Polacy coraz chętniej przechodzą na ogrzewanie pelletem. Już niedługo mogą pożałować tej decyzji

Piece na biomasę cieszą się dziś ogromną popularnością – wszystko za sprawą relatywnie niskich cen urządzeń oraz opału. Jeszcze w grudniu za pellet płaciliśmy najmniej od dawna. Niestety, na początku 2025 roku pojawiły się poważne problemy. Właściciele takich pieców z niepokojem spoglądają na rynkowe podwyżki, a producenci boją się, że przez nowe przepisy będą musieli zlikwidować działalność.
Z tego artykułu dowiesz się:
Kotły na biomasę wypierają pompy ciepła – a ceny pelletu ciągle rosną!
Unia Europejska na różne sposoby promuje instalację pomp ciepła. Polacy mogą liczyć na atrakcyjne dofinansowania, a władze obiecują, że zielona energia przyniesie oszczędności oraz odegra ważną rolę w ochronie środowiska naturalnego. Nie wszyscy mieszkańcy kraju nad Wisłą wierzą w te zapewnienia – wymieniając stare źródło ciepła, szukamy przede wszystkim oszczędności, dlatego nie dziwi fakt, że od 2024 roku szczególnie chętnie sięgamy po ogrzewanie zasilane pelletem.
Ze statystyk programu Czyste Powietrze jasno wynika, że kotły na biomasę wyprzedziły pompy ciepła pod względem popularności. W pierwszym kwartale 2024 roku złożono aż 30 691 wniosków o dofinansowanie zakupu pieców na pellet i tylko 22 857 wniosków o dopłatę do zakupu oraz montażu pomp ciepła. Kotły na biomasę kosztują mniej, a jeszcze niedawno ceny granulatu drzewnego były wyjątkowo korzystne, co przyczyniło się do wzrostu zainteresowania tą metodą ogrzewania. Popyt na wspomniane piece jest dziś tak wysoki, że niektórzy kupujący muszą czekać aż trzy miesiące na dostawę urządzenia.
Niestety, na początku 2025 roku ceny pelletu zaczęły rosnąć. Dziś nie kupimy już granulatu w cenie 900 zł za tonę, a jeszcze w grudniu było to bardzo proste. Po zakończeniu okresowych promocji biomasa drastycznie podrożała. Obecnie tona opału lepszej jakości kosztuje od 1200 zł, ale pojawia się coraz więcej ofert z ceną przekraczającą nawet 2000 zł.
Wprowadzenie nowych norm jakościowych pogrąży branżę pelletową?
Jeszcze kilka lat temu ceny pelletu były zdecydowanie wyższe. Niestety, dzisiaj zmierzamy w tym samym kierunku – biomasa stopniowo drożeje i wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach trend zwyżkowy się nie zatrzyma. Największym problemem branży pelletowej jest zapowiadane zaostrzenie wymogów jakościowych dla biomasy sprzedawanej na polskim rynku. Zmiany wejdą w życie już niebawem, co może oznaczać poważne problemy dla mniejszych producentów. Lokalne firmy, które nie są w stanie dostosować się do nowych wymogów, będą zmuszone do zakończenia działalności.
Ograniczenie liczby polskich producentów działających na rodzimym rynku spowoduje napływ pelletu drzewnego z zagranicy. Co prawda jakość takiego opału będzie wysoka, ale zwiększenie importu wpłynie na wzrost cen. Posiadacze pieców na pellet mają powody do niepokoju – być może w najbliższych miesiącach czekają nas jeszcze większe podwyżki cen biomasy. Nowe wymagania mogą sprawić, że już niebawem ogrzewanie domu pelletem stanie się nieopłacalne.

Czy piece na biomasę zostaną z nami na dłużej? A może podzielą losy kotłów gazowych?
Posiadacze kotłów na biomasę coraz częściej zastanawiają się, czy inwestycja w to urządzenie rzeczywiście była dobrą decyzją. Kilka lat temu w podobnej sytuacji znalazły się osoby korzystające z ogrzewania gazowego – kiedyś powszechnie uważano, że błękitne paliwo stanowi doskonałą alternatywę dla węgla, a zachętą do zamontowania takiego źródła ciepła były atrakcyjne dotacje. Niestety, dzisiaj posiadacze kotłów gazowych znaleźli się w nieciekawym położeniu, ponieważ już w 2027 roku wejdzie w życie podatek od emisji dwutlenku węgla. ETS2 sprawi, że ceny gazu ziemnego drastycznie wzrosną, a właściciele źródeł ciepła zasilanych tym paliwem prędzej czy później będą zmuszeni do wymiany urządzeń na bardziej ekonomiczną alternatywę.
Czy osoby, które niedawno zakupiły kocioł na biomasę, również powinny obawiać się podatku ETS2? Aktualnie nie ma żadnych oficjalnych zapowiedzi, że ta danina miałaby objąć także pellet. Mimo wszystko warto zachować czujność i dobrze zastanowić się nad tym, czy zakup kotła na biomasę wciąż jest korzystny z ekonomicznego punktu widzenia.