Ten internetowy ekotrik może zrobić więcej szkód niż pożytku. Nie zawsze działa jak na tik toku

Fusy po herbacie często uchodzą za prosty, ekologiczny sposób na odżywienie roślin — i rzeczywiście, czasem potrafią zdziałać cuda. Jest jednak haczyk, o którym wiele osób nie ma pojęcia. W liściach zostaje kofeina i inne związki, które w nieodpowiednich warunkach mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc, osłabiając rośliny w ogrodzie i na parapecie. Których gatunków lepiej w ogóle nie dokarmiać herbatą i dlaczego? I co zastosować zamiast tego, żeby nie ryzykować?
- Rośliny, które nie lubią fusów z herbaty
- Herbata i kawa: kofeina a wzrost roślin
- Zasady używania herbaty do roślin
- Domowe nawozy: banan i skorupki jaj
Rośliny, które nie lubią fusów z herbaty
Za potencjalnie problematyczny składnik herbaty dla roślin najczęściej uznaje się kwas taninowy.
Gdy trafia do podłoża, może obniżać jego pH, czyli stopniowo je zakwaszać. Dla wielu roślin ozdobnych to wręcz świetna wiadomość.
Są jednak gatunki, które lepiej rosną w ziemi neutralnej albo zasadowej. Wśród roślin domowych i balkonowych, które raczej nie polubią herbacianych fusów, warto wymienić:
kaktusy
tymianek
rozmaryn
lawenda
szałwia
aloes
W ogrodzie ziemię o odczynie zasadowym preferują m.in.:
bez czarny
berberys Thunberga
bukszpan wieczniezielony
rokitnik pospolity
bez (lilak pospolity)
W zasadowym podłożu dobrze odnajduje się też wiele drzew liściastych i owocowych oraz część
iglastek (szczególnie cis, jałowiec sabiński i modrzew europejski). Zanim posadzisz coś nowego w ogrodzie albo kupisz
kolejną roślinę do domu, sprawdź, czy woli glebę kwaśną, neutralną czy zasadową. Te gatunki, które lubią odczyn
kwaśny, zwykle chętnie skorzystają ze składników odżywczych obecnych w herbacianych fusach.
Herbata i kawa: kofeina a wzrost roślin
Herbata, podobnie jak kawa, zawiera kofeinę. Teina — najważniejszy związek pobudzający obecny w herbacie — pod względem chemicznym jest dokładnie tą samą substancją co kofeina w kawie. U wielu osób jej działanie wydaje się jednak łagodniejsze, bo garbniki z herbaty spowalniają wchłanianie i rozkładają efekt w czasie.
Rośliny wytwarzające kofeinę wykorzystują ją jak naturalną broń: działa jak pestycyd i toksyna, która pomaga ograniczać szkodniki oraz „wypychać” konkurencję z najbliższego otoczenia. Dla wielu gatunków — podobnie jak dla człowieka przy zbyt wysokich dawkach — jest to substancja niekorzystna, a nawet szkodliwa.
U dojrzałych roślin kofeina zwykle nie stanowi bezpośredniego zagrożenia. Problemem bywa raczej skutek jej stosowania, czyli zakwaszanie podłoża. Sama kofeina potrafi natomiast hamować rozwój siewek i bardzo młodych roślin. To właśnie dlatego fusy po herbacie i kawie nie są dobrym pomysłem przy nowalijkach oraz świeżo rosnących sadzonkach.
Zasady używania herbaty do roślin
Nawet jeśli dana roślina świetnie reaguje na herbatę, warto trzymać się kilku prostych zasad. Przede wszystkim używaj fusów bez żadnych opakowań albo sięgaj wyłącznie po herbaty w torebkach biodegradowalnych. Informację o rodzaju papieru zwykle znajdziesz na etykiecie lub na opakowaniu.
Poza tym lepiej omijać herbaty smakowe i mocno aromatyzowane. To same liście herbaty mają działać jak delikatny nawóz dla innych roślin. W przypadku „ulepszanych” mieszanek trudno mieć pewność, co dokładnie dodano do naparu, który nagle intensywnie pachnie cytryną, maliną czy innym owocem.
Warto też nie podawać roślinom herbaty dosładzanej. Cukier — szczególnie w ogrodzie — może sprzyjać zbyt szybkiemu namnażaniu mikroorganizmów, także tych niekorzystnych dla roślin. Dodatkowo bywa wabikiem dla owadów, np. os i mrówek. Dla insektów cukier to łatwe paliwo, a nie wszystkie będą po naszej stronie. Trzeba jednak pamiętać, że sama woda z cukrem potrafi wspierać rośliny doniczkowe.
Najczęściej do podlewania, delikatnego nawożenia i zraszania roślin najlepiej sprawdzają się fusy z czystej, liściastej herbaty — bez żadnych dodatków.
Domowe nawozy: banan i skorupki jaj
Jest wiele innych naturalnych sposobów, by poprawić kondycję roślin i pobudzić je do lepszego wzrostu. Gatunki, które nie lubią kwaśnego podłoża, zwykle potrzebują większej dawki wapnia. Dobrze reagują też na potas, który wspiera rozwój, szczególnie u młodych sadzonek. Prostym, domowym źródłem potasu oraz innych cennych składników (fosforu, wapnia, krzemu, magnezu i siarki) jest skórka od banana.
Popularnym źródłem wapnia, pomagającym obniżyć kwasowość ziemi, są także skorupki jaj. Najwygodniej używać tych dobrze wysuszonych i drobno pokruszonych. Taki proszek można wsypać prosto do podłoża w ogrodzie albo do doniczki. Da się też przygotować „wywar”: zalać skorupki wodą i zostawić na kilka dni. Część korzystnych minerałów przejdzie do wody, a powstały roztwór sprawdzi się jako delikatna odżywka dla sukulentów i innych roślin, które preferują bardziej zasadowe warunki.
Kiedy sięga się po różne domowe nawozy, nie trzeba ograniczać się wyłącznie do fusów po kawie czy herbacie. Można je natomiast dorzucać do kompostu — pod warunkiem, że nie są zabrudzone chemią ani domieszkami plastiku.
