Węgiel drożeje jeszcze przed sezonem. Na niektórych składach padła już ta zaporowa cena

Sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął, a ceny węgla już teraz są zaskakująco wysokie. Najdrożej jest na prywatnych składach opału, jednak w minionych miesiącach także najwięksi sprzedawcy zmieniali swoje cenniki. Eksperci zapowiadają kolejne podwyżki cen i przypominają, by nie czekać z zakupem opału do ostatniej chwili.
- Rok temu było dużo taniej. Węgiel podrożał o kilkaset złotych
- Dlaczego ceny węgla są coraz wyższe?
- Podwyżki cen gazu i pelletu odbijają się na rynku węgla
- Tani węgiel z kopalni – opcja dla poszukiwaczy okazji
Rok temu było dużo taniej. Węgiel podrożał o kilkaset złotych
Jeszcze we wrześniu 2025 roku za jedną tonę węgla na opał płaciliśmy około 1200–1300 zł. W 2026 roku jest zdecydowanie drożej. Na przełomie sierpnia i września ceny węgla przekroczyły barierę 1500 zł/t. Na niektórych składach za tonę opału zapłacimy już 1800 zł.
Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, w rozmowie z Next.Gazeta.pl wskazał, że w 2026 roku mieliśmy do czynienia z dwiema falami podwyżek cen węgla. Pierwsza z nich nadeszła wiosną, gdy PGG oraz PKW zdecydowały się na zmianę cenników. Pod koniec czerwca Polska Grupa Górnicza zakończyła promocję „Aktywny Klient”, co przyczyniło się do wzrostu cen węgla o około 250 zł na jednej tonie, a w sierpniu miała miejsce kolejna podwyżka, tym razem o około 50 zł/t.
Wakacje się skończyły, a to oznacza, że już niebawem rozpoczniemy sezon grzewczy. Polacy coraz częściej kontaktują się z lokalnymi składami, by poznać aktualne ceny opału. Rosnący popyt na paliwo to kolejny czynnik, który może wpłynąć na podwyżki cen węgla.
Dlaczego ceny węgla są coraz wyższe?
Ceny węgla podlegają okresowym wahaniom. Gdy zbliża się sezon grzewczy, sprzedawcy wprowadzają podwyżki, a kupujący nerwowo uzupełniają zapasy opału na zimę. Zdaniem części ekspertów w tym roku nie musimy obawiać się niedoboru węgla na krajowym rynku, chociaż w minionych miesiącach zapasy tego paliwa stopniowo spadały.
Dawid Czopek z funduszu inwestycyjnego Polaris FIZ uważa z kolei, że sezonowe wzrosty cen to pewien element spekulacji. Prywatni sprzedawcy mogą próbować wykorzystać wzrost zainteresowania paliwem oraz obawy klientów dotyczące dostępności opału w sezonie grzewczym.
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach ceny węgla będą coraz wyższe. Przy wysokim popycie składy opału nie będą decydować się na wprowadzenie okresowych promocji. Wręcz przeciwnie – wielu przedsiębiorców może dążyć do podwyższania cen, aby zmaksymalizować zyski ze sprzedaży.

Podwyżki cen gazu i pelletu odbijają się na rynku węgla
Co ciekawe, wpływ na ceny węgla mogą mieć także inne paliwa. Drożejący gaz pośrednio zwiększa zainteresowanie węglem. W krajach, w których do produkcji energii wykorzystuje się oba paliwa, wzrost ceny jednego z nich może generować zwiększony popyt na drugie.
Warto zwrócić uwagę także na rynek biomasy. Pellet jest dziś bardzo drogi, a miejscami pojawiają się poważne problemy z jego dostępnością. Część polskich gospodarstw domowych szuka więc innego paliwa, które zapewni im poczucie bezpieczeństwa. Osoby posiadające piece przystosowane do spalania zarówno pelletu, jak i węgla, w nadchodzącym sezonie grzewczym prawdopodobnie wybiorą tę drugą opcję.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na ceny węgla będą temperatury panujące na zewnątrz. Przy łagodnej zimie gospodarstwa domowe zużywają mniej opału, co przekłada się na mniejsze zainteresowanie paliwem. Przy surowych zimach i siarczystym mrozie zużycie węgla rośnie, a wielu właścicieli domów musi uzupełniać zapasy w środku zimy. Nagły wzrost popytu bardzo często prowadzi do podwyżek cen.
Tani węgiel z kopalni – opcja dla poszukiwaczy okazji
Obecnie ceny węgla na prywatnych składach opału wynoszą około 1500–1800 zł. Na szczęście w internetowym sklepie PGG jest zdecydowanie taniej. Aktualnie za węgiel sprzedawany luzem za pośrednictwem Polskiej Grupy Górniczej zapłacimy od 1135 do 1400 zł, w zależności od interesującego nas sortymentu. Różnice cenowe pomiędzy lokalnymi składami a największymi rynkowymi graczami są bardzo wyraźne.
Zakup węgla bezpośrednio z kopalni nie zawsze okazuje się najtańszą opcją. Do ceny opału trzeba bowiem doliczyć koszt transportu. Odbiorca musi zorganizować przewóz we własnym zakresie albo skorzystać z proponowanej opcji dostawy. Im większa odległość od miejsca odbioru, tym wyższa opłata.
Osoby odkładające zakup opału na ostatnią chwilę sporo ryzykują. Przełom lata i jesieni to czas, gdy sprzedawcy pracują na pełnych obrotach. Eksperci nie wykluczają kolejnych podwyżek cen węgla, a lokalnie mogą pojawić się przejściowe problemy z dostępnością tego paliwa.