Rozłóż 3–5 cm tej warstwy na ziemi. Możesz zużyć nawet o połowę mniej wody

Czy wiecie, że gleba w ogrodzie może być latem gorąca niczym asfalt? Przy bezpośrednim nasłonecznieniu nagrzewa się odkryta ziemia nawet do 60°C. Dla roślin oznacza to absolutny stan walki o przetrwanie, a dla Was stracony czas i mnóstwo wylanej do podlewania wody. Jednak natura ma do dyspozycji genialny trik: ściółkowanie. Ten zabieg jest dla ogrodników bardzo atrakcyjny, ale aby przyniósł korzyści, musi być odpowiednio wykonany.
- Co to jest ściółkowanie i po co się je robi?
- Genialne zalety warstwy ściółki
- Czy gruba warstwa ściółki jest lepsza?
- Trzy złote zasady prawidłowego ściółkowania
Co to jest ściółkowanie i po co się je robi?
Ściółkowanie jest od dawna cenioną praktyką w ogrodzie. „Ściółka” oznacza tyle, co „nierozłożony materiał organiczny”. Warstwa ściółki jest więc warstwą surowych, nierozłożonych resztek roślinnych. Łatwo zauważyć, że w naturze w zasadzie nie spotyka się „gołej ziemi”. Ziemia zawsze jest pokryta liśćmi, igłami albo gałązkami. Nagle odkryta ziemia jest dla przyrody jak rana, którą chce jak najprędzej zakryć. Dlaczego miałoby być inaczej w ogrodzie?
Podczas ściółkowania materiał, na przykład kora drzew albo ścięta trawa, jest w surowym stanie rozrzucany na ziemi i tak pozostawiany. W ten sposób ziemia ogrodowa jest przykryta warstwą ściółki i nie ulega bezpośrednim wpływom słońca i deszczu. Na rabatach wystawionych na letnie słońce bez osłony dzieją się fatalne rzeczy:
- Zamierają organizmy glebowe – przy temperaturze około 60°C w kilkucentymetrowej górnej warstwie wszystko co żyje ucieka głębiej albo ginie.
- Ogromna utrata wilgoci – cienkie kanaliki w glebie (kapilary) pękają na skutek upału. Woda odparowuje w rekordowym tempie, niczym wypijana z gleby przez słomkę.
- Utwardzanie gleby przez ulewne deszcze – grube krople wody spadające podczas letnich burz zagęszczają strukturę nieokrytej ziemi. Pory w glebie zamulają się, wysychają w słońcu i tworzą twarde jak kamień bryły. Skutek jest taki, że korzeniom roślin brakuje tlenu.
Genialne zalety warstwy ściółki
Ściółkowanie oznacza po prostu okrywanie ziemi materiałem organicznym. Ta warstwa działa jak parasol przeciwsłoneczny i koc jednocześnie. Jeśli latem włożycie rękę pod ściółkę, zdziwicie się, jak chłodna i wilgotna jest tam ziemia. Zauważycie kilka niezaprzeczalnych korzyści:
- Oszczędność wody do 50% - wilgoć pozostaje w glebie i nie odparowuje szybko.
- Niepotrzebne jest pielenie rabat – większość chwastów kiełkuje w świetle. Warstwa ściółki dosłownie wyłącza nasionom leżącym na ziemi światło. Będą tam nadal leżeć, ale nie wykiełkują.
- Ochrona przed niepogodą – ściółka tłumi siłę ulewnego deszczu. Krople nie uderzają gwałtownie o ziemię, ale wsiąkają równomiernie i powoli, bez uszkadzania struktury gleby. Materiał organiczny izoluje glebę i chłodzi ją latem, a ogrzewa zimą. Przedłuża nawet w ten sposób okres wegetacyjny roślin ogrodowych.
- Automatyczne nawożenie – ściółka jest nie tylko przykrywką, ale również źródłem składników pokarmowych dla roślin. Dżdżownice i różne organizmy glebowe przekształcają materiał ściółki w wartościową próchnicę. Działa jak gigantyczna gąbka, która magazynuje wodę i składniki odżywcze.
- Pożyteczne wykorzystanie odpadów z ogrodu – liście oraz skoszona trawa mogą być z korzyścią użyte do ściółkowania rabat.
Czy gruba warstwa ściółki jest lepsza?
Idealna jest grubość ściółki około 5 cm. Przy tej grubości działanie warstwy jest optymalne, a rośliny czują się dobrze. Jeśli nałożycie zbyt grubą warstwę, ucierpią na tym pielęgnowane przez Was rośliny. Z kolei zbyt cienka warstwa nie spełni swojej roli jako ochrona przed szybkim odparowaniem wilgoci, a wpływ na rozwój chwastów będzie niezauważalny.
Jeśli chodzi o rodzaj materiału do ściółkowania, nie myślcie o tym za dużo. Wykorzystajcie po prostu materiał organiczny, który jest akurat w ogrodzie:
- Klasyka: zwykłe, lekko podwiędłe ścinki trawy z trawnika.
- Z ogrodu: liście jesienne, resztki po zbiorach z rabat warzywnych, siano.
- Specjalna propozycja: mieszanka sfermentowanego obornika i nieprzerobionych resztek słomy. Dzięki wysokiej zawartości azotu optymalnie nawozi glebę. Przy regularnym ściółkowaniu tym materiałem, nie musicie stosować dodatkowych nawozów. Uwaga: nieprzyjemny zapach obornika znika zwykle po pierwszym deszczu.

Trzy złote zasady prawidłowego ściółkowania
Aby zabieg przyniósł oczekiwane rezultaty, trzeba przestrzegać trzech prostych zasad:
- Najpierw porządnie podlać!
Zanim rozłożycie na rabacie ściółkę, musicie najpierw glebę głęboko nawodnić. Organizmy glebowe potrzebują wilgoci, aby móc od dołu rozkładać materiał. Na podłożu wysuszonym na pył, żadna ściółka nic nie pomoże.
- Nigdy na świeżo i nie za grubo!
Jeśli chcecie użyć skoszonej trawy, zostawcie ją na dwa-trzy dni na trawniku, aż zwiędnie. Położycie ją mokrą albo za grubo, wtedy poskleja się. Powietrze nie będzie przez tę warstwę przenikać, trawa zacznie pleśnieć i gnić. Idealna jest luźna warstwa o grubości 3-5 cm.
- Regularnie uzupełniać ściółkę
Po paru tygodniach zauważycie, że warstwa ściółki robi się cieńsza. To doskonały znak! Oznacza, że Wasza gleba żyje i jest głodna. Biologia przekształciła po prostu materiał organiczny w humus. Skoro tak, dołóżcie więc nową, cienką warstwę ściółki na wierzch.
Nie wierzcie w plotki, że pod ściółką urządzicie raj dla ślimaków! Wprawdzie ślimaki lubią środowisko ciemne i wilgotne, ale bardzo niechętnie przedzierają się przez szorstki i suchy materiał. Poza tym ślimaki są wabione przez zapach gnijących roślin. Jeśli przestrzegacie powyższego punktu nr 2, nie powstanie żadna zgnilizna, tylko zdrowa próchnica, pachnąca przyjemnie leśną glebą. Na dodatek ściółkowane rabaty sprzyjają rozwojowi pożytecznych owadów, które podtrzymują biologiczną równowagę w ogrodzie.
