Miało być oszczędnie, a jest zimno i trzeba płacić – prawdziwe doświadczenia użytkowników pomp ciepła

Wszędzie reklamuje się pompę ciepła jako najlepsze i najbardziej oszczędne urządzenie do ogrzewania. Jak to wygląda w praktyce? To zależy. Czy czasami lepiej pozostać przy tradycyjnych paliwach, zwłaszcza jeżeli szykuje się mroźna zima? A może problem leży gdzie indziej?
- Pompa ciepła miała być ratunkiem – co jest nie tak?
- Jak właściwie ustawić pompę? – zdezorientowani na forach
- Uwaga na niekompetentne firmy!
- Pompa bez fotowoltaiki się nie opłaca?
Pompa ciepła miała być ratunkiem – co jest nie tak?
Na obniżenie rachunków liczyli nowi użytkownicy pompy ciepła, których historię opisał niedawno dziennikarz Mariusz Szczygieł. W ramach unowocześniania domu państwo ci zamontowali pompę, wymienili też okna i drzwi oraz częściowo docieplili dom. Wszystko dzięki pomocy z programu „Czyste powietrze”. Po jakimś czasie zaczęły się kłopoty. Miało być taniej, a okazało się o wiele drożej. W dodatku mieszkanie było zimne – rodzina siedziała w kurtkach i płaciła po kilkanaście tysięcy rocznie. Jak to możliwe?
Pierwsze podejrzenia padły na sam sprzęt grzewczy. Po oględzinach okazało się jednak, że pompa została zamontowana prawidłowo. Błędy zostały jednak popełnione na innych etapach. Od nieprawidłowego obliczenia potrzebnej mocy urządzenia przez niedokończoną termomodernizację budynku, po brak nowoczesnego górnego źródła ciepła.
Użytkownicy pompy mieli też problemy z osobami, które miały im pomagać. Instalator urządzenia działał zbyt szybko, nie poinformował klientów o wszystkich konsekwencjach jej zainstalowania. Nie wiedzieli na przykład, że pompa nie powinna być podłączona do żeliwnych grzejników. Dodatkowo zawiodła firma zajmująca się rozliczeniem wniosków. Po pewnym czasie współpracy kontakt się urwał, bo osoba odpowiedzialna przestała tam pracować. Można powiedzieć – zawinił bałagan i lekceważenie inwestora. Niestety to nie jedyny taki przypadek.
Jak właściwie ustawić pompę? – zdezorientowani na forach
Kto nie otrzymał odpowiedniej informacji od instalatora szuka pomocy gdzie indziej. Na forach internetowych można spotkać dużo historii użytkowników pomp, którzy czują się trochę zagubieni. Jak ustawić pompę? Co zmienia dodanie bufora albo jaka jest różnica między podłogówką a grzejnikami? Zwykły człowiek musi się nagle zamienić w technika grzewczego. Tymczasem domorosłych specjalistów na forach nie brakuje, co jeszcze bardziej miesza w głowach nowym użytkownikom pomp ciepła.
Na przykład anonimowy uczestnik grupy-forum tematycznej na Facebooku zapytał czy powinien ustawić sam krzywą grzewczą czy zdać się na ustawienia automatyczne. Posypały się porady, czasami sprzeczne. Ktoś rozsądny zadał pytanie „jaka to pompa”. Nie w każdej dyskusji znajdzie się taka osoba. Od tego jaki rodzaj i jaką markę pompy zainstalowano zależą jej funkcje, możliwości i sposób obsługi. Czasami również stopień zagrożenia awariami.
W przypadku ustawień pompy większość użytkowników zgadza się co do jednego - krzywą lepiej ustawić samodzielnie, ale dopiero po pewnym czasie da się ją wyregulować według potrzeb domu. Fora internetowe na pewno są jakimś wyjściem. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dzielenie się doświadczeniami. Niestety wielu użytkowników dowiaduje się o tym już po zakupie i instalacji urządzenia, kiedy pojawią się pierwsze kłopoty.
Uwaga na niekompetentne firmy!
Głównym problemem przy nieodpowiednio dobranej lub źle wyregulowanej pompie ciepła jest nadmierne wykorzystanie prądu. Chociaż w zamiarze pompa to urządzenie zużywające mniej energii niż np. piec elektryczny, w praktyce wszystko zależy to od klasy energetycznej budynku i prawidłowej instalacji. Przy prawidłowo zamontowanej pompie nikt nie zapłaci tyle co za grzanie prądem, ale rachunki nadal mogą przerażać.
Taką sytuację miała pani z Pomorza, której historię opisywała niedawno Gazeta Wyborcza.
W jej przypadku chodziło o wymianę pompy gruntowej na powietrzną. Firma montująca zapewniała, że pozwoli to obniżyć rachunki za prąd. Stało się odwrotnie. W dodatku w domu było zimno, a urządzenie ciągle sprawiało kłopoty drobnymi usterkami. Wydatki na prąd okazały się ogromne – 5,1 tys. zł za dwa miesiące zimą! Do tego trzeba doliczyć koszt wymiany pompy – 33 tys. zł. Pompa nie tylko nie spełniała swojej roli i była droga, ale nie mogła być nawet formalnie odebrana.
W przypadku mieszkanki Pomorza historia skończyła się szczęśliwie – przynajmniej dla niej. Chociaż nie obyło się bez nerwów i pozostał problem ogrzewania. Kobieta skierowała sprawę do sądu. Chociaż sąd uznał, że pompa działała prawidłowo, klientce przyznał prawo do odszkodowania za wprowadzenie w błąd przez firmę montującą.
Ten wyrok zapadł całkiem niedawno i jest postrzegany jako przełom dla ludzi w podobnej sytuacji. Wiele osób zamówiło sprzęt licząc na dofinansowanie z programu „Czyste powietrze”. Kiedy okazało się, że są nieprawidłowości zwrotem dofinansowania zostali obciążeni inwestorzy. Sprawa mieszkanki Pomorza może jednak pomóc innym oszukanym w odzyskaniu pieniędzy i przerzuceniu kosztów na tego kto naprawdę zawinił.

Pompa bez fotowoltaiki się nie opłaca?
Dodatkowe wydatki na prąd, to coś czego chcielibyśmy uniknąć zakładając ekologiczny i oszczędny sprzęt. Rachunki po założeniu pompy ciepła to jeden z najbardziej frustrujących tematów w Polsce. Wiele wynika z błędów w instalacji lub ustawień. Jak w przypadku Pomorzanki może być też wynikiem wprowadzenia w błąd przez instalatora. Warto jednak pomyśleć o innych rozwiązaniach. Czy w takim razie inwestor powinien wspomóc się fotowoltaiką? Polacy są bardzo sceptyczni wobec obu nowych technologii. Nie zawsze słusznie. Panele fotowoltaiczne kosztują, ale z czasem zmniejszają rachunki za użytkowanie pompy przynajmniej o połowę. Nie mówiąc o innych zaletach.
Większość osób, które mają doświadczenie z pompami zaznacza jednak, że fotowoltaika nie jest konieczna. Dobrze dobrana i zainstalowana pompa ciepła powinna być wystarczająco oszczędna, a wydatek na jedną instalację zamiast dwóch jest z pewnością niższy.
Dlaczego w takim razie mamy tyle zastrzeżeń do pomp ciepła i tyle złych doświadczeń? W dużej mierze wynika to z nieuczciwości rzekomych specjalistów i niewiedzy. Dlatego warto dobrze przyjrzeć się kto proponuje usługi i jakie ma opinie. Niestety wszystkiego się nie przeskoczy. Nie każdy musi być technikiem grzewczym, a pompy ciepła są bardziej złożonym urządzeniem niż starego typu piec czy nawet tradycyjny kocioł. Pozostaje chyba jedynie lepsze przeszkolenie i lepsza kontrola uczciwości firm instalujących.