Układasz drewno w ten sposób? Po roku straci nawet 40% wartości opałowej

Czy drewno składowane przez dwanaście miesięcy będzie nadawać się do bezpiecznego spalenia w piecu? Niekoniecznie! O wilgotności opału decyduje bowiem nie tylko czas jego sezonowania, ale także sam sposób układania i przechowywania surowca. Poznaj jeden z najpopularniejszych błędów wpływających na powolne schnięcie paliwa.
- Proste błędy, poważne konsekwencje
- Dlaczego drewno kominkowe nie wysycha?
- Najważniejsze zasady poprawnego układania drewna
- Co się dzieje z drewnem, które nie może wyschnąć?
Proste błędy, poważne konsekwencje
Każdy odpowiedzialny właściciel kominka lub kotła na drewno doskonale wie, że świeżo ścięty surowiec opałowy wymaga sezonowania. Drewno, w zależności od gatunku, potrzebuje od kilku miesięcy do nawet dwóch lat, by osiągnąć odpowiedni poziom wilgotności. Nie oznacza to jednak, że świeże drewno wystarczy rzucić w kąt i zapomnieć o nim na wiele miesięcy. Warunki składowania surowca będą bowiem wpływać na jakość sezonowania.
Samo osłonięcie drewna przed opadami atmosferycznymi nie wystarczy do wysuszenia opału. Ten surowiec potrzebuje prawidłowej cyrkulacji powietrza, bo to ona odpowiada za stopniowe odprowadzanie wilgoci z wnętrza polan. Gęsto ułożone szczapy są praktycznie pozbawione przewiewu, przez co proces sezonowania wyraźnie zwalnia.
Poważnym, a zarazem popularnym błędem jest szczelne przykrywanie drewna plandeką. Taka ochrona przed deszczem może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Pod okryciem zaczyna gromadzić się para wodna, która tworzy wilgotny mikroklimat. Drewno przechowywane w takich warunkach nie ma szans na wyschnięcie – zamiast tego zaczyna pleśnieć. Czasem, oprócz gęstego układania opału i szczelnego przykrywania go plandeką, właściciele kominków popełniają jeszcze jeden, równie poważny błąd. Chodzi o układanie szczap bezpośrednio na ziemi albo na wilgotnym betonie. W takiej sytuacji kawałki drewna znajdujące się najniżej będą podciągać wilgoć z podłoża i stopniowo gnić.
Dlaczego drewno kominkowe nie wysycha?
Świeżo ścięte drewno jest bardzo wilgotne. Zależnie od gatunku może zawierać nawet 50–70% wody. Tymczasem drewno nadające się do spalenia w kominku lub piecu powinno zawierać maksymalnie 20% wody, a najlepiej około 15–20%. Jeśli opał jest źle ułożony, to będzie tracił wilgoć powoli. Układając świeże drewno, należy koniecznie zachować szczeliny pomiędzy polanami tak, aby powietrze mogło je osuszać z każdej strony.
Czas wysychania drewna jest uzależniony również od samego miejsca składowania. Najlepszym wyborem będzie lokalizacja przewiewna, słoneczna, osłonięta od deszczu od góry, ale otwarta po bokach. Nie najlepiej sprawdzają się natomiast miejsca cieniste, wilgotne i nieprzewiewne – drewna nie powinno się składować na przykład w piwnicy.
Sezonowanie jest procesem czasochłonnym. Drewno miękkie, takie jak sosna, świerk czy olcha, zazwyczaj musi schnąć przez 6–9 miesięcy. Drewno twarde, na przykład dąb, buk, grab, jesion, potrzebuje aż 12–24 miesięcy. Właściciel kominka lub pieca może bez większych problemów rozpoznać, czy opał nadaje się już do spalenia. Mokre drewno jest bowiem cięższe, ciemniejsze, słabo łapie ogień, dymi, czasem wydaje charakterystyczny świst lub gwizd, brudzi szybę i przewody kominowe. Część energii, zamiast ogrzewać dom, jest marnowana na odparowanie wody.

Najważniejsze zasady poprawnego układania drewna
Drewno na opał najlepiej ułożyć na paletach, belkach, legarach, cegłach albo specjalnych stojakach. Warto zachować co najmniej 10–15 cm odstępu od ziemi, by zapewnić dopływ powietrza również od spodu. Bardzo ważne jest także zachowanie niewielkich szczelin między polanami (zazwyczaj wystarczą około 2–3-centymetrowe odstępy).
Szczapy drewna należy układać korą do góry, a jeśli opał będzie składowany przy ścianie, koniecznie pamiętajmy o kilkucentymetrowej przerwie między drewnem a murem. Drewno najszybciej wysycha w momencie, gdy ułożymy je przy południowej lub zachodniej ścianie budynku – w ten sposób stos będzie się naturalnie nagrzewać, co pozwoli na szybsze osuszenie zewnętrznych warstw. Eksperci zalecają sezonowanie opału na przykład w wiacie, pod daszkiem lub w drewutni.
Świeże drewno warto porąbać na mniejsze kawałki. W ten sposób przyspieszymy proces sezonowania. Ten prosty zabieg może skrócić okres wysychania drewna nawet o połowę.
Co się dzieje z drewnem, które nie może wyschnąć?
Kupowanie drewna na ostatnią chwilę i niestaranne układanie świeżego opału może sprawić, że nawet rok po zakupie paliwa będzie ono zbyt mokre, by nadawało się do bezpiecznego spalenia. Drewno należy kupować z wyprzedzeniem – nie z myślą o najbliższym, ale o kolejnym sezonie grzewczym.
Miękkie drewno, które w dobrych warunkach potrzebuje tylko 6–9 miesięcy, by pozbyć się wody, przy przechowywaniu w niewentylowanym pomieszczeniu będzie mokre nawet po roku od zakupu. W przypadku drewna twardego proces sezonowania może się przeciągnąć do dwóch lat. Źle przechowywane drewno może pleśnieć, gnić i stracić nawet 40% swojej kaloryczności.
Właściciel kominka lub pieca powinien zadbać o jak najlepsze warunki do suszenia drewna. Proste błędy mogą bowiem sprawić, że drewno będzie potrzebować zdecydowanie więcej czasu niż kilka miesięcy – w skrajnych przypadkach opał może schnąć przez wiele lat albo w ogóle nie osiągnie odpowiedniego stopnia wilgotności, bo w międzyczasie zacznie gnić.