Ile kosztują zamienniki pelletu? Mamy pełną listę

Przez rosnące koszty ogrzewania wielu Polaków zamieniło pellet na tańszy opał. Do kotłów na biomasę coraz częściej wrzucamy paliwo alternatywne w postaci owsa, kukurydzy czy pestek owoców. Taki zakup bywa ryzykowny, ale bardzo często pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. Zobacz, ile trzeba dziś zapłacić za wybrane zamienniki pelletu.
- Owies i kukurydza – czy to najlepsze zamienniki pelletu drzewnego?
- Kiedyś uważano je za odpady – teraz służą do ogrzewania domów
- Czy warto kupować pellet z łuski gryki?
- Orientacyjne ceny najpopularniejszych zamienników pelletu
Owies i kukurydza – czy to najlepsze zamienniki pelletu drzewnego?
Wysokie ceny pelletu sprawiły, że na rynku pojawia się coraz więcej tańszych zamienników tego opału. Czym jeszcze możemy palić w kotle? Teoretycznie to pellet drzewny powinien stanowić nasz pierwszy wybór, co podkreślają producenci takich kotłów. Kiedy jednak ten opał jest trudno dostępny albo zbyt drogi, wybieramy różne alternatywy. Jednym z najpopularniejszych zamienników ekologicznego paliwa jest owies opałowy. Z tego rozwiązania korzystają na przykład rolnicy albo osoby, które mogą zakupić zboże w zaprzyjaźnionym gospodarstwie. Owies osiąga kaloryczność na poziomie 15–19 MJ/kg, a to wartości zbliżone do pelletu drzewnego.
Owies można spalać w kotle na biomasę pod warunkiem, że zostanie on dobrze wysuszony. Jego wilgotność nie powinna przekraczać 20%. Wartość opałowa mokrego zboża jest zdecydowanie niższa, co wpływa negatywnie na efektywność ogrzewania. Pamiętajmy też o tym, że owies zazwyczaj jest sprzedawany luzem, a jeśli nie zadbamy o jego odpowiednie zabezpieczenie, będzie łatwo chłonąć wilgoć z otoczenia. Niestety, owies nie jest idealną alternatywą. Ten rodzaj opału pozostawia sporo popiołu, a użytkownicy często skarżą się, że po spaleniu owsa w ich piecach pojawia się dużo osadu oraz nagaru. Nie każdy podajnik poradzi sobie ze zbożem – w niektórych przypadkach konieczna będzie lekka modernizacja urządzenia.
Ostatnio dużo mówi się także o ziarnach kukurydzy, które mogą być wykorzystywane jako zamiennik pelletu. Kaloryczność kukurydzy wynosi około 15 MJ/kg. Dużą zaletą tego opału jest stosunkowo niewielka ilość popiołu, która utrzymuje się na poziomie 2–3%. Ziarno kukurydzy przeznaczone na opał powinno mieć około 10–12% wilgotności.
Kiedyś uważano je za odpady – teraz służą do ogrzewania domów
Innym, niezwykle ciekawym zamiennikiem pelletu drzewnego są pestki owoców, które jeszcze do niedawna były uważane za odpad produkcyjny. Dzisiaj trafiają one do sprzedaży jako alternatywa dla granulatu drzewnego. Do ogrzewania wykorzystuje się przede wszystkim pestki wiśni, czereśni i śliwek. Znacznie rzadziej sprzedaje się pestki moreli, brzoskwiń czy jabłek. Po odpowiednim wysuszeniu osiągają one wartość opałową na poziomie 17–20 MJ/kg. Ich dodatkową zaletą jest równomierne spalanie oraz możliwość wykorzystania popiołu jako nawozu. Pestki owoców nie zawsze można bezpiecznie spalać w kotle na biomasę. Niektóre urządzenia da się jednak łatwo dostosować do takiego rodzaju opału, ale wymaga to dużej wiedzy oraz regularnych kontroli pracy pieca.
Rosnącą popularnością cieszy się także pellet z łuski słonecznika. Takie paliwo wyróżnia się dość wysoką wartością opałową wynoszącą około 17–19 MJ/kg. Nie oznacza to jednak, że łuska słonecznika jest paliwem pozbawionym wad. Podczas jej spalania powstaje więcej popiołu i spieków niż przy klasycznym pellecie drzewnym. Użytkownik musi więc często czyścić kocioł oraz dbać o regularną konserwację urządzenia.
Czy warto kupować pellet z łuski gryki?
Od pewnego czasu na lokalnych portalach ogłoszeniowych pojawia się coraz więcej ofert sprzedaży pelletu z łuski gryki. Wartość opałowa takiego alternatywnego paliwa wynosi około 15–16 MJ/kg. Charakterystyczne, ciemne granulki cechują niska wilgotność oraz odporność na pleśń, a ich atutem jest obecność krzemianów stabilizujących proces spalania.
Łuska gryczana, podobnie jak owies, kukurydza, pestki owoców czy łuski słonecznika, kosztuje mniej niż klasyczny pellet drzewny. W przypadku domów o dużym zapotrzebowaniu na ciepło potencjalne oszczędności mogą sięgnąć nawet kilku tysięcy złotych w sezonie grzewczym.
Problemem pozostaje dostępność oraz konieczność odpowiedniego przechowywania alternatywnego paliwa. Biomasa tego typu sprzedawana jest zwykle luzem lub w dużych workach, dlatego musi być magazynowana w suchym miejscu. Takie zamienniki raczej nie sprawdzą się w nowoczesnych kotłach objętych gwarancją producenta.

Orientacyjne ceny najpopularniejszych zamienników pelletu
Gospodarstwa domowe często koncentrują się przede wszystkim na tym, by cena zakupu biomasy była możliwie jak najniższa. Większość z opisywanych paliw alternatywnych kupimy bezpośrednio u rolników albo u lokalnych dostawców, co dodatkowo obniża koszty dystrybucji. Warto jednak pamiętać, że niższa cena zakupu nie zawsze oznacza niższe koszty eksploatacji. Mimo wszystko wielu Polaków uznaje takie rozwiązania za opłacalne, szczególnie przy dużym zużyciu opału. Poniższa tabela przedstawia orientacyjne ceny najpopularniejszych zamienników pelletu drzewnego:
| Rodzaj paliwa | Orientacyjna cena za tonę |
|---|---|
| Owies opałowy | 700–1200 zł |
| Pestki owoców | 600–1100 zł |
| Kukurydza | 800–1200 zł |
| Łuska gryczana | 700–1000 zł |
| Pellet z łuski słonecznika | 500–1000 zł |
Ogrzewanie domu przy pomocy tańszych alternatyw pelletu bywa ryzykowne, ale Polacy chętnie sięgają po różne zamienniki. Warto pamiętać o tym, że jeśli nasz piec zostanie uszkodzony na skutek wrzucania do podajnika opału innego niż wskazany przez producenta, możemy utracić gwarancję. Nie skupiajmy się więc wyłącznie na niskich cenach zamienników – przede wszystkim zadbajmy o odpowiednie dopasowanie paliwa do możliwości kotła oraz warunków magazynowania.