Wywiercił studnię za 20 tys. zł. Wyniki badań wody szybko sprowadziły go na ziemię

Własna studnia miała uniezależnić gospodarstwo od sieci wodociągowej i zapewnić dostęp do czystej wody. Dopiero po wykonaniu odwiertu właściciel dowiedział się, że woda z ujęcia nie nadaje się do picia ani do celów gospodarczych. Koszty uzdatniania bywają bardzo wysokie, ale inwestor powinien przygotować się na taką ewentualność.
- Liczył na niezależne źródło wody pitnej. Wyniki badań były rozczarowujące
- Żelazo, mangan i azotany – to przez nie woda nie nadaje się do picia
- Jak wygląda badanie jakości wody po wykonaniu odwiertu?
- Jak oczyścić wodę z prywatnego ujęcia?
Liczył na niezależne źródło wody pitnej. Wyniki badań były rozczarowujące
Pan Roman zdecydował się na wykonanie studni głębinowej, ponieważ zależało mu na własnym, niezależnym ujęciu wody. Mężczyzna zapłacił za tę inwestycję około 20 tysięcy złotych. Na pierwszy rzut oka woda znajdująca się w przydomowej studni wyglądała na lekko mętną. Pan Roman doskonale wiedział, że musi pobrać próbkę wody w celu jej szczegółowego przebadania.
Mężczyzna, zgodnie z zaleceniami, wstrzymał się od picia wody ze źródła. Przez pewien czas regularnie pompował wodę, by usunąć wszystkie pozostałości po wierceniu, kawałki gruntu oraz osady. Po miesiącu pan Roman zdecydował się na wykonanie kompleksowej analizy fizykochemicznej oraz mikrobiologicznej.
Wyniki badań wody mocno go zaskoczyły. Poziom żelaza i manganu był bardzo wysoki. Przebadana próbka nie spełniała też wymogów dotyczących mętności i barwy oraz cechowała się nieprawidłowym odczynem. Pod względem mikrobiologicznym woda nie wykazywała nieprawidłowości, jednak przy tak wysokich stężeniach żelaza wynik tych badań może być fałszywie prawidłowy. Laboratorium stwierdziło, że woda w takiej postaci nie nadaje się do picia ani do celów gospodarczych.
Żelazo, mangan i azotany – to przez nie woda nie nadaje się do picia
Problemy pana Romana są znane wielu inwestorom, którzy zdecydowali się na odwiert własnej studni głębinowej. Dopuszczalne stężenie żelaza w domowym ujęciu wynosi 0,2 mg/l, ale woda często przekracza tę normę. Chociaż umiarkowany nadmiar żelaza nie powinien stanowić poważnego zagrożenia dla zdrowia, może on wyraźnie pogorszyć właściwości użytkowe wody, nadając jej metaliczny posmak i powodując żółtawe lub brunatne zabarwienie. Woda nasycona żelazem może zmieniać kolor na skutek kontaktu z powietrzem. Z czasem na umywalce czy wannie zaczną pojawiać się rdzawe ślady.
Jeśli w wodzie znajduje się dużo żelaza, istnieje prawdopodobieństwo, że podczas badania zostaną przekroczone także normy dla manganu – jego dopuszczalne stężenie wynosi 0,05 mg/l. Ten pierwiastek może odpowiadać za nieprzyjemny smak i zapach wody oraz pozostawianie ciemnego nalotu.
Innym poważnym problemem jest obecność azotanów i azotynów, które przedostają się do wód gruntowych z nawozów, gnojowicy, ścieków oraz nieszczelnych zbiorników bezodpływowych. Dopuszczalne stężenie azotanów wynosi 50 mg/l, natomiast azotynów 0,5 mg/l. Związki azotu mogą okazać się szczególnie niebezpieczne dla niemowląt, jednak nie jesteśmy w stanie rozpoznać ich nadmiernego stężenia bez badania próbki wody.

Jak wygląda badanie jakości wody po wykonaniu odwiertu?
Próbkę do badania należy pobrać dopiero po około 3–4 tygodniach pompowania wody ze studni. W międzyczasie właściciel powinien samodzielnie kontrolować stan ujęcia. Przed pobraniem próbki można wykonać dezynfekcję studni podchlorynem sodu. Jej celem jest usunięcie bakterii znajdujących się w rurach, filtrach i pozostałych elementach instalacji. Po takim zabiegu ujęcie należy ponownie przepłukać, aby pozostałości środka dezynfekującego nie wpłynęły na wynik analizy.
Kompleksowe badanie próbek wody najlepiej jest zlecić akredytowanemu laboratorium, lokalnej stacji sanitarno-epidemiologicznej albo laboratorium działającemu przy przedsiębiorstwie wodociągowo-kanalizacyjnym. Analiza powinna składać się z części fizykochemicznej oraz mikrobiologicznej. Badanie fizykochemiczne obejmuje między innymi barwę, mętność, zapach, smak, pH, przewodność, twardość, żelazo, mangan, jon amonowy, azotany i azotyny. W zależności od lokalnych warunków można rozszerzyć je o pestycydy, metale ciężkie, związki organiczne oraz inne substancje, których obecność jest prawdopodobna w danym miejscu. Analiza mikrobiologiczna pozwala wykryć między innymi bakterie z grupy coli, Escherichia coli, enterokoki kałowe oraz ogólną liczbę drobnoustrojów.
Próbkę najlepiej pobrać z kranu, z którego domownicy będą czerpać wodę do picia. W tym celu należy skorzystać ze sterylnego pojemnika dostarczonego przez laboratorium. Przed pobraniem wody trzeba oczyścić kran, zdezynfekować jego wylot i spuszczać wodę przez kilka minut, aby usunąć ciecz zalegającą w instalacji. Podczas napełniania pojemnika nie wolno dotykać jego wnętrza ani wewnętrznej strony nakrętki. Próbka musi zostać dostarczona do laboratorium w warunkach i czasie wskazanym przez placówkę. Podstawowe badanie mikrobiologiczne kosztuje zazwyczaj około 100–200 zł. Analiza fizykochemiczna może kosztować od 200 do 500 zł, zależnie od liczby sprawdzanych parametrów. Na część wyników czeka się od kilku dni do około dwóch tygodni, choć pełna analiza bakteriologiczna może potrwać jeszcze dłużej.
Jak oczyścić wodę z prywatnego ujęcia?
Nie każde miejsce nadaje się do urządzenia własnej studni. Takie ujęcia nie mają sensu na obszarach użytkowanych rolniczo ze względu na obecność nawozów, gnojowicy i pestycydów, które mogą przenikać do gruntu, a następnie do warstw wodonośnych.
Złe wyniki badań jakości wody nie oznaczają jeszcze, że pieniądze wydane na odwiert studni się zmarnują. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie inwestycja we własną stację uzdatniania wody. Ostateczny koszt usuwania zanieczyszczeń zależy od rodzaju problemu, jednak ceny uzdatniaczy wahają się od około 1000 zł dla prostych urządzeń zmiękczających wodę do około 10 000 zł za zaawansowane systemy oczyszczające.
Po montażu stacji uzdatniania wody właściciel musi pobrać kolejną próbkę i ponowić badanie. Woda zostanie uznana za zdatną do spożycia dopiero wtedy, gdy analiza próbki nie wykaże żadnych poważnych nieprawidłowości. Takie badanie należy powtarzać co roku, a także wtedy, gdy wygląd lub smak wody wyraźnie się pogorszy.