymi krzewami. Oznacza to, że na 10 m szpaleru będziemy potrzebować ok. 5 tuj. Przyjmując cenę 30 zł/sadzonkę, wydamy 150 zł. Grab pospolity jest tańszy za sztukę, ale wymaga gęstszego sadzenia. Na 10 m szpaleru możemy zakupić 8 sadzonek. To będzie kosztować ok. 160 zł. W porównaniu do nich cis pospolity jest bardzo drogi. Sadzi się go gęściej niż tuję, a kosztuje prawie dwa razy więcej. Za te same 10 m cisu zapłacimy 300-350 zł.
Trzeba jednak pamiętać, że sama cena zakupu nie decyduje o kosztach utrzymania. Na przykład cis w dłuższej perspektywie wymaga mniej pielęgnacji niż tuja i starcza na lata. Jeden duży wydatek i odpowiednie ulokowanie rośliny będzie więc procentować oszczędnościami w przyszłości. Chociażby z powodu rzadszego przycinania.

Żywopłot mieszany
Innym wyjściem, zapewniającym trwalszą i estetycznie satysfakcjonującą barierę od ulicy jest żywopłot mieszany. Złożony z maksymalnie pięciu odpowiednio dobranych gatunków, nie tylko jest ekologiczny, ale zmienia kolory i wygląd w różnych porach roku. Poza tym rośliny wspierają się nawzajem, co sprawia, że są mocniejsze i potrzebują mniej zabiegów ze strony ogrodnika.
Dużym wyzwaniem będzie tutaj jednak zapewnienie odpowiedniego kształtu. Niektóre rośliny – zwłaszcza liściaste – będą potrzebowały częstszego przycinania. Wszystko zależy od tego jak je dobierzemy. Żeby dokładnie przewidzieć ich koszt utrzymania trzeba przemyśleć różne warianty mieszanego żywopłotu. Czy chcemy do niego wkomponować powolny, ale łatwy do formowania cis czy raczej zależy nam na gęstych roślinach liściastych – jak grab, laurowiśnia czy bukszpan.
Jak widać istnieje wiele alternatyw dla tui. Jeżeli zależy nam na estetyce, kultywowaniu tradycji ogrodniczych lub różnorodności biologicznej, to warto rozpatrzeć którąś z powyższych opcji.