To drewno wygląda tak samo, ale kosztuje nawet 2× więcej w ogrzewaniu

Wiele osób nie przykłada większej wagi do jakości kupowanego drewna na opał, bezgranicznie wierząc w zapewnienia sprzedawcy. Okazuje się jednak, że nie każdy surowiec nadaje się do bezpiecznego, natychmiastowego spalenia w kominku lub piecu. Właściciele takich urządzeń grzewczych notorycznie zapominają o jednym aspekcie, który wpływa na efektywność ogrzewania.
- Dlaczego mokre polana nie nadają się do spalenia w piecu lub kominku?
- Jak rozpoznać, że drewno opałowe wymaga sezonowania?
- Wilgoć to największy wróg drewna – spalanie takiego surowca przynosi same straty
- Domowe sposoby na sprawdzenie wilgotności drewna
Dlaczego mokre polana nie nadają się do spalenia w piecu lub kominku?
Patryk kupił kilka metrów przestrzennych dębiny w okazyjnej cenie. Co prawda mężczyzna musiał sam zająć się pocięciem surowca, ale i tak cieszył się z udanego zakupu. Uśmiech zniknął z jego twarzy w momencie, gdy wrzucił dębinę do kominka. Drewno spalało się nierównomiernie, brudziło palenisko oraz przewód kominowy, a do tego praktycznie nie dawało ciepła. Jak to możliwe?
Zanim drewno opałowe trafi do kominka lub pieca, domownicy powinni zadbać o odpowiednie przygotowanie takiego surowca. Drewno musi być nie tylko prawidłowo pocięte, ale też dobrze wysuszone. Świeży opał należy sezonować od paru miesięcy do kilku lat w przewiewnym miejscu tak, by osiągnęło parametry pozwalające na bezpieczne i efektywne spalanie.
Wilgotność drewna przeznaczonego do spalenia powinna wynosić 15–20%. Dzięki temu surowiec będzie spalać się czysto, zapewni dużo ciepła i nie obciąży układu grzewczego. Jeśli wilgotność drewna przekracza 20%, jego wartość opałowa będzie zdecydowanie niższa, bo większość energii cieplnej powstającej w procesie spalania zostanie zmarnowana na skutek parowania wody znajdującej się wewnątrz polan. Świeżo ścięte drewno może zawierać nawet około 50% wody. Taki surowiec absolutnie nie nadaje się do natychmiastowego spalenia w piecu lub kominku – zazwyczaj potrzeba co najmniej jednego sezonu grzewczego, aby drewno osiągnęło odpowiedni poziom wilgotności.
Jak rozpoznać, że drewno opałowe wymaga sezonowania?
Pierwszym objawem świadczącym o zbyt wysokiej wilgotności drewna jest intensywny dym. Użytkownik może mieć wrażenie, że opał nie daje tyle ciepła, ile powinien. Uwagę domowników powinny zwrócić także dziwne odgłosy dobiegające z paleniska, na przykład syczenie, piski, skrzypienie lub gwizdy. Czasem na powierzchni wilgotnych polan pojawiają się krople wody. Każde z opisanych zjawisk może świadczyć o tym, że wewnątrz drewna wciąż znajduje się dużo wody, która znacznie obniża kaloryczność opału.
Palenie mokrym drewnem prowadzi do powstawania nadmiernej ilości sadzy oraz smoły. To efekt powolnego spalania surowca w niskiej temperaturze. Zanieczyszczenia, które odkładają się m.in. w przewodzie kominowym, dodatkowo obniżają efektywność układu grzewczego.
Połączenie sadzy i wilgoci sprzyja powstawaniu kreozotu. To trudna do usunięcia substancja, która osadza się na ścianach komina i zwiększa ryzyko zapalenia się sadzy. Palenie mokrym drewnem może więc wpływać nie tylko na komfort, ale też na bezpieczeństwo mieszkańców.

Wilgoć to największy wróg drewna – spalanie takiego surowca przynosi same straty
Mokre drewno pali się wolniej, ale to wcale nie oznacza, że daje więcej ciepła. Woda zawarta w takim surowcu zamienia się w parę wodną i pochłania znaczną część wytwarzanej energii. Świeży opał jest po prostu mniej wydajny. Drewno o wilgotności przekraczającej 20% ma mniejszą kaloryczność. Przy wilgotności na poziomie wyższym niż 25% wartość opałowa takiego paliwa może być nawet dwukrotnie mniejsza niż w przypadku drewna sezonowanego.
Niska kaloryczność przekłada się na większe zużycie opału. Jeśli drewno jest zbyt mokre, to domownicy muszą częściej dokładać do pieca i szybciej uzupełniać zapasy, co negatywnie odbija się na kosztach ogrzewania.
Nie bez znaczenia jest także komfort domowników. Gdy drewno jest suche, łatwiej utrzymać odpowiednią temperaturę w domu, a mieszkańcy nie muszą stale pilnować paleniska. Przy mokrym drewnie ogrzewanie staje się bardziej uciążliwe, mniej przewidywalne i nieopłacalne.
Domowe sposoby na sprawdzenie wilgotności drewna
Do oceny zawartości wody w drewnie służy wilgotnościomierz. Nie każdy ma takie urządzenie w domu, dlatego warto poznać proste sposoby, które pomogą w ocenie kaloryczności opału. Co prawda nie będą one tak precyzyjne, jak specjalistyczne pomiary, ale i tak uchronią kupującego przed wyborem mokrego drewna.
Pierwszy sposób to ważenie opału. Mokre drewno jest zdecydowanie cięższe od paliwa sezonowanego. Naszą uwagę powinna też zwrócić jego matowa powierzchnia, wyraźne ślady pleśni oraz głuchy, stłumiony dźwięk wydawany podczas uderzania w polano. Jeśli sama obserwacja nam nie wystarczy, wykorzystajmy drugą metodę sprawdzenia wilgotności drewna. W tym celu będziemy potrzebować jednego kawałka surowca oraz plastikowej folii. Drewno należy przykryć folią i pozostawić na kilka godzin w ciepłym miejscu. Jeżeli na powierzchni folii pojawi się para wodna, to znak, że opał wciąż wymaga sezonowania.
Pamiętajmy o tym, że palenie mokrym drewnem może okazać się nawet dwukrotnie droższe niż ogrzewanie domu przy pomocy sezonowanego surowca. Czasem warto zapłacić nieco więcej tylko po to, by zaopatrzyć się w wysuszone drewno, które zapewni zdecydowanie więcej ciepła niż wilgotny surowiec.