Dostał grzywnę 2270 zł za podarowanie znajomemu nasion z własnego ogrodu.

Wielu ogrodników z dumą zbiera nasiona warzyw i kwiatów ze swoich działek, aby dzielić się nimi z bliskimi, przyjaciółmi czy sąsiadami. To wspaniała tradycja, która wspiera zachowanie starych, lokalnych gatunków i pomaga zmniejszać ilość odpadów. Niestety, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że według polskiego prawa nawet niewinna wymiana czy sprzedaż nasion może być traktowana jako nielegalny handel materiałem siewnym. Przepisy są rygorystyczne, a kary mogą wynosić nawet kilka tysięcy złotych.
- Prawo nasienne w Polsce: co warto wiedzieć?
- Wyjątki w prawie dotyczącym wymiany nasion
- Legalny obrót nasionami: przepisy i sankcje
- Restrukcje w sprzedaży nasion: ochrona czy przeszkoda?
Prawo nasienne w Polsce: co warto wiedzieć?
Wymiana nasion pomiędzy ogrodnikami to tradycja kultywowana od lat. Dzielimy się nimi podczas spotkań miłośników ogrodnictwa, lokalnych jarmarków lub po prostu darujemy sobie paczuszki. Jednak obowiązujące w Polsce prawo dotyczące nasion wyraźnie wskazuje, kto ma prawo handlować materiałem siewnym, a kto nie.
Zgodnie z ustawą o nasiennictwie, materiał siewny obejmuje nie tylko nasiona, lecz także bulwy, cebule czy sadzonki przeznaczone do rozmnażania roślin. Handel materiałem siewnym obejmuje nie tylko sprzedaż, ale również jego oferowanie, dostarczanie czy przekazywanie w inny sposób. To oznacza, że jeśli ktoś przekazuje swoje nasiona za niewielką opłatą lub wysyła je przez Internet, formalnie prowadzi działalność wymagającą rejestracji w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Istotne jest, że nawet działanie bez zysku – np. sprzedaż „za symboliczną złotówkę” – również jest traktowane jako handel. W takiej sytuacji nie wystarczy wskazać, że nasiona pochodzą „z kolekcji prywatnej”. Bez odpowiedniego wpisu taka działalność jest nielegalna i może skutkować karą finansową.
Wyjątki w prawie dotyczącym wymiany nasion
Na szczęście prawo przewidziało pewne odstępstwo. Jeżeli ogrodnik przekazuje nasiona nie w celach sprzedaży, innemu miłośnikowi ogrodnictwa, który użyje ich jedynie do własnej hodowli, nie jest zobowiązany do zgłaszania tego do ewidencji. Taka wymiana między ogrodnikami jest całkowicie legalna – pod warunkiem, że nie dotyczy odmian podlegających ochronie prawnej.
Czego zatem nie wolno robić? Nie można przekazywać czy sprzedawać nasion odmian chronionych, które są objęte patentem lub prawem wyłącznym hodowcy. Ich rozmnażanie i dystrybucja, nawet w niewielkim zakresie, jest naruszeniem przepisów.
Oznacza to, że można swobodnie dzielić się nasionami własnych pomidorów, fasoli, dyni czy nagietków – o ile nie są to współczesne, komercyjne odmiany z rejestru hodowlanego.

Legalny obrót nasionami: przepisy i sankcje
W 2025 roku przepisy ustanawiają określone kary dla osób, które handlują materiałem siewnym bez niezbędnego wpisu do rejestru. Za nielegalną dystrybucję lub wysyłanie nasion grozi grzywna w wysokości do 2270 zł. W ekstremalnych sytuacjach urzędnicy mogą również zlecić zniszczenie materiału siewnego, który był przedmiotem transakcji.
Aby móc legalnie handlować nasionami, konieczne jest złożenie odpowiedniego formularza w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa. W formularzu należy zgłosić chęć prowadzenia działalności, podać informacje o gospodarstwie lub firmie i wskazać typ materiału siewnego. Samo zgłoszenie jest darmowe, choć w przypadku działania przez pełnomocnika wymagana jest opłata skarbowa.
Procedura zazwyczaj trwa od kilku tygodni do dwóch miesięcy. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku ogrodnik otrzymuje zaświadczenie o wpisie do rejestru i dopiero wówczas może legalnie sprzedawać swoje nasiona – zarówno na targu, jak i w Internecie.
Restrukcje w sprzedaży nasion: ochrona czy przeszkoda?
Zamierzeniem ograniczeń nie jest komplikowanie życia miłośnikom ogrodnictwa, lecz zachowanie jakości oraz zdrowotności materiału siewnego. Poprzez kontrole można przeciwdziałać szerzeniu się chorób roślin, szkodników oraz gatunków inwazyjnych. Ustanowione przepisy mają również na celu zapewnienie rolnikom i ogrodnikom pewności, że nabywane nasiona są zgodne z opisem i bezpieczne do uprawy.
W praktyce oznacza to, że chociaż wymiana między działkowcami pozostaje dozwolona, to publiczna sprzedaż – nawet symboliczna – wymaga rejestracji. Warto więc znać obowiązujące zasady, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.