Wielu uważa to za darmowe drewno na opał. Prawda jest jednak zupełnie inna

Co zrobić ze starymi belkami z rozbiórki, pozostałościami drewnianych mebli albo zniszczonymi paletami? Spalenie ich w kominku wydaje się łatwym i sprytnym sposobem utylizacji resztek po remoncie. Nie daj się jednak nabrać na ogłoszenia z darmowym drewnem! Taki materiał często zawiera szkodliwe substancje, co wyklucza wykorzystywanie go jako opału kominkowego!
- Palisz drewnem z rozbiórek? To bardzo niebezpieczne!
- Palety jako opał kominkowy – czy to dobry pomysł?
- Po czym można rozpoznać, że paleta nadaje się do bezpiecznego spalenia?
- Darmowe drewno wcale nie oznacza oszczędności?
Palisz drewnem z rozbiórek? To bardzo niebezpieczne!
Pani Iwona zauważyła, że jej znajomy zamieścił w Internecie ogłoszenie dotyczące darmowego drewna opałowego. Kobieta pomyślała, że jest to świetna okazja, aby trochę zaoszczędzić. W końcu ceny tego surowca są dość wysokie, zatem darmowy opał się przyda – nawet jeśli będzie musiała sama pokryć koszty transportu. Umówiła się na odbiór drewna, ale kiedy dotarła na miejsce, czekało ją ogromne rozczarowanie. Okazało się, że jej znajomy chce oddać stare, pocięte na kawałki meble. Pani Iwona wiedziała, że nie może zgodzić się na jego propozycję.
Drewno pochodzące z remontów albo rozbiórek starych budynków rzadko nadaje się do bezpiecznego spalenia w piecu lub kominku. Z reguły nie jest to surowy materiał. Takie drewno przez lata było zabezpieczane przed wilgocią, grzybami i owadami, często przy użyciu środków, które w kontakcie z wysoką temperaturą są bardzo szkodliwe. Farby olejne, bejce, lakiery czy impregnaty wnikają głęboko w strukturę drewna i pozostają tam na zawsze.
Podczas spalania takich kawałków drewna do atmosfery uwalniają się związki rakotwórcze, w tym dioksyny, furany oraz metale ciężkie. Kiedyś nie zdawaliśmy sobie sprawy, że palenie drewnem z rozbiórki może być groźne dla zdrowia, ale dziś podobne praktyki są surowo zabronione. Szkodliwe związki osadzają się w płucach, glebie i na roślinach, co sprawia, że ich działanie jest długofalowe i praktycznie nieodwracalne. Przepisy zabraniają nie tylko spalania drewna zanieczyszczonego chemicznie, ale w wielu przypadkach także jego składowania na prywatnej posesji. Drewno porozbiórkowe traktowane jest jak odpad, a jego niewłaściwe wykorzystanie może skończyć się mandatem.
Palety jako opał kominkowy – czy to dobry pomysł?
Nieco inaczej należy podchodzić do kwestii spalania palet. To bezpieczniejsza alternatywa dla darmowego drewna z rozbiórki. Część z nich rzeczywiście może wylądować w piecu lub kominku, ale tylko wtedy, gdy paleta nie była poddawana żadnej obróbce chemicznej.
Do paleniska możemy wkładać wyłącznie palety surowe, czyli takie, które nigdy nie były malowane, lakierowane ani impregnowane. Dopuszczalne jest tylko drewno, które zostało poddane obróbce termicznej. Osoby prywatne mogą zdecydować się na spalenie ich w kominku, o ile pozyskały je z legalnego źródła. Pamiętajmy jednak, że pozostałości palet, podobnie jak każde inne drewno kominkowe, powinny być dobrze wysuszone. Zawartość wilgoci w takim opale nie może przekraczać 20%.

Po czym można rozpoznać, że paleta nadaje się do bezpiecznego spalenia?
Jeśli udało nam się zdobyć darmowe palety na opał, pamiętajmy o dokładnej inspekcji każdej z nich. Do kominka można wrzucać tylko jasne, niepokryte farbą kawałki drewna. Bezpiecznym wyborem będą palety z oznaczeniem HT – to skrót od wyrażenia „Heat treated”, które oznacza, że materiał był poddawany obróbce termicznej, a nie chemicznej. Zachowajmy ostrożność, jeśli drewno nie jest oznakowane lub na jego powierzchni znajdują się smugi sugerujące, że materiał był pokrywany jakimiś substancjami.
Zrezygnujmy z przyjmowania palet, które noszą ślady zabrudzeń chemicznych z olejów, farb lub nieznanych impregnatów. Spalanie takich elementów podlega tym samym ograniczeniom, co spalanie odpadów. Niepokój powinny wzbudzić także intensywne zapachy, plamy po olejach technicznych, czy nienaturalny kolor drewna. W przypadku belek i desek z rozbiórek nigdy nie mamy pewności, czym były impregnowane, dlatego takie drewno nie nadaje się do palenia w kominku. Warto pamiętać, że nawet niewielka ilość chemicznie zanieczyszczonego drewna wrzucona do paleniska może znacząco pogorszyć jakość powietrza w domu i w jego otoczeniu.
Darmowe drewno wcale nie oznacza oszczędności?
Ceny drewna są wysokie, a jego dostępność ograniczona, dlatego ogłoszenia z darmowym opałem kominkowym wydają się wyjątkowo kuszące. Należy jednak pamiętać o tym, że oszczędzając na paliwie, ryzykujemy otrzymaniem wysokiego mandatu lub grzywny, a przede wszystkim narażamy się na poważne problemy zdrowotne. Wdychanie toksycznych związków uwalnianych podczas spalania impregnowanego drewna zwiększa ryzyko rozwoju chorób układu oddechowego i nowotworów.
Spalanie zanieczyszczonego drewna to nie przelewki. Sadza zawierająca związki chemiczne obecne w impregnatach przyspiesza korozję i zwiększa ryzyko pożaru osadu w kominie. Regularne spalanie takiego materiału niszczy zdrowie ludzi żyjących w okolicy i stanowi zagrożenie dla naszego systemu grzewczego. Darmowe drewno z rozbiórki wydaje się świetną okazją, ale zazwyczaj nią nie jest. Jeśli nie mamy pewności, że jest to czysty surowiec, lepiej omijajmy podobne ogłoszenia.