Kiedy nawozić róże? Terminy i zasady nawożenia krok po kroku

Róże nigdy nie wychodzą z mody, i ma to swoje uzasadnienie: mało który krzew potrafi rozwinąć tyle barwnych kwiatów – i to zwykle od maja aż do września. Tyle tylko, że to co nas tak zachwyca, roślinę kosztuje wiele wysiłku. Aby Wasze róże mogły kwitnąć w najlepszym razie nawet przez całe dziesięciolecia, potrzebują do tego mnóstwo składników odżywczych. Nawożenie róż jest bardzo ważnym zabiegiem, który trzeba wykonać odpowiednio i we właściwym czasie.
- Kiedy i jak nawozić róże?
- Nawożenie róż latem
- Czy nawozić róże podczas sadzenia i jesienią?
- Czy nawożenie potasem jest naprawdę korzystne dla róż?
Kiedy i jak nawozić róże?
Aby róże w ogrodzie pięknie rosły, muszą być regularnie zasilane nawozem. Czy to będą róże rabatowe, wielokwiatowe, krzaczaste, czy pnące, tylko wtedy rozwiną swoje wspaniałe kwiaty, jeśli otrzymają wystarczającą ilość pokarmu. W skrócie wygląda to następująco:
- Pierwsze nawożenie wykonuje się wiosną po cięciu róż w marcu. Rozsypuje się nawóz organiczny, na przykład obornik, w strefie korzeni i przerabia płytko z ziemią.
- Po letnim cięciu, pod koniec czerwca, po raz drugi zasila się róże powtarzające kwitnienie nawozem mineralnym.
- Nowo posadzone róże po raz pierwszy nawozi się po kwitnieniu.
Prawdziwi fani róż najchętniej stosują do ich nawożenia wiosną dobrze dojrzały obornik. Zawiera on ok. 2% azotu, 1,5% fosforanów, 2% potasu i różne mikroelementy – optymalna mieszanka dla róż. Dzięki dużej zawartości błonnika obornik wzbogaca ziemię również w próchnicę.
Jeśli ktoś mieszka na wsi i ma tam w okolicy znajome gospodarstwo hodujące krowy, powinien zrobić zapas obornika. Świeży nawóz należy pozostawić do rozkładu przynajmniej na pół roku, zanim będzie służył do nawożenia róż. Wiosną po przycięciu róż rozdzielcie po pół wideł obornika pod każdy krzew w obrębie bryły korzeniowej i zmieszajcie płytko z ziemią, żeby się prędzej rozłożył.
Ogrodnicy róż, którzy mieszkają poza wsią, mają problem zarówno z zaopatrzeniem, jak i z przechowywaniem obornika. Na szczęście w handlu jest dostępna dobra alternatywa: obornik suchy i granulowany. Granulki nawozu rozsiewa się wokół rośliny i miesza z ziemią. Na metr kwadratowy rabaty wystarczy ilość ok. 200 g.
Nawożenie róż latem
Większość odmian róż powtarza kwitnienie, to znaczy po pierwszym rzucie kwiatów tworzy na nowych pędach kolejne pąki kwiatowe, które otwierają się latem. Takie róże przycina się lekko po przeminięciu wiosennej fali kwiatów, aby pobudzić tworzenie nowych pędów. Ponieważ takie powtarzanie kwitnienia kosztuje rośliny mnóstwo sił, celowe jest ponowne nawożenie po letnim cięciu.
Drugie nawożenie powinno możliwie szybko wykazywać działanie, dlatego miłośnicy róż sięgają najczęściej po produkty mineralne. Ważne jest przy tym, abyście nie przesadzali z wielkością drugiej dawki nawozu – nie powinna być większa niż 20-30 g na metr kwadratowy. Jeśli przedobrzycie z letnim nawożeniem, pędy róż nie zdążą w porę zdrewnieć przed nadejściem zimy i będą podatne na mróz. Dlatego nie podawajcie swoim różom nawozu zbyt późno – ostatni termin to połowa lipca.
Dobrym wyborem są nawozy mineralne o powolnym uwalnianiu. Zaopatrują one królową kwiatów przez wiele miesięcy według potrzeb w ważne składniki pokarmowe główne jak i niezbędne mikroelementy. Do optymalnego działania potrzebne jest równomierne rozrzucenie nawozu o przedłużonym działaniu wokół róż, płytkie wymieszanie go z ziemią i regularne nawadnianie. W razie potrzeby można wspierać róże w okresie kwitnienia nawozem płynnym.
Czy nawozić róże podczas sadzenia i jesienią?
Od sierpnia nie należy zasilać róż nawozem zawierającym azot. Dodatkowa dawka nawozu, zwłaszcza azotowego, pobudzałaby tworzenie nowych pędów, te nie miałyby jednak dosyć czasu, aby dojrzeć. Miękkie pędy przemarzną w niskich temperaturach, osłabiając tym krzew i czyniąc bardziej podatnym na choroby i szkodniki.
Nie zaleca się nawożenia róż podczas sadzenia; ważniejszy od nadziemnego wzrostu jest rozwój korzeni. Zamiast nawozu lepiej jest zastosować polepszacz gleby, który stymuluje zdrowy rozwój organizmów glebowych i pomaga róży ukorzenić się w nowym miejscu. Kiedy róża uzyska już stabilizację na stanowisku, można ją po raz pierwszy zasilić nawozem. W przypadku krzewów różanych sadzonych wiosną i wczesnym latem, odpowiednią porą jest do tego czas po pierwszym kwitnieniu. Następnie nawożenie można prowadzić do mniej więcej końca lipca.

Czy nawożenie potasem jest naprawdę korzystne dla róż?
Panuje powszechne przekonanie, że nawóz potasowy chroni róże szkodami od mrozu. Czy to w podręcznikach, czy w poradnikach ogrodniczych – wszędzie zaleca się nawożenie potasowe róż. Podany późnym latem lub jesienią siarczan potasu ma podobno wspomagać mrozoodporność roślin i zapobiegać potencjalnym uszkodzeniom przez niskie temperatury.
Istnieją jednak również głosy krytyczne, kwestionujące te utrwalone twierdzenia. Hodowcy róż z chłodniejszych regionów, którzy kwestionują to zalecenie uważają, że w literaturze specjalistycznej można po prostu przeczytać: „potas może zwiększyć mrozoodporność”. Ponieważ nie ma na to dowodów naukowych, jedni powołują się na drugich i nikt nie ma odwagi przerwać tego koła – w końcu to on byłby wówczas odpowiedzialny za wszelkie potencjalne uszkodzenia zimą.
Jeśli wierzycie w to, róbcie tak. Zwracajcie tylko uwagę na to, że związana z nawozem potasowym siarka zakwasza glebę i może zakłócać pobieranie składników odżywczych. Dlatego też przy regularnym stosowaniu nawozów potasowych powinno też pojawić się okresowe wapnowanie.
