Przed snem wyłączali pompę, żeby niepotrzebnie nie zużywała prądu. Rano zaczynał się problem

Wielu Polaków stara się oszczędzać praktycznie na każdym kroku. Rozsądne gospodarowanie finansami to dobry nawyk, ale w pewnych przypadkach takie podejście może nas wpędzić w jeszcze większe koszty. Tak jest na przykład z pompą ciepła. Czy wiesz, że okresowe wyłączanie tego urządzenia może doprowadzić do wzrostu rachunków za ogrzewanie?
- Wyłączanie pompy ciepła to oszczędność energii? Niekoniecznie!
- Dlaczego nie powinniśmy wyłączać pompy ciepła przed wyjazdem?
- Jak obniżyć koszty ogrzewania bez wyłączania pompy?
- Kiedy eksploatacja systemu grzewczego mija się z celem?
Wyłączanie pompy ciepła to oszczędność energii? Niekoniecznie!
Pani Maria i jej mąż w zeszłym roku wymienili piec węglowy na pompę ciepła. Małżeństwo obawiało się, że po zmianie urządzenia koszty ogrzewania będą zdecydowanie wyższe. Oboje są osobami oszczędnymi, dlatego zgodnie zadecydowali, że będą wyłączać pompę ciepła w dni, kiedy nie ma ich w domu, a czasem także w nocy, o ile temperatury za oknem nie spadają poniżej zera stopni. Małżonkowie wierzyli, że dzięki temu nawykowi ich rachunki za ogrzewanie są niższe, ale wiele wskazuje na to, że nieświadomie marnowali energię i płacili za prąd zdecydowanie więcej, niż powinni.
Nie tylko pani Maria wierzy w to, że częste wyłączanie pompy ciepła pozwala oszczędzać energię. Wielu Polaków odłącza od sieci nieużywane urządzenia RTV i AGD i przekłada ten nawyk także na ogrzewanie. Okazuje się jednak, że w przypadku nowoczesnych instalacji grzewczych taka praktyka się nie sprawdza i może okazać się szkodliwa. Pompy ciepła projektuje się z myślą o płynnej pracy opartej na cyklach. Urządzenie samo decyduje, kiedy wejdzie w tryb uśpienia i ponownie uruchamia się w momencie, gdy jest to konieczne.
Wyłączając pompę na noc, wymuszamy na urządzeniu szybki start o poranku i sprawiamy, że instalacja musi pracować na pełnej mocy. W takiej sytuacji często dochodzi do uruchomienia pomocniczej grzałki elektrycznej, która pobiera więcej energii niż sama sprężarka.
Dlaczego nie powinniśmy wyłączać pompy ciepła przed wyjazdem?
Nie będzie Cię w domu przez kilka dni i uważasz, że w tym czasie pompa ciepła powinna być wyłączona? Taka decyzja może nieść za sobą szereg nieprzyjemnych konsekwencji. Długotrwały brak dostępu do źródła energii prowadzi do wyłączenia modułów internetowych, a właściciel traci zdalną kontrolę nad pompą, przez co nie może uruchomić jej z odpowiednim wyprzedzeniem. W takim przypadku pojawia się też ryzyko zresetowania zapisanych ustawień harmonogramu, co wymusza ponowną konfigurację systemu.
Długie przestoje w pracy pompy nie są niczym dobrym, bo mogą zwiększać ryzyko awarii instalacji. Całkowity brak zasilania urządzenia w okresie grzewczym sprawia, że układ traci ochronę przed zamarzaniem. Co więcej, długie przestoje obniżają poziom bezpieczeństwa samej instalacji. W okresie zimowym całkowity brak prądu pozbawia układ grzewczy ochrony przed zamarznięciem oraz uniemożliwia automatyczne przeprowadzanie cykli wygrzewu higienicznego przeciwko bakteriom z rodzaju Legionella.

Jak obniżyć koszty ogrzewania bez wyłączania pompy?
W 2023 r. „Journal of Building Engineering” opublikował wyniki badania terenowego autorstwa Minzhi Ye, z których wynika, że gruntowa pompa ciepła połączona z ogrzewaniem niskotemperaturowym w ciągłym trybie pracy uzyskała o 10% lepszy COP niż takie samo urządzenie uruchamiane okresowo. To doświadczenie pokazuje, że częste wyłączenia pompy odbijają się na jej efektywności.
Właściciele pomp ciepła nie powinni więc całkowicie wyłączać urządzeń grzewczych. Jeśli nie będzie nas w domu przez parę dni, lepiej obniżyć temperaturę panującą w pomieszczeniach o kilka stopni. Zaleca się, aby różnica między trybem dziennym a nocnym nie przekraczała 2°C, a w trakcie dłuższych wyjazdów temperatura nie spadała poniżej 15–16°C.
Kolejnym czynnikiem pozwalającym na obniżenie kosztów ogrzewania jest właściwa konfiguracja krzywej grzewczej. Warto też pamiętać o corocznych przeglądach technicznych, dzięki którym układ grzewczy może zachować pełną sprawność.
Kiedy eksploatacja systemu grzewczego mija się z celem?
Jednym z nielicznych przypadków, kiedy ciągłe ogrzewanie domu rzeczywiście nie ma sensu, jest uruchamianie pompy w momencie, gdy budowa obiektu nie została jeszcze ukończona. Ogrzewanie domu, który nie ma jeszcze pełnej termoizolacji, mija się z celem, bo w tym momencie moc pompy może okazać się za mała, a straty energii zbyt duże.
Budynek bez termoizolacji błyskawicznie traci ciepło, zatem nawet nieustanne ogrzewanie pomieszczeń nie przynosi oczekiwanego efektu. W trakcie mroźnej zimy odszranianie jednostki zewnętrznej może być praktycznie niemożliwe, dlatego przed uruchomieniem pompy należy zadbać o dokończenie prac ociepleniowych. W każdym innym przypadku pompa ciepła powinna pracować w trybie ciągłym – jest to najlepsze dla kondycji oraz efektywności samego urządzenia.