Duńczycy celowo robią dołki w ogrodach. Polacy mogą się od nich wiele nauczyć

Woda spływająca z dachów i chodników może w krótkim czasie doprowadzić do lokalnych podtopień. Duńczycy poradzili sobie z tym problemem w prosty sposób. Czy wiesz, że charakterystyczne zagłębienia pojawiające się w skandynawskich ogrodach mogą skutecznie ochronić budynek przed zalaniem?
- Zwykła rabata czy ochrona przed podtopieniem?
- Ile wody zmieści się w ogrodzie deszczowym?
- Ogród deszczowy nie wszędzie się sprawdzi – o tym trzeba pamiętać
- Jakie rośliny poprawiają przenikalność gruntu?
Zwykła rabata czy ochrona przed podtopieniem?
W duńskich ogrodach można spotkać charakterystyczne, zagłębione rabaty obsadzone bylinami i trawami. Osoby nieobeznane w temacie mogą pomyśleć, że pełnią one funkcję ozdobną, jednak ich główne przeznaczenie jest całkiem inne. Wszystko staje się jasne podczas intensywnych opadów, gdy zagłębienia zaczynają wypełniać się wodą doprowadzaną z dachu albo utwardzonej części posesji. W Danii takie rozwiązanie nazywa się „regnbede”, a w anglojęzycznych materiałach jest to po prostu „rain garden” lub „rain bed”.
To proste, ale skuteczne rozwiązanie – rabaty uformowane na kształt misy mogą bowiem uratować piwnicę przed zalaniem. Woda trafia do takiego zagłębienia rurą albo korytkiem. Przez pewien czas utrzymuje się w niecce, a następnie przenika do gruntu. Taką rabatę można też połączyć z systemem rozsączającym.
Ogród deszczowy przez większość czasu powinien pozostawać pusty. Woda utrzymuje się w nim tylko podczas opadów i przez pewien czas po ich zakończeniu, a po dużym deszczu infiltracja może trwać do 48 godzin. Taki ogród minimalizuje ryzyko lokalnego podtopienia, ale ze względu na ograniczoną pojemność może okazać się rozwiązaniem niewystarczającym przy bardzo intensywnych ulewach.
Ile wody zmieści się w ogrodzie deszczowym?
O tym, ile wody może pomieścić ogród deszczowy, decyduje powierzchnia oraz głębokość rabaty. Im jest ona większa, tym lepszą ochronę gwarantuje. Przykładowo, dla powierzchni 10 m² i zagłębienia wynoszącego 0,10 m będzie to 1 m³, czyli 1000 litrów wody. Przy średniej głębokości spiętrzenia wynoszącej 20 cm będzie to 2 m³, a więc 2000 litrów, natomiast przy 30 cm – 3000 litrów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że te obliczenia nie odnoszą się do misy o łagodnych brzegach, tylko do rabaty, która w każdym punkcie ma dokładnie taką samą głębokość.
Czy 2000 litrów pojemności wystarczy, by zebrać wodę spływającą z dachu? Według Aarhus Vand inwestor powinien przygotować co najmniej 10 m² rabaty o zagłębieniu 20 cm na każde 100 m² dachu. Gmina Rødovre zaleca, aby zagłębienie rabaty liczyło około 20–30 cm. Ogród deszczowy powinien być wyposażony zarówno w dopływ, jak i odpływ nadmiaru wody. Gmina podkreśla również potrzebę zachowania porowatości podłoża. Zadeptywanie rabaty może pogarszać warunki wsiąkania.

Ogród deszczowy nie wszędzie się sprawdzi – o tym trzeba pamiętać
Ogród deszczowy powinien być oddalony o co najmniej 5 m od budynku. Dzięki temu inwestor ograniczy ryzyko zawilgocenia fundamentów. Przed wyborem miejsca pod rabatę należy też upewnić się, że w jego pobliżu nie przebiegają podziemne instalacje ani nie docierają grube korzenie drzew.
Woda spadająca z dachów zawsze powinna spływać od domu w kierunku rabaty. Odpowiednio ukształtowany, łagodny spadek terenu pozwoli na odsunięcie wody od fundamentów. Aarhus Vand zaleca, by takie zagłębienie zawsze znajdowało się na niższym poziomie niż dom, by w razie intensywnych opadów woda nie powracała w stronę budynku. W przypadku przelewu warto przygotować przestrzeń awaryjną w postaci trawnika lub kolejnej rabaty.
Jakie rośliny poprawiają przenikalność gruntu?
W ogrodzie deszczowym powinny znaleźć się nasadzenia dobrze znoszące zmienną wilgotność. Rośliny muszą bowiem wytrzymać okresowe zalewanie, a także tygodnie bez opadów. Na duńskich rabatach rośnie na przykład kosaciec syberyjski, krwawnica pospolita, rdest wężownik i sadziec konopiasty. Te rośliny, które potrzebują najwięcej wody, sadzi się na samym dnie zagłębienia.
Dobór odpowiednich roślin to część sukcesu. Równie ważne będzie porowate podłoże. Jeśli na działce występuje słabo przepuszczalny grunt, to przed budową ogrodu deszczowego warto przeprowadzić prosty test. W tym celu należy wykopać niewielki dołek, napełnić go wodą i sprawdzić, jak szybko obniża się jej poziom. W ten sposób można ustalić, czy wybrane miejsce rzeczywiście nadaje się do rozsączania. Ciężka, gliniasta ziemia może sprawić, że woda będzie odpływała zbyt wolno. W takim przypadku rabatę można połączyć z inną przestrzenią magazynującą.