Kwitnie jesienią i pachnie brzoskwiniami. Ten zimozielony krzew wciąż jest mało znany

Jesienią ogród wcale nie musi robić się szary i nudny. Są rośliny, które właśnie o tej porze roku pokazują swoje największe atuty. Jedną z nich jest osmantus, nazywany także wończą. To zimozielony krzew o błyszczących liściach i drobnych kwiatach, które potrafią bardzo intensywnie pachnieć. Ich słodki aromat bywa porównywany do brzoskwiń, moreli i miodu.
- Kwitnie wtedy, gdy większość roślin już przekwita
- Lubi słońce, ciepło i przepuszczalną ziemię
- Pachnący żywopłot
- Wybór odmiany ma znaczenie
Kwitnie wtedy, gdy większość roślin już przekwita
Osmantus nie należy do najbardziej oczywistych wyborów do ogrodu, ale zdecydowanie warto zwrócić na niego uwagę. Krzew przez cały rok zachowuje zielone, skórzaste liście, dzięki czemu nawet zimą pozostaje dekoracyjny. U niektórych odmian liście mają ząbkowane brzegi i przypominają nieco liście ostrokrzewu.
Największą atrakcją są jednak kwiaty. Są niewielkie i jasne, ale pojawiają się w dużej liczbie, a ich zapach jest znacznie intensywniejszy, niż można byłoby się spodziewać po ich rozmiarze. W zależności od gatunku i odmiany kwitnienie przypada na późne lato lub jesień.
Lubi słońce, ciepło i przepuszczalną ziemię
Osmantusy najlepiej posadzić w miejscu słonecznym albo lekko zacienionym. Powinno być również zaciszne, ponieważ silny wiatr może uszkadzać liście i pędy. Dobrym miejscem może być stanowisko przy ścianie domu, ogrodzeniu lub wśród innych krzewów.
Podłoże powinno być żyzne i przepuszczalne. Osmantus nie lubi, gdy woda długo utrzymuje się przy korzeniach. Po posadzeniu młody krzew trzeba regularnie podlewać, szczególnie podczas suchej pogody. Starsza, dobrze ukorzeniona roślina jest mniej wymagająca.
Warto pamiętać, że poszczególne gatunki różnią się odpornością na mróz. Niektóre lepiej radzą sobie w polskim klimacie, inne potrzebują bardzo ciepłego stanowiska i zimowej ochrony. Przed zakupem warto więc sprawdzić, jaki gatunek lub odmianę oferuje szkółka.

Pachnący żywopłot
Osmantus ma naturalnie gęsty pokrój i dobrze reaguje na cięcie. Dzięki temu może być wykorzystywany jako pojedynczy krzew, ale również jako element zimozielonego żywopłotu. Regularne skracanie pędów pozwala utrzymać zwarty kształt i sprzyja zagęszczaniu rośliny.
Nie trzeba jednak od razu sięgać po sekator. Jeśli krzew rośnie pojedynczo i ma wyglądać naturalnie, zwykle wystarczy usuwanie uszkodzonych lub nadmiernie zagęszczających pędów.
Osmantusy warto posadzić w miejscu, obok którego często przechodzimy. Przy tarasie, wejściu do domu czy ścieżce jej zapach będzie znacznie bardziej wyczuwalny niż w odległym zakątku ogrodu.
Wybór odmiany ma znaczenie
Osmantus może dobrze sprawdzić się w ogrodzie, ale nie każdy sprzedawany pod tą nazwą krzew będzie równie odporny na polskie zimy. To szczególnie ważne w chłodniejszych regionach kraju.
Do gruntu lepiej wybierać odmiany o potwierdzonej odporności na mróz. Bardziej wrażliwe rośliny można natomiast uprawiać w dużych donicach i na zimę przenosić w osłonięte miejsce.
Do polskiego ogrodu najlepiej wybierać bardziej odporne odmiany osmantusa, przede wszystkim wończę Burkwooda oraz wybrane odmiany wończy różnolistnej, takie jak ‘Goshiki’, ‘Purpureus’ czy ‘Variegatus’. W cieplejszych, osłoniętych miejscach mogą dobrze zimować w gruncie, choć młode krzewy warto zabezpieczać przed silnym mrozem. Znacznie ostrożniej trzeba podchodzić do wończy pachnącej, która jest bardziej wrażliwa na niskie temperatury i w chłodniejszych rejonach Polski może wymagać ochrony zimowej lub uprawy w pojemniku.