Co dzieje się z pelletem, gdy przez rok leży w garażu? Zrobiliśmy prosty test

Pan Radosław od kilku lat szuka sposobów na ograniczenie kosztów ogrzewania domu pelletem. Jego budynek jest dobrze zaizolowany, ale rosnące koszty opału sprawiły, że mężczyzna czuł się rozczarowany wyborem systemu grzewczego. Dwa lata temu Pan Radosław trafił na dobrą cenę pelletu i postanowił kupić zapas na dwa sezony. Przy okazji zrobił prosty test, który pokazał, co dzieje się z pelletem, gdy długo leży w garażu.
- Test wytrzymałości pelletu w różnych warunkach
- Rok przechowywania pelletu w suchym garażu – jak warunki przechowywania wpłynęły na opał?
- Wpływ wilgoci okazał się ważniejszy niż czas przechowywania pelletu
Test wytrzymałości pelletu w różnych warunkach
Na posesji Pana Radosława znajduje się duży, ogrzewany garaż. Wcześniej było to jedyne miejsce, w którym mężczyzna przechowywał pellet. Pomieszczenie jest dobrze zabezpieczone przed wilgocią, a umieszczone na paletach worki opału miały idealne warunki do przechowywania.
Dwa lata temu mężczyzna postanowił kupić znacznie większą ilość opału. Problem w tym, że nie chciał za każdym razem wygospodarowywać większej przestrzeni w garażu. Dlatego postanowił zrobić prosty eksperyment. Pan Radosław nie chciał ufać opiniom ze stron internetowych i sam sprawdził, jak zachowuje się pellet przechowywany w różnych warunkach.
Największa partia opału trafiła tradycyjnie do ogrzewanego garażu. Kilkanaście worków z tej samej partii produktu zostało umieszczone w nieogrzewanym budynku gospodarczym. Pomieszczenie zapewniało pełne zabezpieczenie przed deszczem i promieniami słonecznymi, jednak panowała w nim nieco większa wilgotność powietrza. Ostatnie opakowanie testowe znajdowało się na palecie pod wiatą. Mężczyzna uznał, że jest to najbardziej ryzykowne miejsce przechowywania, dlatego przeznaczył na test tylko jeden worek.
Rok przechowywania pelletu w suchym garażu – jak warunki przechowywania wpłynęły na opał?
Pierwsza partia pelletu była przetrzymywana w ogrzewanym garażu. Pan Radosław nie obawiał się o utratę jakości. Opał był przechowywany w odpowiednich warunkach, zabezpieczony przed wilgocią i dobrze wentylowany. Podczas sezonu grzewczego, mężczyzna nie zauważył żadnej utraty jakości.
Pellet pozostawiony w suchym garażu nie stracił swoich właściwości, dobrze się spalał i dawał dużo ciepła. Wobec tego Pan Radosław postanowił porównać opał, który był przechowywany w pomieszczeniu gospodarczym.
Wyniki eksperymentu były zadowalające. Pan Radosław stwierdził, że granulki przechowywane w budynku gospodarczym zachowały swoją pierwotną formę. Pellet nie rozpadał się w ręku ani nie zwiększył swojej wagi. Okazało się, że rok przechowywania w pomieszczeniu gospodarczym praktycznie nie wpłynął na utratę kaloryczności.

Wpływ wilgoci okazał się ważniejszy niż czas przechowywania pelletu
Ostatni worek testowy znajdował się pod wiatą. Pan Radosław umieścił pellet na pojedynczej palecie i dodatkowo zabezpieczył przed opadami deszczu oraz słońcem. Jedynym czynnikiem ryzyka mogła być wysoka wilgotność powietrza na zewnątrz.
Zgodnie z przewidywaniami mężczyzny, ostatni worek pelletu różnił się od pozostałych. Choć jego waga nie była wyczuwalnie większa, różnica polegała na zmianie właściwości granulek. Pellet przechowywany przez rok pod wiatą był bardziej kruchy i delikatnie zmienił swój odcień.
Pan Radosław miał też wrażenie, że opakowanie pelletu spaliło się nieco szybciej od pozostałych. Pozwoliło to na wysnucie pewnego wniosku. Według mężczyzny, nie liczy się czas przechowywania pelletu, a warunki w jakich się znajduje. Nawet nieogrzewany budynek gospodarczy może być dobrym miejscem do magazynowania opału, jeśli zapewnimy w nim poprawne warunki.