Ile drzew trzeba ściąć, aby wyprodukować tonę pelletu? Znamy konkretne liczby!

Pellet drzewny w ostatnich latach stał się jednym z najpopularniejszych paliw grzewczych w Polsce, szczególnie po wzroście cen węgla i gazu. Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie: ile drzew trzeba ściąć, aby wyprodukować tonę pelletu? Czy każda tona oznacza kilka wyciętych, dorodnych drzew? Odpowiedź nie jest prosta, bo zależy od gatunku drewna, jego wilgotności, sposobu pozyskania surowca oraz tego, czy mówimy o odpadach przemysłu drzewnego, czy o drewnie pozyskiwanym specjalnie do celów energetycznych.
- Czym jest pellet i z czego powstaje?
- Ile drewna potrzeba na tonę pelletu?
- Ile drzew to jedna tona pelletu?
- Czy do produkcji pelletu faktycznie wycina się „całe drzewa”?
- Pellet a zrównoważona gospodarka leśna
Czym jest pellet i z czego powstaje?
Pellet drzewny to sprasowane pod wysokim ciśnieniem granulki o średnicy najczęściej 6–8 mm, produkowane z biomasy drzewnej. Proces wytwarzania obejmuje rozdrobnienie surowca, suszenie do odpowiedniej wilgotności (zwykle 8–12%) oraz prasowanie w matrycach. Wysoka temperatura i ciśnienie powodują, że lignina – naturalny składnik drewna – działa jak lepiszcze, dzięki czemu pellet nie wymaga dodatku sztucznych klejów.
Najczęściej pellet produkuje się z trocin, wiórów i zrębków powstających jako produkt uboczny w tartakach i zakładach przetwórstwa drewna. W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach nie wycina się drzew „na pellet”, lecz wykorzystuje się odpady, które wcześniej trafiałyby np. do spalania przemysłowego lub byłyby zagospodarowane w inny sposób. To istotny element w dyskusji o wpływie pelletu na lasy.
Warto jednak zaznaczyć, że oprócz odpadów tartacznych do produkcji pelletu wykorzystuje się również tzw. drewno energetyczne – czyli surowiec o niskiej jakości technicznej, który nie nadaje się na cele konstrukcyjne czy meblarskie. Może to być drewno z trzebieży, cienkie drzewa, uszkodzone pnie lub pozostałości po cięciach pielęgnacyjnych.
Ile drewna potrzeba na tonę pelletu?
Aby odpowiedzieć na pytanie o liczbę drzew, trzeba najpierw ustalić, ile surowca drzewnego potrzeba do wyprodukowania jednej tony pelletu. W praktyce przyjmuje się, że do uzyskania 1 tony pelletu potrzeba około 1,6–2,0 m³ świeżego drewna (w zależności od gatunku i wilgotności) albo około 1,3–1,5 m³ drewna suchego.
Różnice wynikają przede wszystkim z gęstości drewna. Na przykład sosna i świerk mają mniejszą gęstość niż buk czy dąb, dlatego z tej samej objętości drewna liściastego uzyska się większą masę surowca. Dodatkowo świeże drewno zawiera nawet 40–50% wody, która musi zostać odparowana w procesie suszenia, co oznacza straty masy jeszcze przed etapem prasowania.
W trakcie produkcji powstają również niewielkie straty technologiczne – część materiału odpada jako pył lub jest zużywana energetycznie w suszarniach. Mimo to nowoczesne zakłady produkcyjne osiągają bardzo wysoką efektywność, a większość surowca trafia ostatecznie do gotowego produktu.
Ile drzew to jedna tona pelletu?
Przeliczenie metrów sześciennych drewna na liczbę drzew wymaga przyjęcia pewnych założeń. Średniej wielkości sosna o pierśnicy (średnicy pnia na wysokości 1,3 m) około 25 cm i wysokości 20–25 m może dostarczyć około 0,7–1,0 m³ drewna użytkowego. Oczywiście wiele zależy od wieku drzewa, warunków siedliskowych i sposobu pomiaru.
Jeśli przyjmiemy, że do wyprodukowania 1 tony pelletu potrzeba około 1,8 m³ świeżego drewna iglastego, to teoretycznie odpowiada to mniej więcej dwóm średniej wielkości drzewom. W przypadku większych, starszych drzew ta liczba może być mniejsza – jedno dorodne drzewo może dostarczyć ponad 2 m³ drewna. Z kolei przy cienkich drzewach z trzebieży liczba ta może być większa.
Trzeba jednak podkreślić, że w realnych warunkach przemysłowych pellet często powstaje z mieszaniny surowca pochodzącego z wielu drzew i odpadów poprodukcyjnych. Oznacza to, że nie można jednoznacznie powiedzieć, iż „jedna tona pelletu to dokładnie dwa drzewa”. Jest to raczej uproszczone, modelowe przeliczenie.

Czy do produkcji pelletu faktycznie wycina się „całe drzewa”?
W debacie publicznej często pojawia się obraz wycinania zdrowych, dorodnych drzew wyłącznie po to, by zamienić je w pellet. W praktyce sytuacja jest bardziej złożona. Duża część produkcji opiera się na odpadach przemysłu drzewnego – trocinach i zrębkach, które powstają przy produkcji tarcicy czy mebli.
W gospodarce leśnej funkcjonuje pojęcie drewna energetycznego, czyli surowca, który nie spełnia wymagań jakościowych dla przemysłu budowlanego czy stolarskiego. Może to być drewno cienkie, krzywe, z wadami lub fragmenty pozostałe po wycince. W wielu przypadkach pellet jest sposobem na zagospodarowanie właśnie tego typu materiału.
Istotną rolę odgrywają również systemy certyfikacji, takie jak Forest Stewardship Council (FSC) czy Programme for the Endorsement of Forest Certification (PEFC). Certyfikaty te mają potwierdzać, że drewno pochodzi z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony, gdzie wycinka jest równoważona odnowieniami i dbałością o bioróżnorodność.
Pellet a zrównoważona gospodarka leśna
Z punktu widzenia gospodarki leśnej kluczowe znaczenie ma tempo przyrostu drewna w lasach. W Polsce roczny przyrost masy drzewnej od lat przewyższa poziom pozyskania, co oznacza, że zasoby drzewne ogółem rosną. Wycinka prowadzona jest w oparciu o plany urządzenia lasu, zatwierdzane na wiele lat do przodu.
Pellet jest często określany jako paliwo odnawialne, ponieważ w miejsce wyciętego drzewa sadzi się nowe, które w trakcie wzrostu ponownie wiąże dwutlenek węgla. W przeciwieństwie do paliw kopalnych, takich jak węgiel czy gaz, spalanie biomasy nie wprowadza do obiegu „nowego” węgla, lecz ten, który wcześniej został pochłonięty z atmosfery.
Nie oznacza to jednak, że pellet jest całkowicie neutralny klimatycznie – znaczenie mają transport, suszenie surowca i efektywność spalania w kotle. W porównaniu z węglem bilans emisji CO₂ jest jednak zdecydowanie korzystniejszy, szczególnie gdy surowiec pochodzi lokalnie i z certyfikowanych źródeł.