To drewno czyści szybę kominka podczas spalania. Mało kto zna jego właściwości

Kominek to prawdziwe serce domu — potrafi w kilka chwil stworzyć klimat, którego nie da się podrobić, i otulić ciepłem, gdy za oknem robi się zimno. Jest tylko jeden problem: sadza na szybie. Pojawia się szybciej, niż myślisz, zabiera widok tańczących płomieni i potrafi zepsuć cały efekt. A gdyby dało się ograniczyć to bez chemii, szorowania i ciągłej walki z brudem? Jest na to zaskakująco prosty trik: drewno osikowe. Działa naturalnie, jest przyjaźniejsze dla środowiska i może pomóc utrzymać w lepszej kondycji nie tylko szybę, ale też przewód kominowy. Sprawdź, na czym polega ten sposób i dlaczego tak wiele osób zaczyna go stosować.
- Osika w kominku: czy warto ją palić?
- Osika do kominka: ciepło i czysty komin
- Skąd bierze się sadza na szybie kominka
- Dlaczego szyba kominka czernieje?
Osika w kominku: czy warto ją palić?
Osika to najpowszechniej spotykany w Polsce gatunek topoli. Często pojawia się w lasach jako domieszka innych drzewostanów, a dzięki szybkiemu wzrostowi błyskawicznie opanowuje zręby, nieużytki oraz obszary odradzające się po pożarach. Na tle innych gatunków jej drewno jest lekkie i miękkie, a przy tym ma raczej niską wartość opałową. Dlatego posiadacze kominków zwykle sięgają po buk, grab, dąb, czasem także jesion, robinię lub drewno z drzew owocowych, natomiast osika najczęściej zostaje na dalszym planie.

Osika do kominka: ciepło i czysty komin
Mimo że ma niższą wartość opałową, drewno osikowe ma sporo praktycznych atutów. Pali się szybko, daje wyraźnie odczuwalne ciepło i wytwarza niewiele dymu. Płomień z osiki jest mocny, wysoki i „ciągnie” pionowo w górę, bez charakterystycznego strzelania i wyrzucania iskier. Co ważne, taki ogień sprzyja dopalaniu osadów w palenisku i w przewodzie kominowym — ogranicza brudzenie szyby oraz odkładanie się sadzy w kominie, a tym samym zmniejsza ryzyko jej zapłonu. W efekcie rzadziej trzeba wykonywać uciążliwe czyszczenie kominka.
Z jednego metra sześciennego drewna osikowego uzyskuje się około 1200 kWh energii, czyli wyraźnie mniej niż z buka, dębu czy jesionu (około 2100 kWh/m3). Mimo tej różnicy osika jest chętnie wybierana właśnie ze względu na „czyszczące” działanie podczas palenia. Odpowiednio sezonowane drewno jest trwałe, mniej podatne na pleśń i może długo leżeć w przewiewnym miejscu. Koszt drewna osikowego kupowanego w leśnictwie to około 148 zł/m3, a pozyskanego samodzielnie – około 74 zł/m3.

Skąd bierze się sadza na szybie kominka
Czarny nalot na szybie kominka, który z biegiem czasu coraz bardziej ogranicza widoczność ognia, to naturalny skutek uboczny spalania paliw zawierających węgiel. Nawet „eko” i w pełni naturalne drewno ma w składzie około połowy węgla, dlatego również sprzyja powstawaniu osadów. Niewypalone cząstki paliwa przywierają do ścian paleniska oraz odkładają się w przewodach kominowych jako sadza.
W trakcie spalania drewna wydzielają się gazy palne, m.in. metan, tlenek węgla i wodór. Temu procesowi towarzyszy dym – jasny, nasycony parą wodną, albo ciemny, w którym unoszą się drobiny węgla (sadza) oraz kreozot, czyli składnik smoły drzewnej. Para wodna schładza te związki, utrudnia ich dopalenie i sprawia, że łączą się ze sobą, a następnie osiadają na elementach kominka i wewnątrz komina w postaci smoły oraz sadzy.
Stopniowo narastająca warstwa sadzy i smoły zwęża światło przewodu, przyspiesza zużycie i korozję części kominka oraz pogarsza wygląd domowego paleniska. Najpoważniejsze zagrożenie stanowi jednak możliwość zapłonu sadzy w kominie. Taki pożar osiąga ekstremalne temperatury, które mogą uszkodzić przewód kominowy i doprowadzić do zajęcia się ogniem elementów konstrukcyjnych budynku.
Dlaczego szyba kominka czernieje?
Wyjątkową przyjemnością jest ciepło bijące z kominka, a spokojne obserwowanie tańczących płomieni potrafi wyciszyć po całym dniu. Gdy jednak szyba szybko zachodzi sadzą, ten efekt znika. Co więcej, zabrudzona szyba bywa sygnałem, że spalanie nie przebiega tak, jak powinno — a to oznacza więcej dymu i szkodliwych związków, które osiadają w kominku i trafiają do powietrza. W wielu przypadkach da się to ograniczyć, eliminując najczęstsze błędy, takie jak:
- Używanie drewna o wysokiej wilgotności
Najczęściej za czarną szybę odpowiada palenie drewnem, które jest zbyt mokre. Dobre drewno opałowe powinno mieć wilgotność maksymalnie 19%, a optymalnie około 16%. Zbyt wilgotne polana obniżają temperaturę w palenisku, przez co drewno spala się niepełnie i wytwarza więcej sadzy, która osadza się na szybie.
- Nieodpowiednie techniki rozpalania ognia
Sposób rozpalania ma ogromny wpływ na to, ile sadzy powstaje już na starcie. Najlepiej sprawdza się układanie drewna i podpałki w formie „wieży”, z podpałką na dole. W takiej konfiguracji dym szybciej unosi się do góry, a płomień jest jaśniejszy i czystszy. Szybkie dogrzanie komory spalania ogranicza ryzyko, że sadza zacznie osiadać na szybie.
- Niewystarczający dopływ powietrza do pieca
Przy rozpalaniu warto na kilka minut zostawić drzwiczki kominka delikatnie uchylone, aby zwiększyć dopływ tlenu. Wyższa temperatura w palenisku sprzyja czystemu spalaniu, dzięki czemu sadzy powstaje mniej, a szyba dłużej pozostaje przejrzysta.