Ceny pelletu znowu w górę – tyle zapłacimy za biomasę na początku 2026 roku

Styczeń to trudny miesiąc zarówno dla osób ogrzewających dom pelletem, jak i dla sprzedawców biomasy. Przez mrozy zużywamy więcej opału, a pracownicy lokalnych składów z trudem nadążają z realizacją wszystkich zamówień. Sprawdź, ile wynoszą aktualne ceny pelletu drzewnego i dowiedz się, czy to dobry moment na zakup opału.
- Ceny pelletu w styczniu 2026 – jest coraz drożej!
- Gdzie szukać najtańszego pelletu drzewnego?
- Dlaczego pellet drożeje w trakcie sezonu grzewczego?
- Pellet drożeje nie tylko w Polsce – wszystko za sprawą rosnącego popytu
Ceny pelletu w styczniu 2026 – jest coraz drożej!
Ceny pelletu po raz kolejny wzrosły. Tym razem podwyżki nie powinny napawać niepokojem, bo wynikają z trudnych warunków pogodowych oraz zwiększonego popytu na biomasę. Przez całą zimę ceny pelletu utrzymują się na nieco wyższym poziomie niż wiosną i latem. Najlepsze oferty wciąż można znaleźć w hurtowniach oraz u lokalnych producentów, jednak w takich miejscach dostępność opału może być ograniczona.
W styczniu 2026 za certyfikowany pellet klasy A1 sprzedawany luzem zapłacimy od 1300 do 1900 zł za tonę. Przy większych zamówieniach sprzedawcy są skłonni do negocjacji, dlatego warto zaopatrzyć się w biomasę na cały sezon lub zdecydować się na zakup łączony – dobrym pomysłem jest na przykład zamówienie pelletu wraz z sąsiadami.
Niestety, większość Polaków korzysta tylko z pelletu workowanego, który jest droższy niż jego odpowiednik sprzedawany luzem. Większość ofert sprzedaży zaczyna się od kwoty 1400 zł za tonę, a część sprzedawców doszła już do psychologicznej bariery, jaką jest cena wynosząca 2000 zł za tonę granulatu. Jeszcze drożej jest w sklepach wielkopowierzchniowych, gdzie za jedną tonę workowanego pelletu nierzadko trzeba zapłacić aż 2500 zł.
Gdzie szukać najtańszego pelletu drzewnego?
Jednym z najbardziej opłacalnych rozwiązań jest zakup pelletu bezpośrednio u producenta. W styczniu 2026 za paletę zawierającą tonę opału zapłacimy już 1400–2000 zł. Największy wpływ na ostateczną cenę będzie mieć jakość produktu, renoma marki, a także lokalizacja.
Pellet premium, który spełnia najwyższe normy jakościowe, może być nawet o kilkaset złotych droższy od swojego ekonomicznego odpowiednika. Ta różnica wynika głównie z niższej zawartości popiołu, wyższej kaloryczności i stabilnych parametrów spalania, co przekłada się na mniejsze zużycie pelletu.
Najlepsze ceny pelletu nadal obowiązują u lokalnych producentów i w składach opału, które są silnie powiązane z przemysłem drzewnym. W regionach bogatych w tartaki, takich jak południowo-wschodnia czy północno-wschodnia Polska, wciąż możemy znaleźć oferty sprzedaży pelletu w cenie 1150–1350 zł za tonę.

Dlaczego pellet drożeje w trakcie sezonu grzewczego?
Wzrost cen pelletu na początku roku nie jest wynikiem kryzysu w branży. To normalne zjawisko, będące efektem rosnącego zapotrzebowania na biomasę. Podczas silnych mrozów tysiące gospodarstw domowych jest zmuszonych do uzupełnienia zapasów pelletu. Wysoki popyt sprawia, że ceny opału rosną. Pod koniec sezonu grzewczego możemy spodziewać się obniżek cen i ich stabilizacji.
Od połowy zeszłego roku pellet wprowadzany na polski rynek musi spełniać wyśrubowane wymagania jakościowe. Po zmianie przepisów wzrosły koszty produkcji biomasy. Sytuacji nie poprawiają też wysokie ceny energii i ograniczona dostępność surowca. Na szczęście większość producentów w porę przystosowała swoje linie produkcyjne do nowych wymogów, dzięki czemu na krajowym rynku nie brakuje pelletu.
Pellet drożeje nie tylko w Polsce – wszystko za sprawą rosnącego popytu
Okazuje się, że sezonowe wahania cen biomasy dotyczą nie tylko polskiego rynku. W styczniu 2026 roku rekordowe ceny pelletu odnotowano m.in. w Niemczech. Presja cenowa nie jest więc zjawiskiem lokalnym, ale trendem, który dotyczy także innych europejskich państw.
Zapotrzebowanie na biomasę stale rośnie – wszystko za sprawą ogromnej popularności pieców na pellet. Niestety, zwiększony eksport już niebawem może negatywnie odbić się na dostępności paliwa na rynku krajowym, co przyczyni się do wyraźnego i trwałego wzrostu cen biomasy.
Styczeń nie jest najlepszym momentem na zakup pelletu, ale wiele gospodarstw domowych nie ma innego wyjścia. Zimą sprzedawcy biomasy osiągają największy utarg, a wielu z nich próbuje maksymalizować zyski poprzez wprowadzanie kolejnych podwyżek. Oszczędny właściciel pieca na pellet powinien zadbać o zgromadzenie opału przed sezonem grzewczym – na zakupy najlepiej wyruszyć późną wiosną albo latem.