Najdziwniejsze pytania o pellet, jakie zadają sprzedawcom klienci

Pellet miał być ekologiczną alternatywą dla paliw kopalnych. Wiele osób zainwestowało w nowe piece z nadzieją na tańsze i zdrowsze ogrzewanie. Niestety nie wszystko wygląda tak pięknie. Najlepiej widać to w pytaniach zadawanych sprzedawcom pelletu. Niektóre są naprawdę dziwne. O co pytają klienci?
- Czy będzie taniej?
- Dlaczego nie mogę kupić kilku palet naraz?
- Czy mogę dostać tańszy pellet do ogrzewania?
- Czy warto inwestować w piec pellet?
Czy będzie taniej?
Ceny pelletu to chyba najbardziej kontrowersyjny temat. Każdy ma swoją teorię dlaczego „tanie” paliwo nagle robi się drogie. Niektórzy oskarżają sprzedawców o chciwość, inni kupujących: „gdybyście tak dużo nie kupowali, to ceny by nie rosły”. Tylko czy to prawda?
Sprzedawca pelletu musi się liczyć ze stawkami rynkowymi. Nadmierne podniesienie cen po prostu się nie opłaca, bo nikt nie kupi towaru. Nie można też obniżać cen poniżej kosztów zakupu surowca – to chyba oczywiste.
Zimą jest duży popyt na pellet. Ostatnio wzrósł zwłaszcza w związku z lutowymi mrozami. To dlatego ceny skoczyły w niektórych miejscach prawie dwukrotnie. W październiku 2025 klienci mogli kupić tonę paliwa za ok. 1400 zł. Dziś powyżej 2000 zł to standard, a w niektórych miejscach
nawet dobijają do 3000 zł.
Czy pellet potanieje? Na razie raczej nie, może nawet podrożeć. Na szczęście środek sezonu grzewczego powoli się kończy. Kto chce mieć tani pellet najlepiej, żeby poczekał do wiosny i zaopatrzył się na kolejny sezon.
Dlaczego nie mogę kupić kilku palet naraz?
Jednym z głównych powodów wysokich cen pelletu jest niska podaż w stosunku do popytu. Mówiąc prościej – pelletu brakuje, a producenci nie nadążają z produkcją. To nie jest wina klientów. Chociaż nie brakuje cwaniaczków, którzy chcieliby wykupić jak najtaniej hurtowe ilości paliwa. Tego problemu nie da się łatwo rozwiązać.
Dużo osób przedstawiło się na to pellet. Często traktują go jako alternatywę w systemie hybrydowym, np. dla pomp ciepła, które gorzej radzą sobie w niższych temperaturach.
Ze względu na brak zapasów towaru trzeba się liczyć z tym, że pelletu będzie mniej. Najlepiej w takiej sytuacji kupić tyle ile potrzeba w danym momencie, a po resztę wrócić po sezonie. W tym przypadku zawsze najlepiej myśleć naprzód. Klienci muszą brać pod uwagę nie tylko własne, ale cudze potrzeby.
Jeżeli mamy do sprzedania określoną ilość pelletu, to znaczy, że więcej aktualnie nie ma i nie nikt wyczaruje dodatkowych palet.
Czy mogę dostać tańszy pellet do ogrzewania?
W internecie krąży coraz więcej informacji o alternatywach dla pelletu. Klienci pytają o surowiec gorszej jakości, który – według nich – powinien być tańszy i bardziej dostępny. Tylko że gorszy pellet to też mniejsza wydajność i w efekcie psucie kotła. Ma niższą wartość opałową i produkuje więcej popiołu. W takiej sytuacji przerzucenie się na gorsze paliwo trochę podważa cały cel alternatywy, która miała być czysta i ekologiczna.
Tu dochodzi jeszcze inicjatywa własna. Niektórzy rolnicy na własną rękę proponują różne dodatki do pelletu z tego co zostało im z plonów. Najczęściej jest to owies, ale też łuski słonecznika lub pszenica. Potem klienci szukają takiego towaru na półkach z certyfikowanym pelletem i oczekują niskiej ceny. Tu trzeba zaznaczyć z całą mocą – dodawanie czegokolwiek z drugiej ręki do dobrego pelletu kończy się fatalnie. Piece przeznaczone specjalnie do pelletu, zwłaszcza ekologiczne i nowoczesne, nie nadają się do takich mieszanek. Możecie nie tylko zniszczyć sobie kocioł, ale stracić dotację. Zakup lub adaptacja pieca do gorszego paliwa to całkiem inny temat, ale warto go wziąć pod uwagę zanim wymieszasz dobry pellet z łuskami, owsem czy czymkolwiek innym.

Czy warto inwestować w piec pellet?
W tym roku ceny pelletu powalają. Trudno zrzucać tu winę na klientów. Popularność tego surowca i coraz mniej tradycyjnych opcji sprawia, że go po prostu nie starcza. Jednak w dłuższej perspektywie pellet pozostaje paliwem ekologicznym i w najbliższych latach nie powinno się to zmienić. Piec na pellet jest jednym z lepszych wyborów, zwłaszcza w domach, których ogrzewanie wymaga więcej energii niż ta uzyskana z pompy ciepła, nie mówiąc o kolektorach słonecznych.
Zaletą pelletu jest to, że można go traktować jako dodatkowe lub główne źródło ciepła. W miarę używania kotła użytkownicy powinni wyrobić sobie dobre nawyki oraz wiedzę na temat tego surowca. Pytać nie zaszkodzi, zwłaszcza w miejscach sprzedaży surowca, ale warto wcześniej sprawdzić czy pytanie jest sensowne. Informacji na temat pelletu nie brakuje w internecie.