Chcesz oddać liście za darmo? Uwaga na te przepisy, zanim wystawisz worki przed posesję

Jesienią polskie samorządy uruchamiają specjalne, sezonowe akcje odbioru liści. Mieszkańcy niektórych miejscowości mogą otrzymać bezpłatne worki na biomasę. Każda gmina ustala jednak własne zasady, dlatego warto zorientować się, czego dokładnie dotyczy zbiórka i gdzie zgłosić się po worki na bioodpady.
- Ruszyły jesienne zbiórki liści. Gminy rozdają darmowe worki
- Każda gmina ma własne zasady – warto się z nimi zapoznać
- Odbierają liście z chodnika. Co zrobić z bioodpadami z ogródka?
- Czy wolno spalać liście w ogrodzie? Przepisy wskazują pewien wyjątek
Ruszyły jesienne zbiórki liści. Gminy rozdają darmowe worki
Spadające liście błyskawicznie pokrywają chodniki, trawniki, pobocza i podwórka. Część samorządów stara się jak najszybciej uporządkować teren gminy, na przykład poprzez uruchamianie okresowych akcji wywozu bioodpadów. Mieszkańcy niektórych miejscowości mogą otrzymać bezpłatne worki, które po wypełnieniu liśćmi należy wystawić przed posesję. Zostaną one odebrane we wskazanym terminie albo po zgłoszeniu takiej potrzeby.
Jednym z większych polskich miast przeprowadzających taką inicjatywę jest Poznań, gdzie obecnie trwa akcja „Liść”. Właściciele nieruchomości, którzy odpowiadają za porządkowanie chodników przy posesjach, mogą skorzystać z pomocy przy utylizacji zebranych liści. Miasto Poznań zapewni worki na te odpady oraz pokryje koszt ich odbioru. Zamówienia na worki przyjmowane są telefonicznie oraz mailowo, a ich liczba jest uzależniona od przydrożnego drzewostanu. W ramach akcji „Liść” odbierane będą wyłącznie liście zebrane z pasa drogowego.
Każda gmina ma własne zasady – warto się z nimi zapoznać
Własną jesienną zbiórkę uruchomiła także gmina Komprachcice. Jej mieszkańcy mogą odbierać worki na liście w urzędzie gminy. W tym przypadku jedna posesja może otrzymać maksymalnie cztery worki. Odbiór liści pokrywa się z listopadowym harmonogramem wywozu odpadów BIO.
Mieszkańcy Tarnowskich Gór mogą z kolei zgłosić się do urzędu miasta po dodatkowe, brązowe worki na bioodpady. Rocznie mieszkańcy nieruchomości jednorodzinnych i wielolokalowych mogą otrzymać maksymalnie 10 sztuk takich worków. Można do nich wrzucać nie tylko liście, ale też gałązki i trawę. Dodatkowych worków nie otrzymają osoby, które korzystają z ulgi na kompostownik.

Odbierają liście z chodnika. Co zrobić z bioodpadami z ogródka?
Władze Inowrocławia ogłosiły z kolei, że mieszkańcy do 30 listopada mogą bezpłatnie pobierać worki w Wydziale Gospodarki Komunalnej, Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta. W tym przypadku akcja dotyczy jedynie utylizacji liści zebranych z chodników znajdujących się przy drzewach rosnących w pasie dróg gminnych. Wypełnione worki odbiera Inowrocławska Gospodarka Komunalna i Mieszkaniowa we wtorki oraz czwartki. Mieszkaniec powinien telefonicznie zgłosić potrzebę odbioru liści, a następnie wystawić worki przed posesją.
Mieszkańcy mogą skorzystać także z innych opcji utylizacji spadających liści. Są to bioodpady, które można kompostować albo zawieźć do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Większość gminnych akcji nie obejmuje bowiem odbioru liści zebranych na własnej posesji.
Czy wolno spalać liście w ogrodzie? Przepisy wskazują pewien wyjątek
Właściciele zadrzewionych posesji każdej jesieni muszą szczególnie dbać o systematyczne porządkowanie ogródka. Spadające liście, drobne gałązki oraz trawa wymagają utylizacji, a wielu mieszkańców wciąż uważa, że najlepszym sposobem na pozbycie się takich bioodpadów jest rozpalenie ogniska. Ustawa o odpadach z 14 grudnia 2012 r. ogranicza możliwość spalania odpadów roślinnych poza przeznaczonymi do tego instalacjami, ale przepisy przewidują jeden wyjątek. Pozostałości roślinne można spalać na terenie tych gmin, gdzie nie prowadzi się selektywnej zbiórki lub odbioru odpadów ulegających biodegradacji i jednocześnie nie narusza to innych przepisów.
W pewnych przypadkach spalanie liści na własnej posesji jest dozwolone, jednak właściciel musi uważać, by dym z ogniska nie zdenerwował sąsiadów. Spalanie bioodpadów na własnej działce może być bowiem potraktowane jako immisja, a właściciel sąsiedniej nieruchomości może domagać się ugaszenia ogniska.
Jeśli nasza gmina prowadzi jesienną akcję utylizacji liści, to warto skorzystać z tej możliwości. Najpierw należy jednak zapoznać się z lokalnymi zasadami przydzielania worków oraz odbioru bioodpadów.