Większość ludzi rozpala kominek źle. Ta metoda jest lepsza

Na pewno uwielbiacie wpatrywać się w migocące płomienie w kominku. W zimowe wieczory jest to dla wielu prawdziwy relaks. Niestety, żeby korzystać z tej przyjemności, trzeba najpierw rozpalić w kominku ogień. Jest to zadanie dosyć trudne nie tylko dla świeżo upieczonych właścicieli kominka. Jeśli jednak przestrzegać pewnych zasad i na dodatek wziąć do serca parę dobrych rad, rozpalanie w kominku może stać się w przyszłości łatwe jak bułka z masłem.
- Zanim zaczniecie rozpalać w kominku
- Trochę fizyki i chemii na początek
- Rozpalanie ognia w kominku od dołu
- Rozpalanie ognia w kominku od góry
- Błędy podczas rozpalania w kominku, których należy unikać
Zanim zaczniecie rozpalać w kominku
Na co musicie zwrócić uwagę, zanim zaczniecie rozpalać ogień? Podstawą pięknego ognia w kominku jest działający ciąg powietrza. Zasysa on potrzebne do palenia powietrze i kieruje spaliny do komina. Możecie łatwo rozpoznać, czy w waszym kominku istnieje wystarczający ciąg. Płomień zapałki albo zapalniczki jest wtedy wyraźnie kierowany do góry.
Szczególnie podczas niekorzystnej pogody, albo kiedy w Waszym kominku dawno nie było rozpalane, płomień zapałki kieruje się do dołu albo ledwie się żarzy. Oznacza to brak dostatecznego ciągu w kominie i musicie temu zaradzić. Zastój powietrza możecie łatwo wprawić w ruch, doprowadzając porcję ciepłego powietrza. Potrzebny jest do tego swego rodzaju „czynnik zapłonowy”, który wypchnie powietrze z komina. Tym czynnikiem może być ogień rozpalony najlepiej z kilku suchych wiórów drewna, które szybko dadzą płomień. To z kolei szybko wytworzy gorące powietrze, unoszące się do góry. Momentalnie powstanie tak zwany efekt komina i do Waszego kominka powróci mocny, potrzebny ciąg.
Trochę fizyki i chemii na początek
Aby powstał ogień, potrzebne jest paliwo, tlen i odpowiednia temperatura zapłonu. Nie tylko strażacy znają ten trójkąt pokazujący warunki, które muszą zaistnieć jednocześnie i w jednym miejscu, aby mógł powstać ogień. Do jego podtrzymania konieczny jest dostęp do paliwa i ciągły dopływ świeżego tlenu, w kominku na przykład poprzez dopływ powietrza do paleniska.
Nawet jeśli to brzmi banalnie, to jednak wyjaśnia problemy, które mogą w kominku wystąpić. U kogo często widać mocno pokrytą sadzą szybę kominka, powinien sprawdzić koniecznie dopływ powietrza i ewentualnie udrożnić i oczyścić kanały kominowe. Jeśli dym nie jest sprawnie odprowadzany, nie dopływa świeże powietrze z tlenem – trzeba wezwać kominiarza i sprawdzić komin.
Drewno zaczyna się rozkładać w temperaturze powyżej 100°C. W mokrym drewnie najpierw odparowuje woda, co utrudnia szybki zapłon drewna, który następuje w temperaturze ok. 230°C. Od tego punktu tworzy się nad drewnem mieszanka gazów drzewnych i powietrza zawierającego tlen, która może zapłonąć od jednej iskry. Ciekawa jest temperatura zapłonu drewna; w tej temperaturze zapala się substancja drzewna samoistnie bez iskry zapalającej.
Dla drewna iglastego, które ma duży udział żywicy, wartość temperatury zapłonu leży w granicach 280°C, natomiast drewno liściaste twarde wymaga co najmniej 340°C. Na tej zasadzie zaczynają płonąć polana położone na rozżarzonych węglach. Ważne jest, aby drewno kominkowe było dobrze wysuszone i miało wilgotność poniżej 20%.
Rozpalanie ognia w kominku od dołu
Na pewno większość z nas zna metodę rozpalania ognia wyuczoną przez ojca na przykład na biwaku: zmięta gazeta, trochę drobnych gałązek albo kory brzozowej na podpałkę, ustawienie nad tym piramidy z grubszych polan, zapałka – i gotowe. Przy tej metodzie układanie warstwami materiału palnego w palenisku kominka następuje od dołu do góry. Najpierw warstwa drobnego drewna na rozpałkę, następnie warstwy suchych szczap – płasko lub w formie stożka.
Drewno zostaje podpalone od dołu. Podpałka daje żywy ogień i jego płomienie zajmują szybko grubsze polana. Przy tej metodzie drewno z reguły zaczyna się palić bardzo szybko. Aby uniknąć ewentualnego tworzenia się dymu, należy zwracać uwagę na dobry dopływ powietrza przy rozpalaniu. Przy odrobinie wprawy będziecie wkrótce układać drewno i podpałkę w sposób optymalny dla Waszego kominka.
Rozpalanie ognia w kominku od góry
Za lepszą uważana jest metoda rozpalania ognia od góry, przez Niemców nazywana czasem „austriacką”. Ponieważ płomienie utrzymują się na górze, powstający dym i gazy od samego początku są odprowadzane przez płomienie i znacząco dokładniej spalane. W rezultacie w spalinach pozostaje mniej szkodliwego tlenku węgla i pyłów, co zostało potwierdzone licznymi pomiarami.
Mniejsze zanieczyszczenie środowiska, mniej sadzy i pyłu:
- ilość dymu i pyłów zostaje zredukowana;
- gazy palne utleniają się prawie doszczętnie, pozostaje wyraźnie mniej tlenku węgla;
- tworzy się niewielka ilość sadzy, czyli palnej formy węgla, która osadza się na szybie i w kominie, i w dużych ilościach może prowadzić do niebezpiecznego zapłonu.
Tak to się odbywa:
- Szczapy drewna układa się w palenisku w stos, przy czym zaczyna się od najgrubszych polan na dole.
- Kolejna warstwa jest układana w poprzek poprzedniej, na krzyż.
- Drewno na rozpałkę trafia całkiem na wierzch stosu, a do tego trochę łatwopalnego materiału, jak na przykład nasączona woskiem wełna drzewna.
- Sprawdźcie, czy jest otwarty dopływ powietrza i podpalcie rozpałkę. Na etapie rozpalania nie ograniczajcie nawiewu powietrza do paleniska. Podkładajcie nowe polana dopiero wtedy, gdy nad żarzącymi się węglami nie ma już jasnych płomieni.

Błędy podczas rozpalania w kominku, których należy unikać
- Najważniejsze przy rozpalaniu kominka są szczapy drewna. Powinny mieć długość odpowiednią do Waszego paleniska i wykazywać wilgotność mniejszą niż 20%. W instrukcji obsługi pieca lub kominka znajdziecie odpowiednie dane.
- Do rozpalania używajcie poza tym odpowiedniej ilości drobno połupanego drewna jak również kominkowej podpałki. Podpałka z papieru gazetowego nie wchodzi w rachubę, ponieważ zawiera nie tylko za dużo wilgoci, ale też szkodliwe substancje w farbie drukarskiej, które uwalniają się podczas spalania. Miejsce starych gazet jest więc nie w kominku, ale w pojemniku na odpady papierowe.
- Nigdy nie należy używać do rozpalania ognia w kominku paliw płynnych, jak benzyna lub spirytus.
