Tak źle na rynku pelletu jeszcze nie było. Polacy wykupują zapasy już latem

Okres wakacyjny od zawsze był jedną z najlepszych okazji, by zakupić pellet drzewny w dobrej cenie. Latem na składach panował spokój, a większość zamówień realizowano w błyskawicznym tempie. W tym roku sytuacja się zmieniła. Zapowiadane problemy z dostępnością pelletu i wyczuwalny niepokój wśród kupujących wyraźnie wpłynęły na ceny popularnego opału.
- Sezon grzewczy jeszcze się nie zaczął, a ceny pelletu już biją rekordy
- Dlaczego pellet drzewny jest coraz droższy?
- Będziemy ogrzewać domy agropelletem?
- Rynek grzewczy w obliczu kryzysu. Właściciele kotłów na biomasę odwracają się od pelletu
Sezon grzewczy jeszcze się nie zaczął, a ceny pelletu już biją rekordy
Chociaż do rozpoczęcia sezonu grzewczego zostało jeszcze kilka tygodni, to ceny pelletu już sięgają historycznych pułapów. Mamy sierpień, co oznacza, że lokalne składy opału powinny dopiero przygotowywać się na wzmożony ruch. W tym roku sytuacja wygląda zupełnie inaczej – Polacy zaczęli uzupełniać swoje zapasy tuż po zakończeniu sezonu grzewczego. Wysoki popyt sprawił, że tego lata ceny pelletu drzewnego utrzymują się na wysokim poziomie.
W sierpniu 2026 tona pelletu drzewnego kosztuje od około 1500 do 2100 zł. Najtańszy towar wyprzedaje się błyskawicznie. W niektórych regionach kraju jest jeszcze drożej – na lokalnych rynkach coraz częściej pojawiają się oferty sprzedaży pelletu, gdzie za jedną tonę opału trzeba zapłacić nawet 2200–2500 zł. To o około 50% więcej niż w 2025 roku.
Lato od zawsze uważane było za okres, gdy ceny pelletu były stabilne i stosunkowo niskie, a kupujący mogli na spokojnie uzupełnić swoje zapasy opału. W tym roku na rynku pelletu panuje spora nerwowość.
Dlaczego pellet drzewny jest coraz droższy?
Rosnące ceny pelletu są konsekwencją kilku nakładających się na siebie zjawisk. Pierwszym i prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem decydującym o podwyżkach jest rosnący popyt na pellet. Sytuacji nie ułatwia ograniczona dostępność surowca wykorzystywanego do produkcji tego opału. Żeby wytworzyć pellet, producent potrzebuje trocin lub zrębków, jednak w ostatnim czasie dostępność produktów ubocznych przemysłu drzewnego wyraźnie spadła. Spowolnienie w branży drzewnej i meblarskiej ogranicza produkcję pelletu.
Po wprowadzeniu sankcji Polacy utracili łatwy dostęp do pelletu importowanego z Białorusi, a dostawy z Ukrainy są mocno ograniczone przez trwającą wojnę. Krajowy rynek z roku na rok musi obsługiwać coraz większą liczbę odbiorców ogrzewających domy biomasą.
Poważne problemy z dostępnością pelletu, jakie pojawiły się na początku roku, sprawiły, że wielu posiadaczy kotłów na biomasę zmieniło swoje nawyki. Polacy nie czekają z uzupełnianiem zapasów do rozpoczęcia sezonu grzewczego – wielu mieszkańców już teraz woli przygotować się na ochłodzenie.

Będziemy ogrzewać domy agropelletem?
Przedstawiciele Polskiej Rady Pelletu domagają się wprowadzenia ulgi podatkowej dla osób ogrzewających domy certyfikowanym pelletem klasy A1. Zgodnie z proponowanym rozwiązaniem właściciel domu, który kupiłby paliwo najwyższej klasy i zachował fakturę, mógłby odliczyć część poniesionych wydatków podczas rocznego rozliczenia PIT.
Polska Rada Pelletu przypomina także o potrzebie zagospodarowania biomasy rolniczej do produkcji agropelletu. Paliwo produkowane między innymi z biomasy roślinnej oraz odpadów pochodzących z przemysłu młynarskiego i rolno-spożywczego mogłoby trafić do szerokiego grona odbiorców, ale najpierw należy ustalić parametry jakościowe dla takiego opału oraz dopisać odpowiednie urządzenia grzewcze do listy ZUM.
Rozwój produkcji agropelletu mógłby złagodzić skutki niskiej dostępności trocin i zrębków, ale jest to rozwiązanie przyszłościowe. Posiadacze kotłów na biomasę wciąż nie wiedzą, ile będą płacić za pellet w nadchodzącym sezonie grzewczym.
Rynek grzewczy w obliczu kryzysu. Właściciele kotłów na biomasę odwracają się od pelletu
Chociaż mamy dopiero sierpień, ceny pelletu są bardzo wysokie. Eksperci ostrzegają jednak, że najtrudniejszy okres dopiero przed nami. Jeśli wysoki popyt będzie się utrzymywać, już jesienią mogą pojawić się pierwsze poważne problemy z dostępnością pelletu. Specjaliści radzą, by nie odkładać zakupu opału na ostatnią chwilę.
Wysokie ceny skłaniają Polaków do poszukiwania tańszych zamienników pelletu drzewnego. Posiadacze kotłów na biomasę coraz chętniej sięgają na przykład po pellet wytwarzany z pestek słonecznika. Producenci kotłów przypominają jednak, że nie każde urządzenie grzewcze jest przystosowane do spalania takiego granulatu. Źle dobrane paliwo przyczynia się do powstawania większej ilości spieków i przyspiesza korozję kotła, a w niektórych przypadkach może przesądzić o utracie gwarancji producenta.