Lasy Państwowe sprzedają drewno nawet za niecałe 50 zł/m³. Nie każdy jednak na tym zaoszczędzi

Drewno opałowe to chyba jedyne źródło energii, którego cena potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie — i to pod wpływem zaskakującej liczby czynników. Na pierwszy rzut oka wygląda to kusząco: w nadleśnictwie albo u lokalnego leśniczego da się czasem znaleźć drewno nawet za 50 zł/m³. Brzmi jak okazja życia? Problem w tym, że od leśnej drogi wywozowej do Twojego pieca czy kominka prowadzi długa trasa — nie tylko „na papierze”, ale często też dosłownie przez błoto, czas i dodatkowe koszty. I wtedy może się okazać, że to, co miało być najtańsze, wcale takie nie jest.
- Gdzie i jak legalnie kupić drewno z lasu
- Cenniki drewna opałowego w nadleśnictwach
- Ukryte koszty drewna z asygnaty
Gdzie i jak legalnie kupić drewno z lasu
Największym dostawcą drewna na polski rynek pozostają Lasy Państwowe. Około 88% pozyskanego surowca trafia do firm, a reszta do klientów indywidualnych. Przedsiębiorstwa kupują drewno przede wszystkim przez Portal Leśno-Drzewny oraz w aukcyjnym systemie sprzedaży — to rozwiązanie stworzone z myślą o podmiotach prowadzących działalność i potrzebujących większych partii surowca.
Dla klientów detalicznych, którym do kominka potrzeba kilku lub kilkunastu metrów sześciennych opału, każde nadleśnictwo oferuje drewno opałowe, a także ograniczone ilości drewna użytkowego, m.in. papierówkę, słupki grodzeniowe czy żerdzie. Sprzedaż detaliczną prowadzą leśniczowie w swoich kancelariach, a zakup można też załatwić w biurze nadleśnictwa. Po opłaceniu należności kupujący otrzymuje asygnatę — dokument, na podstawie którego drewno jest wydawane z lasu.
Najtaniej zwykle wychodzi drewno opałowe pozyskane w leśnictwie własnym nakładem pracy i na koszt nabywcy. W tym celu trzeba zgłosić się do miejscowego leśniczego, który wskaże miejsce przeznaczone do wyrobu drewna, przeprowadzi instruktaż BHP, ustali zasady przygotowania surowca i wystawi pisemne zezwolenie na wyrób. W ustalonym terminie leśniczy dokona pomiaru oraz wyceny, a następnie wystawi asygnatę jako potwierdzenie zakupu.
Warto pamiętać, że drewno znajdujące się w lesie nie jest własnością ani leśniczego, ani nadleśniczego — należy do Skarbu Państwa, a Lasy Państwowe reprezentują go w zakresie zarządzania tym mieniem. Z tego powodu nie wolno samowolnie zabierać drewna leżącego w lesie, wycinać krzewów ani pozyskiwać np. mchu czy gałęzi na stroiki. Nie ma też innej legalnej drogi zakupu drewna w leśnictwie niż wykupienie asygnaty.
Cenniki drewna opałowego w nadleśnictwach
To nadleśnictwa — na mocy decyzji nadleśniczego — ustalają stawki za drewno na dany okres sprzedaży. Najświeższe cenniki są publikowane na stronach internetowych poszczególnych jednostek. Żeby pokazać, jak to wygląda w praktyce, spójrzmy na tabele udostępnione przez jedno z mazurskich nadleśnictw Lasów Państwowych:
Zestawienie cen detalicznych drewna opałowego pozyskanego na koszt Skarbu Państwa i przygotowanego do odbioru (wywozu) przedstawia tabela:
| sortyment | rodzaj | j.m. | cena netto | cena brutto |
|---|---|---|---|---|
| S4 | świerk i inne iglaste | m3 | 125,00 | 153,75 |
| S4 | sosna / modrzew | m3 | 145,00 | 178,35 |
| S4 | liściaste twarde | m3 | 170,00 | 209,10 |
| S4 | liściaste miękkie | m3 | 125,00 | 153,75 |
| M1 | iglaste, liściaste | m3 | 149,00 | 183,27 |
Warto zwrócić uwagę, że drewno opałowe pozyskiwane kosztem nabywcy jest wyraźnie tańsze — różnice w stawkach potrafią być bardzo duże:
| sortyment | rodzaj | j.m. | cena netto | cena brutto |
|---|---|---|---|---|
| S4 | świerk i inne iglaste | m3 | 50,00 | 61,50 |
| S4 | sosna / modrzew | m3 | 65,00 | 79,95 |
| S4 | liściaste twarde | m3 | 90,00 | 110,70 |
| S4 | liściaste miękkie | m3 | 60,00 | 73,80 |
| M1 | iglaste, liściaste | m3 | 50,00 | 61,50 |
| M2 | iglaste, liściaste | m3 | 40,00 | 49,20 |

Ukryte koszty drewna z asygnaty
Cena samego drewna kupionego na asygnatę w leśnictwie to dopiero początek całej kalkulacji. Opał przygotowany do odbioru w lesie to zwykle ułożone w stosy wałki, szczapy, tyczki albo gałęzie. Pierwszy krok jest oczywisty: trzeba je przemieścić z lasu na miejsce składowania przy domu. O ile metr sześcienny czy półtora da się zorganizować bez większego wysiłku, o tyle przy większych ilościach najczęściej nie obejdzie się bez wynajęcia auta z HDS-em, które załaduje i rozładuje drewno. Stawki za transport to zazwyczaj 5–10 zł za kilometr, zależnie od regionu, dystansu i tego, jak łatwo znaleźć wolny transport.
Kiedy drewno jest już na miejscu, trzeba je przygotować do sezonowania. Wałki i tyczki należy pociąć na odpowiednie odcinki i porąbać na szczapy. Rozłupanie przyspiesza schnięcie, a w przypadku m.in. brzozy, olszy czy buka zmniejsza ryzyko zaparzenia oraz rozwoju zgnilizny. W praktyce usługa cięcia i łupania to koszt rzędu 100–200 zł/m3.
Świeżo pozyskane drewno ma wysoką wilgotność i dopiero po dwóch–trzech latach sezonowania poziom wody spada poniżej 20%, co pozwala bezpiecznie palić w piecu lub kominku. Na czas naturalnego suszenia pocięte i porąbane drewno trzeba ułożyć w suchym, przewiewnym miejscu. Za samo układanie zwykle dolicza się ok. 60–80 zł/m3.
Gotowe do palenia drewno — pocięte, porąbane i wysezonowane — kosztuje zwykle 400–800 zł/m3, czyli co najmniej dwa–trzy razy więcej niż surowiec odebrany „z lasu”. Jeśli ktoś ma czas, sprzęt (pilarkę, łuparkę) i nie wlicza własnej pracy do kosztów, jest w stanie przygotować zapas opału, np. 10 m3, w granicach 500–1100 zł. Jeżeli jednak skusicie się na niską cenę i na własną rękę ograniczycie się tylko do wykupienia asygnaty w kancelarii leśnictwa, a potem opłacenia przygotowania drewna oraz jego składowania przez dwa lata (albo dłużej), końcowy rachunek może wyjść wyższy niż przy zamówieniu gotowego opału w składzie.
