W nadleśnictwie kupisz drewno nawet 5 razy taniej niż w innych miejscach. Pokazujemy, jak to zrobić krok po kroku

Polacy wciąż chętnie ogrzewają swoje domy przy pomocy drewna opałowego. Ten surowiec jest spalany zarówno w piecach, jak i w kominkach. Przełom wiosny i lata to dobry moment na uzupełnienie zapasów surowca przed kolejnym sezonem grzewczym. Trzeba jednak pamiętać, że ceny drewna opałowego są zróżnicowane. Zobacz, ile trzeba zapłacić za drewno w czerwcu i sprawdź, gdzie jest najtaniej.
- Ile kosztuje drewno opałowe w nadleśnictwie?
- Sosna, brzoza czy dąb? Różnice cenowe są ogromne
- Zakup świeżego drewna wciąż się opłaca
- Drewno ze składu opału lub marketu – droższa, ale wygodniejsza opcja
Ile kosztuje drewno opałowe w nadleśnictwie?
Przymierzasz się do zakupu drewna opałowego? Obecnie ceny tego surowca są dość stabilne. W czerwcu najmniej zapłacimy za drewno iglaste z nadleśnictwa. Cena tego paliwa jest uzależniona m.in. od lokalizacji oraz od gatunku drewna. Niektóre nadleśnictwa oferują 1 m³ drewna iglastego już za 150–200 zł, ale trzeba pamiętać o tym, że świeża jodła, świerk czy sosna wymagają dodatkowej obróbki oraz sezonowania, które może potrwać od kilku do kilkunastu miesięcy.
Więcej zapłacimy za drewno liściaste z nadleśnictwa. Miękkie gatunki, takie jak klon czy brzoza, w czerwcu kosztują około 200–250 zł/m³. Zdecydowanie droższy jest buk, grab, dąb czy jesion, czyli wysokokaloryczne, twarde drewno, które spala się dłużej i dostarcza więcej ciepła. Lasy Państwowe zazwyczaj wyceniają takie drewno w okolicach 250–290 zł/m³.
Należy jednak pamiętać, że są to stawki orientacyjne, a każde nadleśnictwo operuje innymi cenami. Na cenę drewna opałowego wpływają na przykład koszty jego pozyskania, lokalny popyt oraz organizacja sprzedaży. Różnice w cenie nierzadko wynoszą nawet kilkadziesiąt złotych za 1 m³ dla tego samego gatunku.
Sosna, brzoza czy dąb? Różnice cenowe są ogromne
Wybierając drewno opałowe, warto zwracać uwagę nie tylko na cenę, ale również na wartość opałową. Chociaż niektóre nadleśnictwa sprzedają sosnę za kwotę 130–170 zł/m³, to takie drewno nie nadaje się do każdego paleniska. Iglaki zawierają dużo żywicy, przez co mocno zanieczyszczają piece i kominki, a do tego spalają się szybko oraz gwałtownie. Podobnie jest z osiką, topolą czy lipą – chociaż te gatunki są zdecydowanie tańsze od dębiny czy buczyny, to dostarczą mniej ciepła niż twarde drewno.
Dzisiaj największym zainteresowaniem wśród właścicieli pieców na drewno oraz kominków cieszą się buk, dąb, grab i jesion. Drewno tych gatunków spala się długo, zapewnia wysoką temperaturę i pozostawia niewielką ilość popiołu. Nic dziwnego, że ceny takiego surowca są wyraźnie wyższe. Ile zapłacimy w czerwcu za konkretne gatunki drewna opałowego w nadleśnictwach? Poniższe zestawienie uwzględnia przykładowe ceny 1 m³ dla opału w żerdziach:
- świerk, sosna, jodła, modrzew – 130–170 zł/m³,
- topola, lipa, wierzba – 150–180 zł/m³,
- brzoza, jawor, klon – 200–250 zł/m³,
- buk, dąb, grab – 230–290 zł/m³.

Zakup świeżego drewna wciąż się opłaca
Lasy Państwowe pozostają najtańszym źródłem drewna opałowego. Aby kupić taki surowiec, należy skontaktować się z właściwym leśniczym lub nadleśnictwem. Po dokonaniu zakupu klient otrzymuje informację o miejscu odbioru drewna i samodzielnie organizuje jego transport.
Niższa cena wiąże się z dodatkowymi obowiązkami. W większości przypadków drewno wymaga pocięcia, porąbania oraz sezonowania. Kupujący musi więc poświęcić dużo czasu na suszenie, a drewno zakupione tego lata może nie nadawać się do spalenia w najbliższym sezonie grzewczym.
Jeszcze taniej można kupić drewno w formule samowyrobu. Polega ona na samodzielnym pozyskaniu wskazanego przez leśniczego surowca. W niektórych nadleśnictwach ceny drewna iglastego spadają wówczas poniżej 100 zł/m³. Takie rozwiązanie wymaga jednak odpowiedniego sprzętu oraz doświadczenia.
Drewno ze składu opału lub marketu – droższa, ale wygodniejsza opcja
Osoby, które nie chcą zaprzątać sobie głowy sezonowaniem drewna, mogą kupić gotowe, suche szczapy ze składu opału lub marketu budowlanego. W tym przypadku ceny będą zdecydowanie wyższe. Większość sprzedawców podaje cenę drewna opałowego za jeden metr przestrzenny – to stos opału liczący dokładnie 1 m szerokości, długości oraz wysokości, wraz z pustymi przestrzeniami pomiędzy polanami. Według czerwcowych cenników składów opału sezonowane drewno kosztuje dziś:
- Sosna – ok. 480 zł/mp,
- Brzoza, olcha – ok. 560 zł/mp,
- Dąb, buk, grab, jesion – ok. 660–700 zł/mp.
Podobnie jak w przypadku nadleśnictw, również lokalne składy opału operują zróżnicowanymi cenami, które są mocno powiązane z lokalizacją oraz dostępnością poszczególnych gatunków surowca, zatem przed dokonaniem zakupu warto zapoznać się z ofertą kilku okolicznych sprzedawców. Drewno gotowe do spalenia można kupić także w marketach budowlanych, jednak jest to najdroższa opcja. Jedna z większych sieci sprzedaje mieszankę świeżego drewna w cenie 459 zł/mp, natomiast workowane drewno suszone bukowo-grabowe kosztuje tam 41 zł za 10 kg. Właściciele kominków mogą zdecydować się na zakup całej palety drewna, za którą należy zapłacić około 450–700 zł/mp, w zależności od interesującego nas gatunku.
Decydując się na zakup drewna bezpośrednio w Lasach Państwowych, możemy zaoszczędzić nawet kilkaset złotych na 1 m³ opału. Trzeba jednak pamiętać, że nie kupimy tam drewna gotowego do natychmiastowego spalenia – taki surowiec oferują jedynie lokalne składy opału oraz markety budowlane.