Ten trik skraca czas schnięcia drewna średnio o pół roku. To banalnie proste

Dobre drewno opałowe zaczyna się od jednego, często ignorowanego warunku: musi być naprawdę suche. I tu pojawia się haczyk — „gotowe do kominka” nie oznacza „właśnie ścięte”. Żeby polana nadawały się do spalania, potrzebujesz dwóch składników, które działają jak w przypadku dojrzewania wina: czasu i odpowiedniego przechowywania. Świeże drewno jest pełne wilgoci, więc choć wygląda niewinnie, w praktyce potrafi sprawić sporo problemów. Niekiedy trzeba odczekać minimum rok, a bywa, że dopiero po trzech latach (albo i dłużej) osiąga właściwy stan. Jeśli wrzucisz do paleniska zbyt mokre polana, ogień będzie słaby, ciepła będzie mniej, a w zamian dostaniesz coś, czego nikt nie chce: szkodliwe opary i sadzę, która krok po kroku brudzi kominek i odkłada się w przewodach kominowych.
- Jak sezonować drewno do kominka
- Gdzie przechowywać drewno opałowe?
- Jak układać drewno do szybkiego suszenia
- Jak ułożyć drewno opałowe w okrągły stos
Jak sezonować drewno do kominka
Samodzielne przygotowanie drewna do kominka potrafi wyraźnie obniżyć koszty ogrzewania. Trzeba jednak liczyć się z tym, że zanim trafi do paleniska, czeka Was sporo pracy i cierpliwości. Na start warto wiedzieć jedno: świeżo ścięte drewno ma zwykle około 50% wilgotności, więc nie nadaje się jeszcze do pieca ani kominka. Mokre polana słabo grzeją, dymią, a w skrajnych przypadkach mogą też przyspieszać odkładanie się osadów i szkodzić kominowi.
Aby zejść do optymalnych 15–20% wilgotności, potrzebne są długie miesiące składowania i sezonowania. Jeśli chcecie, by drewno naprawdę dobrze przeschło, zaplanujcie to z wyprzedzeniem. Nawet gatunki uznawane za szybkoschnące, przy bardzo dobrych warunkach przechowywania, potrzebują minimum kilku miesięcy — zwykle nie mniej niż około 250 dni. A gdy przeznaczycie na suszenie opału dwa–trzy lata, będziecie w komfortowej sytuacji.
Właściwe składowanie to nie tylko szybsze schnięcie, ale też ochrona przed pleśnią i zgnilizną. Do kontrolowania, czy drewno jest już gotowe, przydaje się wilgotnościomierz — prosty przyrząd, który pokaże realny poziom wilgoci w środku polana. Warto też pamiętać, że przesada w drugą stronę nie pomaga: bardzo długie przechowywanie, na przykład ponad pięć–sześć lat, również bywa niekorzystne, bo sprzyja zasiedlaniu drewna przez owady żerujące w jego strukturze.
Gdzie przechowywać drewno opałowe?
W przeciwieństwie do wina, drewna opałowego nie warto trzymać w piwnicy. W takim miejscu bardzo szybko złapie wilgoć i może pokryć się pleśnią. Żeby sezonowanie miało sens, potrzebna jest stała wymiana powietrza. Najlepiej sprawdza się przestrzeń, w której wiatr może swobodnie „przewiewać” ułożone polana. Pomaga też ekspozycja na słońce i możliwie mało opadów.
Dobrym rozwiązaniem jest ułożenie drewna przy ścianie skierowanej na południe, ale z zachowaniem 5–10 cm przerwy, by powietrze mogło krążyć. Równie dobrze drewno schnie na otwartym terenie, jeśli jest osłonięte od góry daszkiem, albo w przewiewnej drewutni, gdzie nie stoi w zamknięciu.
Rozłupanego drewna nie należy suszyć bezpośrednio na trawie ani na gołej ziemi. Spód stosu również musi być chroniony przed wilgocią. Wystarczy podłożyć paletę, deski lub inny stabilny podkład. Kluczowe jest nie tylko odcięcie drewna od mokrego gruntu, ale też lekkie uniesienie go nad ziemią, co poprawia cyrkulację powietrza. Prześwit między podłożem a stosem nie powinien być mniejszy niż 20 cm.

Jak układać drewno do szybkiego suszenia
Podczas układania porąbanego drewna opałowego do sezonowania najważniejsze jest to, by każde polano miało kontakt z przepływającym powietrzem. Tylko wtedy wilgoć będzie schodzić równomiernie, a w środku stosu nie powstaną „martwe” strefy bez wentylacji. Dobra cyrkulacja ogranicza też ryzyko zalegania wilgoci, które szybko kończy się pleśnią albo zgnilizną.
Warto rozłupywać grubsze, okrągłe kawałki — łatwiej je stabilnie ułożyć i wyraźnie szybciej schną. Pierwszą warstwę najlepiej ustawić wzdłuż, polano przy polanie, a następną ułożyć poprzecznie do poprzedniej. Taki układ wzmacnia konstrukcję i zmniejsza szansę, że stos się przewróci. W praktyce można powtarzać ten schemat (raz wzdłuż, raz w poprzek), choć wymaga to więcej czasu i uwagi.
Jeśli zależy Ci na prostszym rozwiązaniu, wystarczy co pewien czas wstawić warstwę poprzeczną, żeby „ściągnąć” ciężar w dół zamiast wypychać stos na boki. Z obserwacji wynika, że drewno najszybciej oddaje wilgoć od strony przewiewnej i nasłonecznionej. Trzeba też pamiętać, że w miarę schnięcia drewno się kurczy — dlatego nawet równo ułożony stos potrafi z czasem delikatnie „iść” do przodu. Da się to przewidzieć, układając go od początku z minimalnym nachyleniem do tyłu. Równie istotne jest, by także z tyłu stosu powietrze mogło swobodnie krążyć.
Dobrą zasadą jest wybieranie stosu raczej szerokiego niż wysokiego: jest stabilniejszy i zwykle pozwala szybciej wysuszyć opał. Niezależnie od metody, stos drewna nie powinien mieć więcej niż cztery metry, a przy bardzo długim układzie trzeba dodatkowo zabezpieczyć jego boki. Na tempo schnięcia wpływają też przerwy między polanami, więc nie warto układać drewna zbyt ciasno.
Jak ułożyć drewno opałowe w okrągły stos
Układanie porąbanego drewna opałowego w stosy służy temu, by wilgoć mogła z niego sprawnie uciekać, a sezonowanie przebiegało jak najszybciej. Choć najczęściej widuje się klasyczne, „klockowate” pryzmy w kształcie prostopadłościanu, nie jest to jedyne ani obowiązkowe rozwiązanie. Drewno da się równie skutecznie ułożyć w stos okrągły.
W praktyce zaczyna się od przygotowania okrągłej podstawy — najlepiej na paletach lub innym podwyższeniu, które odcina drewno od wilgotnego gruntu. Potem układa się polana, startując od środka i stopniowo budując całość. Można też najpierw postawić zewnętrzny „cylinder” z drewna układanego warstwami, a jego wnętrze wypełnić luźno wrzuconymi kawałkami, bez precyzyjnego dopasowywania. Niezależnie od metody, okrągły stos musi być stabilny i mieć zapewniony swobodny przepływ powietrza, bo to on decyduje o równomiernym schnięciu.
