Płacili fortunę za gaz przez dwa lata. Fachowiec znalazł problem w kilka minut

Dwa lata temu pan Kamil i jego żona kupili dziesięcioletni dom jednorodzinny. Małżeństwo liczyło na to, że nowoczesny budynek z podłogówką i ogrzewaniem gazowym będzie tani w utrzymaniu. Zarówno pierwsza, jak i druga zima nie były dla nich łaskawe – rodzina płaciła horrendalne rachunki za ogrzewanie. Gdy zadzwonili po fachowca, wszystko się zmieniło.
- Zamieszkali w nowym domu. Płacili krocie za ogrzewanie
- Fachowiec potrzebował kilku minut, by rozwiązać problem
- Brak regulacji przepływów to poważne zaniedbanie
- Dzięki drobnym korektom obniżyli koszty ogrzewania o 50%
Zamieszkali w nowym domu. Płacili krocie za ogrzewanie
Przeprowadzka do domu na obrzeżach miasta miała być nowym startem. Pan Kamil i jego rodzina liczyli na to, że odnajdą w tym miejscu upragniony spokój. Niestety już po pierwszej zimie okazało się, że życie w domu nie jest tak łatwe i kolorowe, jak im się wydawało. Małżeństwo nie mogło zrozumieć, dlaczego koszty ogrzewania budynku były tak wysokie. Po roku od przeprowadzki małżeństwo przeanalizowało wszystkie faktury za gaz – okazało się, że roczny koszt ogrzewania wynosił niemal 4000 zł. To wysoka kwota, biorąc pod uwagę fakt, że rodzina korzystała z nowoczesnego kondensacyjnego kotła gazowego oraz podłogówki, a sam budynek został oddany do użytku w 2014 roku.
Sytuacja była tym bardziej zaskakująca, że domownicy nie utrzymywali przesadnie wysokiej temperatury we wnętrzach. W salonie termostat wskazywał około 21–22°C. W niektórych pomieszczeniach podłoga była wręcz gorąca, podczas gdy w innych dało się wyczuć chłodniejsze strefy.
Pan Kamil porównywał swoje rachunki z wydatkami na ogrzewanie, jakie w sezonie zimowym ponosili jego koledzy z pracy. Niektórzy, mimo większego metrażu, płacili zdecydowanie mniej. Małżeństwo miało poważną zagwozdkę. Co gorsza, wszelkie próby oszczędzania na ogrzewaniu kończyły się fiaskiem. Pan Kamil chciał sprawdzić, czy całkowite wyłączanie podłogówki na noc i ponowne uruchamianie rano pozwoli im zaoszczędzić. Ten eksperyment przyniósł odwrotny skutek – nie dość, że rano w domu było potwornie zimno, to zużycie gazu wzrosło. Po dwóch latach płacenia zawyżonych rachunków małżeństwo zdecydowało się wezwać hydraulika specjalizującego się w regulacji instalacji ogrzewania podłogowego.
Fachowiec potrzebował kilku minut, by rozwiązać problem
Pan Kamil spodziewał się długiej wizyty, podczas której hydraulik przeanalizuje pracę całej instalacji grzewczej. Ku jego zaskoczeniu specjalista potrzebował zaledwie kilku minut, by zdiagnozować problem. Zaraz po wejściu do kotłowni fachowiec zaczął przeglądać parametry pracy instalacji i po chwili złapał się za głowę. Okazało się, że temperatura zasilania podłogówki była ustawiona na poziomie przekraczającym 50°C.
Hydraulik od razu wytłumaczył, że są to wartości typowe dla tradycyjnych instalacji grzejnikowych, ale na pewno nie dla ogrzewania podłogowego, które należy do systemów niskotemperaturowych. W nowoczesnych obiektach, takich jak dom pana Kamila, temperatura zasilania powinna wynosić około 30–40°C.
Wysoka temperatura zasilania powodowała, że instalacja grzewcza nie mogła pracować w optymalny sposób. Posadzka nagrzewała się szybko i nierównomiernie, a termostaty często odcinały dopływ ciepła. Po pewnym czasie temperatura spadała, a system znów rozpoczynał pracę. Kocioł wykonywał wiele niepotrzebnych cykli, co przyczyniało się do większego zużycia gazu. Kolejnym problemem był brak regulacji przepływów na podłogówce. Jeden obieg otrzymywał za dużo ciepłej wody, a inne były niedogrzane, co tłumaczyło występowanie ciepłych i chłodnych stref na podłodze.

Brak regulacji przepływów to poważne zaniedbanie
Nowi mieszkańcy domów jednorodzinnych nie zawsze zdają sobie sprawę, że instalacja ogrzewania podłogowego może wymagać zmiany ustawień. Warto pamiętać o tym, że pętle mają różne długości – jeśli nie zadbamy o regulację przepływów, woda zacznie krążyć w instalacji w niekontrolowany sposób. W takim przypadku to krótsze pętle zaczną odbierać więcej energii, a dłuższe będą niedogrzane, przez co w jednych pomieszczeniach zrobi się gorąco, a w innych wciąż będzie zimno.
Problemy z regulacją przepływów negatywnie wpływają na komfort termiczny domowników. Co więcej, przez ten popularny błąd kocioł musi pracować dłużej, a w konsekwencji zużywa więcej paliwa. W takim przypadku samo podnoszenie temperatury zasilania nie naprawi problemu, a jedynie podwyższy rachunki za ogrzewanie.
Kotły kondensacyjne osiągają najwyższą efektywność przy niskich temperaturach pracy. Jeśli podłogówka będzie się nadmiernie nagrzewać, taki system utraci swój potencjał.
Dzięki drobnym korektom obniżyli koszty ogrzewania o 50%
Hydraulik wezwany przez pana Kamila znacząco obniżył temperaturę zasilania, skorygował ustawienia automatyki oraz wyregulował przepływy na rozdzielaczu. Nie wymagało to ani kosztownej przebudowy instalacji, ani wymiany części. Wizyta była krótka, a po wprowadzeniu kilku prostych zmian we wszystkich pomieszczeniach zapanowała taka sama, przyjemna temperatura.
Najmilsze zaskoczenie czekało na domowników w kolejnym miesiącu, gdy rodzina odebrała rachunek za gaz. Zużycie paliwa spadło aż o 50%. W następnych miesiącach małżeństwo również płaciło mniej. Okazało się, że problem, który przez dwa lata trapił domowników, był zwykłą błahostką. Pan Kamil i jego żona żałowali, że nie wezwali fachowca wcześniej – dzięki temu mogliby zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy.
Wysokie rachunki za ogrzewanie podłogówką nie zawsze muszą świadczyć o błędach wykonawczych czy uszkodzeniu instalacji. Czasem rozwiązanie problemu jest proste – jeśli mamy podejrzenia, że nasze rachunki za ogrzewanie są zbyt wysokie, poprośmy o pomoc doświadczonego hydraulika zajmującego się podłogówką. Dobry fachowiec wychwyci wszelkie nieprawidłowości i podpowie, co zrobić, by podwyższyć efektywność instalacji grzewczej.