Tego absolutnie nie wolno palić w kominku. Wielu mimo wszystko to wrzuca

Rozpalony kominek tworzy w pomieszczeniu wyjątkową, ciepłą atmosferę. Kluczem do wygodnego, a jednocześnie bezpiecznego użytkowania kominka jest zastosowanie odpowiedniego opału. Jakie błędy najczęściej popełniają właściciele kominków? Podpowiadamy, czym nie rozpalać paleniska i dlaczego.
- Jeden błąd, duże ryzyko – dlaczego kominek nie może być traktowany jak kosz na odpady?
- Drewno na rozpałkę – ale jakie?
- Domowe wspomagacze rozpalania
- Odpady, które podtruwają domowników
- Czym najlepiej palić w kominku?
Jeden błąd, duże ryzyko – dlaczego kominek nie może być traktowany jak kosz na odpady?
Rozpalanie w kominku powinno być dobrze zaplanowane. Warto stosować odpowiednią rozpałkę, która nie tylko ułatwi cały proces, ale i będzie bezpieczna dla mieszkańców. Dobrym przykładem jest historia Pana Huberta z okolic Wrocławia, który pewnego popołudnia postanowił ułatwić sobie rozpalanie paleniska.
Pan Hubert wspomina ten wieczór jako bardzo spokojny. Dzieci odrabiały lekcje, żona szykowała kolacje, a on postanowił ułatwić sobie rozpalanie drewna. Wraz z rozpałką dorzucił do kominka kawałki starej płyty meblowej, która zalegała w garażu.
Z początku nic nie zwiastowało żadnych problemów. Pan Hubert wspomina, że co prawda z paleniska unosił się dym, a w domu zaczął pojawiać się lekko nieprzyjemny, gryzący zapach. Jednak za kilka chwil wszystko ustało. Niestety godzinę później cała rodzina zaczęła uskarżać się na silne bóle głowy. Niedługo później okazało się również, że konieczne jest dokładne czyszczenie paleniska i przewodów kominowych.
Drewno na rozpałkę – ale jakie?
Historia Pana Huberta jest świetnym przykładem na to, że kominek nie może być traktowany jako sposób na pozbycie się zalegających śmieci. Jednak równie ważne jest stosowanie odpowiedniego drewna.
Stosowanie niewłaściwego drewna jest najczęściej powielanym błędem. Zarówno na rozpałkę, jak i na opał główny nadają się jedynie odpowiednio wysuszone polana i gałęzie. Zbyt duży poziom wilgoci w drewnie utrudni rozpalanie ognia, a jednocześnie zmniejszy jego kaloryczność.
Opalanie drewnem o wysokiej wilgotności prowadzi też do wydzielania nieprzyjemnego dymu i sadzy, która osadza się w przewodzie kominowym. W praktyce oznacza to konieczność częstszego czyszczenia kominka i zwiększa ryzyko zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym.
Jeszcze gorzej jest z paleniem drewnem impregnowanym, sklejką, płytami MDF i innymi wyrobami z zawartością żywicy. Podczas ich spalania mogą wydzielać się toksyczne związki, które są niebezpieczne dla ludzi.
Domowe wspomagacze rozpalania
Niektóre osoby wspomagają rozpalanie ognia w kominku za pomocą domowych odpadków. Wiele z takich odpadków jest dostępne pod ręką i w teorii świetnie ułatwia rozpalanie ognia. Jednak w praktyce, większość nie nadaje się do stosowania w kominkach.
Do rozpalania możemy stosować kawałki kartonu lub rozpałki. Tego typu produkty spalają się równomiernie i nie generują toksycznego dymu. Jednak sytuacja zmienia się w przypadku kolorowych gazet, zadrukowanych kartonów czy różnego rodzaju opakowań. Zawartość farb drukarskich lub resztki kleju mogą generować toksyczny dym podczas spalania.
Nienajlepszym pomysłem będzie też rozpalanie domowymi preparatami na bazie rozpuszczalników lub benzyny. Spalanie tych produktów jest nie tylko niebezpieczne dla zdrowia, ale i daje krótkotrwały, bardzo szybki efekt zwiększania temperatury w palenisku. Może to prowadzić do mikropęknięć wkładu i stanowi ryzyko pożarowe.
Odpady, które podtruwają domowników
Niekiedy zdarza się, że użytkownicy kominków wpadają na pomysł, by spalić w nim niepotrzebne resztki. Do paleniska wpada plastik, resztki folii, a nawet stare ubrania lub resztki mebli tapicerowanych. Zwolennicy takich praktyk podkreślają, że przecież te materiały szybko się spalą i nie pozostawią po sobie śladu.
Spalanie folii, starych ubrań i resztek tapicerki może i jest dość szybkie do wykonania, ale jednocześnie niebezpieczne dla mieszkańców budynku. Podczas spalania uwalniają się toksyczne związki, które w pewnym stopniu będą ulatniać się do pomieszczenia.
Szczególnie niebezpieczne jest spalanie tworzyw sztucznych, które często nie generują zapachu i gryzącego dymu, jednak wytwarzają niebezpieczne dla zdrowia opary. Rozpalanie takimi produktami może mieć negatywny wpływ na samopoczucie oraz zdrowie domowników. Co więcej, zwiększa się ryzyko pożaru sadzy w kominie, dlatego tak ważne jest rozpalanie kominków z pełną rozwagą
Kominki działają dobrze i bezpiecznie jedynie wtedy, gdy są traktowane zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Podczas rozpalania nie ma drogi na skróty, a palenie byle czym może być tylko pozorną oszczędnością. W praktyce często oznacza to częstsze uszkodzenia oraz konieczność częstszego czyszczenia przewodów kominowych. Dodatkowo to zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców.

Czym najlepiej palić w kominku?
Jeśli chcemy zapewnić sobie bezpieczne i komfortowe użytkowanie kominka, warto postawić na odpowiedni opał. Do opalania w kominku najlepiej sprawdza się twarde drewno liściaste. Na liście najbardziej polecanych gatunków znajduje się między innymi jesion, dąb oraz grab. Są to gatunki drewna, które wyróżniają się dużą kalorycznością, efektownym oraz równomiernym spalaniem.
Do palenia nadaje się drewno o odpowiedniej wilgotności. Zaleca się, by szczapy drewna posiadały wilgotność poniżej 20 procent. Im mniej tym lepiej. Dlatego drewno nie nadaje się do użytku zaraz po ścięciu. Opał należy sezonować przez okres 1 do 2,5 roku (w zależności od gatunku drewna).
Dodatkowo do opalania w kominku najlepiej sprawdza się drewno pozbawione kory. To właśnie w korze znajduje się najwięcej substancji smolistych, które generują dym i osadzają się na szybie kominka oraz w przewodach kominowych. Opalanie drewnem bez kory staje się bezpieczniejszym i bardziej komfortowym rozwiązaniem.