Jedni grzeją garaż, inni się z tego śmieją. Kto ma rację?

Temat ogrzewania garażu często wzbudza kontrowersje. Nie jest to kwestia oczywista – jedni uważają, że warto utrzymywać w nim temperaturę zbliżoną do tej domowej, a inni twierdzą, że to niepotrzebny wydatek. Jak to zwykle bywa, prawda leży gdzieś pośrodku – zobacz, kiedy ogrzewanie garażu może mieć sens, a kiedy lepiej z niego zrezygnować.
- Ogrzewanie garażu a kondycja samochodu – obalamy popularny mit
- Ile energii cieplnej pochłania ogrzewanie w garażu?
- Ogrzewany garaż – czy takie rozwiązanie może się opłacać?
- Kiedy ogrzewanie garażu nie ma najmniejszego sensu?
Ogrzewanie garażu a kondycja samochodu – obalamy popularny mit
Jednym z głównych argumentów używanych przez zwolenników ogrzewania garażu jest fakt, że utrzymywanie wyższej temperatury w tym pomieszczeniu chroni samochód. Jest to jednak błędne przekonanie. Nowe samochody mają dobre zabezpieczenia antykorozyjne, zatem kontakt z niską temperaturą nie będzie dla nich szkodliwy. Długotrwałe wystawianie pojazdu na mróz mogłoby prowadzić do rozładowania akumulatora, ale nawet w nieogrzewanym garażu znajdującym się w bryle budynku będzie znacznie cieplej niż na zewnątrz.
Garaż stanowiący część budynku mieszkalnego będzie sporym ułatwieniem nawet wtedy, gdy zrezygnujemy z jego ogrzewania. Dzięki niemu właściciel samochodu zapomni o codziennym odśnieżaniu i skrobaniu szyb. Nie powinniśmy się obawiać, że niska temperatura panująca w garażu uszkodzi auto – współczesne pojazdy są przystosowane do zmieniających się warunków pogodowych.
Ile energii cieplnej pochłania ogrzewanie w garażu?
Garaż w bryle domu może być traktowany jako pewnego rodzaju bufor cieplny. Jeśli zdecydujemy się na jego ogrzewanie, to po pewnym czasie powinniśmy zauważyć poprawę komfortu cieplnego w przyległych pomieszczeniach. Z drugiej strony takie garaże coraz częściej są projektowane jako pomieszczenia nieogrzewane.
Jeśli właściciele domu zdecydują się na ogrzewanie garażu do temperatury około 8–15°C, to zużycie energii cieplnej w całym budynku może się zwiększyć nawet o 20–30%. Znaczne straty ciepła wynikają przede wszystkim z licznych mostków termicznych znajdujących się w garażu.
Optymalnym rozwiązaniem jest zaprojektowanie garażu w taki sposób, by nie był on ogrzewany. Najlepiej oddzielić go od części mieszkalnej przy pomocy przegród termicznych.

Ogrzewany garaż – czy takie rozwiązanie może się opłacać?
Gdy garaż pełni funkcje użytkowe, jego ogrzewanie może okazać się koniecznością. W takim przypadku mieszkańcy stawiają na przykład na przenośne grzejniki elektryczne lub nagrzewnice, które pozwalają regulować temperaturę i zużycie energii. Jeśli zależy nam na komforcie cieplnym, możemy pomyśleć o ogrzewaniu podłogowym lub podłączeniu grzejnika do centralnego ogrzewania z termostatem. Pamiętajmy jednak o tym, że podobne rozwiązania mają służyć wygodzie mieszkańców, ale nie będą opłacalne z ekonomicznego punktu widzenia.
W przypadku ogrzewanego garażu zadbajmy o jego ocieplenie. Najważniejsze są ściany i strop oddzielający garaż od domu oraz brama garażowa – odpowiednia termoizolacja zapobiega szybkiemu wyziębianiu się pomieszczenia. Eksperci doradzają, by zrezygnować z ocieplenia posadzki garażu, a zamiast tego wybrać grubą warstwę betonu, dzięki czemu minimalna temperatura w tym pomieszczeniu powinna oscylować w granicach 4–7°C. Podłoga z betonu dobrze akumuluje ciepło, stabilizuje temperaturę i ogranicza konieczność ciągłego dogrzewania pomieszczenia.
Kiedy ogrzewanie garażu nie ma najmniejszego sensu?
Nie warto decydować się na ogrzewanie garażu wolnostojącego lub takiego, który nie jest użytkowany zimą. W takim przypadku wystarczy postawić na odpowiednią izolację. Temperatura w garażu znajdującym się w bryle ogrzewanego domu i tak nie powinna spadać poniżej zera, nawet gdy na zewnątrz panuje mróz.
W domach energooszczędnych nie znajdziemy ogrzewanych garaży, bo taki element może wyraźnie zwiększyć zapotrzebowanie budynku na ciepło. W zwykłych domach jednorodzinnych rozsądnym rozwiązaniem będzie ograniczenie ogrzewania garażu do minimum lub całkowita rezygnacja z używania grzejników. Jeśli spędzamy w tym pomieszczeniu dużo czasu, powinniśmy zainwestować w urządzenie, które ogrzewa wyłącznie aktywnie użytkowaną przestrzeń.