Zostawił pellet na zewnątrz na kilka tygodni. Efekt był gorszy, niż się spodziewał

Jeszcze kilka lat temu kotły na pellet były przedstawiane inwestorom jako oczywisty wybór na tanie i ekologiczne ogrzewanie domów jednorodzinnych. Niestety ceny pelletu z roku na rok ulegały podwyżkom, a właściciele kotłów muszą mierzyć się z koniecznością odpowiedniego przechowywania opału. W tym miejscu pojawia się pytanie, jak długo pellet może leżeć na zewnątrz bez utraty wartości opałowej?
- Składowanie pelletu w różnych warunkach – prosty test
- Składowanie pelletu w miejscu nasłonecznionym – efekty
- Składowanie pelletu na zewnątrz bez zabezpieczenia – największe zagrożenie
- Składowanie pelletu w nieogrzewanym pomieszczeniu – największe nadzieje
Składowanie pelletu w różnych warunkach – prosty test
Jacek mieszka w dużym domu jednorodzinnym i od ponad 6 lat ogrzewa go kotłem na pellet. Niestety w jego garażu brakuje miejsca na magazynowanie opału, dlatego mężczyzna postanowił przeprowadzić prosty test.
Mężczyzna najchętniej przechowywałby pellet na zewnątrz, na paletach przykrytych plandeką. Sprzedawca przestrzegał go przed tym pomysłem i podkreślał, że pozostawiony w wilgotnym miejscu pellet straci swoje właściwości. Jacek postanowił to sprawdzić i wykonał prosty test.
W celu przeprowadzenia eksperymentu, mężczyzna wykorzystał trzy worki z pelletem. Pierwszy trafił w miejsce odsłonięte, gdzie pellet był narażony na zmiany temperatury i deszcz. Druga partia znalazła się pod zadaszeniem ale była narażona na działanie promieni słonecznych. Z kolei trzeci worek został umieszczony w nieogrzewanym, ale suchym pomieszczeniu gospodarczym.
Wszystkie worki były zabezpieczone przed wilgocią z podłoża, dlatego Jacek miał nadzieję, że pellet nie straci swoich właściwości. Test trwał od lata, aż do rozpoczęcia sezonu grzewczego. W tym czasie worki stale leżały w jednym miejscu.
Składowanie pelletu w miejscu nasłonecznionym – efekty
Jacek podkreśla, że wszystkie poddane testowi worki pelletu były zabezpieczone przed wilgocią pochodzącą z podłoża i pochodziły z tej samej dostawy towaru. Pierwszej analizie uległ worek składowany w miejscu pod dachem, ale i z dużym nasłonecznieniem.
Raz w tygodniu mężczyzna kontrolował stan worka. W okresie letnim wielokrotnie widział, że na wewnętrznej stronie worka znajduje się wilgoć. Jest to normalne zjawisko spowodowane działaniem promieni słonecznych. Para wodna ulega skropleniu, co może powodować delikatne zawilgocenie opału.
Worek pozostawiony na kilka miesięcy pod dachem był też stale narażony na różnice temperatur i zmienną wilgotność powietrza. Po zakończeniu testu mężczyzna ocenił jakość opału. Pellet nadawał się do użytku, jednak zaczął się lekko kruszyć. Według Jacka, pellet z worka dość szybko się spalił i dał mniej energii grzewczej niż pellet składowany w prawidłowych warunkach. To z kolei oznaczało, że miejsce nie nadawało się do przechowywania opału przez kilka miesięcy.
Składowanie pelletu na zewnątrz bez zabezpieczenia – największe zagrożenie
Zgodnie z założeniami Jacka, najgorzej zachował się worek pelletu, który znajdował się bezpośrednio na dworze, bez ochrony przed deszczem. Już w okresie letnim Jacek zauważył, że pellet nieco zmienił swój wygląd. Było to zaledwie kilka tygodni po zakupie, gdy na dworze panowała deszczowa aura.
Bezpośredni wpływ opadów deszczu doprowadził do silnego zawilgocenia opału. Jesienią worek był znacznie cięższy, a pellet wyglądał zupełnie inaczej niż ten magazynowany w odpowiednich warunkach.
Po otworzeniu worka okazało się, że opał jest wilgotny i kruszy się w dłoniach. Jacek nie zdecydował się na umieszczanie go w zasobniku kotła grzewczego. Zdaniem mężczyzny, cały worek opału nadawał się tylko do wyrzucenia. Trudno było ocenić, ile pellet mógł wytrzymać na zewnątrz bez utraty jakości. Jacek zwraca uwagę na znaczenie warunków pogodowych i podkreśla, że w przypadku jego testu nie potrwało to dłużej niż kilka tygodni.

Składowanie pelletu w nieogrzewanym pomieszczeniu – największe nadzieje
Ostatnie miejsce przechowywania pelletu dawało Jackowi największe nadzieje na sukces. Mężczyzna nie chciał stale składować pelletu w swoim ogrzewanym garażu, dlatego perspektywa możliwości przechowywania go w nieogrzewanym budynku gospodarczym prezentowała się bardzo atrakcyjnie.
Początki testu nie przyniosły żadnych powodów do obaw. Pellet został ułożony na palecie, tuż przy ścianie i z dala od drzwi zewnętrznych oraz okna. Na worku nie widać było śladów parowania, a pellet nie zmienił swojego koloru ani formy.
Po zakończeniu testu, Jacek sprawdził wartość opałową. Pellet przechowywany w suchym i nieogrzewanym pomieszczeniu był zwarty, zupełnie jak ten, który znajdował się w ogrzewanym garażu. Jacek nie widział żadnej różnicy między nimi, co potwierdził też test praktyczny. Worek pelletu przechowywanego w nieogrzewanym pomieszczeniu nie wypalił się szybciej niż inne. Dzięki temu Jacek stwierdził, że opał nie stracił swoich właściwości.
W kolejnym roku Jacek planuje wygospodarować dużą przestrzeń w nieogrzewanym pomieszczeniu. To właśnie tam ma znajdować się cała, nowa dostawa opału na kolejną zimę. W ten sposób Jacek planuje odblokować sobie część ogrzewanego garażu, w którym będzie mógł postawić swój drugi samochód.
Jacek chce dodatkowo zadbać o wentylację w nieogrzewanym pomieszczeniu gospodarczym. Jak sam wskazuje, to właśnie może być klucz do bezpiecznego przechowywania pelletu o każdej porze roku. Sprzedawca opału podpowiedział mężczyźnie, że pellet może być bezpiecznie składowany w nieogrzewanym miejscu pod warunkiem prawidłowej wentylacji całego pomieszczenia, a także przy zabezpieczeniu opału od podłoża i odpowiedniemu ułożeniu worków.