Z betonozy w kamyczkozę. Pokazała zdjęcie swojego ogrodu, posypały się na nią gromy

Przez długi czas kamyczki na rabatach uchodziły za szybki sposób na „czysty” i elegancki ogród, który nie wymaga częstego pielęgnowania. Jednak z biegiem lat coraz więcej właścicieli ogrodów przekonuje się, że ten efekt wizualny ma swoją cenę – zarówno dla roślin, jak i dla komfortu pracy w ogrodzie. No i coraz więcej osób jest przeciwnych stosowaniu kamieni w ogrodzie. Przekonała się o tym jedna z internautek, która pokazała zdjęcia swojego ogrodu. Spadły na nią gromy.
Napracowali się, ale efekt…
Na grupie Facebookowej „Fajny Ogród – grupa dyskusyjna”, która zrzesza ponad 800 tysięcy miłośników ogrodnictwa i uprawy roślin na balkonach, użytkownicy często chwalą się swoimi ogrodami i mnóstwem pracy, którą włożyli w zaaranżowanie swoich ogrodów. To samo postanowiła zrobić użytkowniczka ukrywająca się pod nickiem TrustworthyElephant3022.
Wrzuciła dwa zdjęcia – na jednym, wcześniejszym widać kostkę brukową i niewielki kawałek zarośniętego ogródka, w którym królują drzewa i krzewy. Na drugim – prawie pusty ogród wysypany żwirkiem lub drobnymi kamyczkami, z niewielką ilością kwiatów i tui tle. Obrazki były podpisane „Ja tylko pochwalę się jaki kawał pracy zrobiliśmy z mężem”.
Faktycznie, ogrom pracy został wykonany. Zamiast nieuporządkowanej i splątanej zieleni są kamyczki, a z krzewów i drzewek niewiele zostało. Ale czy naprawdę jest się czym chwalić, ocenili internauci, którzy wyrazili swoje wzburzenie w komentarzach.

Internauci nie zostawili na tym suchej nitki
Komentarze do tej metamorfozy ogródka na pewno nie były przychylne. Większość komentujących uważała, że obecny efekt jest gorszy od poprzedniego: „No sorry bardzo ale teraz to nie ma czym się chwalić”, „No, niestety... pracy było ogromnie dużo, ale... nie podoba mi się...”, „Tragedia ale pusto szok”, „Wcześniej było dużo lepiej”.
Oczywiście pojawiły się głosy broniące autorki, mówiące, że każdy ma inny gust, każdemu podoba się coś innego, a dzięki temu w ogrodzie jest więcej światła i jest bardziej przejrzyście. Te głosy należały jednak do mniejszości. Nawet jeśli ktoś nie zamierzał wypowiadać się na temat gustu, wykazywał negatywne skutki zastosowania takiej ilości kamieni w ogrodzie.
Wiele osób zwróciło też uwagę na to, że takie rozwiązanie zabiło całą naturalność. Komentujący punktowali też to, że takie rozwiązanie nie jest ekologiczne, kwitując dosadnie: „I ptaki straciły schronienie…”, „Było życie, jest pustynia”, „Nadchodzące upały nagrzeją te kamienie i będą działały na korzenie jak rozgrzana patelnia, poza tym rośliny długo nie pożyją”.
Moda na kamyczki w ogrodzie
Od kilkunastu lat wysypywanie rabat ozdobnymi kamykami uchodziło za jeden z najmodniejszych trendów w aranżacji ogrodów. Białe otoczaki, grys granitowy czy kolorowe żwirki miały nadać posesji nowoczesny i uporządkowany wygląd. Takie rozwiązanie chętnie stosowano zwłaszcza wokół iglaków, przy podjazdach oraz na niewielkich rabatach, gdzie kamienie miały ograniczać wzrost chwastów i zmniejszać nakład pracy związanej z pielęgnacją ogrodu.
Z czasem okazało się jednak, że kamienne rabaty mają również swoje wady. W upalne dni kamienie silnie się nagrzewają, podnosząc temperaturę gleby i utrudniając rozwój wielu roślin. Dodatkowo utrudniają przenikanie wody opadowej do podłoża, a po kilku sezonach pomiędzy kamykami i tak zaczynają pojawiać się chwasty. Ich usuwanie bywa znacznie bardziej uciążliwe niż w przypadku tradycyjnie ściółkowanych rabat lub tych całkowicie bez ściółki. No i kamienie wprowadzają do ogrodu element uporządkowania, który zabija to, co dla wielu najpiękniejsze – nieokrzesaną zieleń.
Obecnie coraz więcej ogrodników i projektantów zieleni odchodzi od wszechobecnych kamiennych aranżacji na rzecz bardziej naturalnych rozwiązań. Popularność zyskują rabaty ściółkowane korą, zrębkami drzewnymi czy kompostem, które lepiej zatrzymują wilgoć i sprzyjają rozwojowi pożytecznych organizmów glebowych. Choć kamienie nadal znajdują zastosowanie w ogrodach, coraz częściej wykorzystuje się je jako element dekoracyjny, a nie dominujące wykończenie całych rabat.