Największym złodziejem ciepła w domu wcale nie są okna. To inny element chłodzi dom w zimie

Wysokie rachunki za ogrzewanie wciąż często tłumaczy się nieszczelnymi oknami albo słabym ociepleniem. Mylne lub uproszczone wnioski prowadzą do sytuacji, w których zbyt szczelne okna prowadzą do zaburzenia ciągu wentylacji, zamiast do niższych rachunków. Straty ciepła są zjawiskiem złożonym, a rzeczywisty bilans strat energii wygląda inaczej, niż podpowiadają popularne mity.
- Najwięcej ciepła ucieka przez okna! Na pewno?
- Dach i strop to realny problem?
- Ciepło ucieka przez ściany zewnętrzne?
- Podłoga, piwnice i fundamenty – straty ciepła pod ziemią
- Mostki termiczne – największy wróg ciepła w domu?
- Wentylacja grawitacyjna a straty ciepła
- Jak sprawdzić, którędy ciepło ucieka z domu?
Najwięcej ciepła ucieka przez okna! Na pewno?
Przez lata utrwaliło się przekonanie, że to właśnie okna są głównym źródłem strat energii w domu. Jeszcze w budynkach z lat 90. miało to częściowe uzasadnienie, jednak w obecnie sytuacja wygląda inaczej – nowoczesna stolarka charakteryzuje się bardzo niskimi współczynnikami przenikania ciepła (poniżej 0,9 W/m2K, a w domach pasywnych dąży się do wartości ≤ 0,8 W/m2K lub jeszcze niższych).
Oczywiście, że w starych domach ze stolarką okienną sprzed kilkudziesięciu lat ilość ciepła uciekającego przez okna będzie wysoka. Jednak w domach budowanych w ostatnich latach okna odpowiadają średnio za 10–15% całkowitych strat ciepła.
Znacznie większym problemem są nieszczelności montażowe oraz brak regulacji okuć, a nie same szyby. Wymiana okien bez poprawy innych elementów budynku rzadko przynosi zauważalne oszczędności w kosztach ogrzewania.

Dach i strop to realny problem?
Dach oraz strop nad najwyższą kondygnacją są jednymi z najważniejszych obszarów ucieczki ciepła. Wynika to z faktu, że ciepłe powietrze naturalnie unosi się ku górze – każda przerwa w izolacji cieplnej od razu skutkuje stratami energii. Przez dach lub stropodach może uciekać od 20 do nawet 35% całkowitego ciepła budynku.
W wielu domach problemem pozostaje zbyt cienka warstwa izolacji lub jej częściowe ułożenie wyłącznie pomiędzy krokwiami. Dodatkowo skomplikowana geometria dachów, obecność kominów i okien połaciowych sprzyjają powstawaniu mostków termicznych.

Ciepło ucieka przez ściany zewnętrzne?
Ściany zewnętrzne odpowiadają przeciętnie za 20–30% strat ciepła, co czyni je istotnym, ale nie zawsze dominującym elementem bilansu energetycznego budynku. W tym przypadku wiele zależy od standardu izolacji cieplnej.
Standard izolacji termicznej w polskich domach określają przepisy WT 2021, które wymagają współczynnika przenikania ciepła (U) nie wyższego niż 0,20 W/(m2K) dla ścian zewnętrznych, 0,15 W/(m2K) dla dachów i 0,30 W/(m2K) dla podłóg. Natomiast już dla domów pasywnych średni współczynnik ten dla przegród zewnętrznych nie powinien przekraczać 0,12 W/(m2K).
W starych domach sprzed lat, które nie przeszły modernizacji, może on wynosić nawet 1,4 W/(m2K). Są to więc ogromne różnice i w przypadku takich budynków straty ciepła przez ściany zewnętrzne będą znacznie wyższe niż wcześniej wspomniane 20%.
Jednak sama grubość ocieplenia i materiał izolacyjny to nie wszystko. Brak ciągłości, różnego rodzaju błędy wykonawcze czy niezaizolowane detale konstrukcyjne powodują, że nawet naprawdę gruba warstwa ocieplenia nie zagwarantuje oczekiwanych efektów.

Podłoga, piwnice i fundamenty – straty ciepła pod ziemią
Przez podłogę na gruncie oraz nieogrzewane piwnice może uciekać od 10% do 15% energii cieplnej. Chłodne posadzki, przemarzające strefy przyścienne oraz zawilgocenia to objawy braku odpowiedniej izolacji fundamentów.
Wartość współczynnika przenikania ciepła podłogi na gruncie nie może przekraczać 0,30 W/(m2K), gdy temperatura w pomieszczeniu ma wynosić co najmniej 16°C (pomieszczenia mieszkalne. Dla pomieszczeń o temperaturze od 8 do 16°C – takich jak np. ogrzewany garaż – może wynosić maksymalnie 1,20. Natomiast 1,5 dotyczy już pomieszczeń o temperaturze poniżej 8°C.
Osobne wartości dotyczą stropów nad nieogrzewanymi piwnicami:
- 0,25 W/(m2K) – gdy temperatura w pomieszczeniu nad piwnicą wynosi co najmniej 16°C;
- 0,30 W/(m2K) – gdy temperatura nad piwnicą wynosi od 8 do 16°C;
- 1,00 W/(m2K) – temperatura poniżej 8°C.
Uzyskanie takich wartości współczynnika przenikania ciepła nie jest możliwe bez zastosowania odpowiednio zaprojektowanych i poprawnie wykonanych warstw izolacji termicznej. Jeśli te warunki są spełnione, straty ciepła przez podłogę na gruncie lub strop nad piwnicą nie powinny stanowić istotnego obciążenia dla bilansu energetycznego budynku.
Problemy pojawiają się wtedy, gdy izolacja jest nieciągła, zbyt cienka lub została wykonana niedbale. Nieszczelności, przerwy w ociepleniu, niezaizolowane krawędzie płyty fundamentowej czy połączenia stropu ze ścianami prowadzą do powstawania mostków termicznych.
Mostki termiczne – największy wróg ciepła w domu?
Mostki termiczne powstają w miejscach połączeń przegród, przy balkonach, wieńcach, nadprożach czy ościeżach okiennych. Choć pojedynczo mogą wydawać się nieistotne, ich łączny wpływ może odpowiadać nawet za kilkadziesiąt procent strat ciepła.
To jednak nie wszystko, ponieważ mostki termiczne sprzyjają kondensacji pary wodnej w przegrodach i rozwojowi pleśni. To z kolei może prowadzić do naprawdę poważnych problemów i kosztownych napraw.

Wentylacja grawitacyjna a straty ciepła
Największe zaskoczenie niosą dane dotyczące wentylacji – w budynkach z wentylacją grawitacyjną straty związane z wymianą powietrza mogą sięgać nawet 30–40% całkowitego zapotrzebowania na ciepło. To więcej niż przez okna, ściany czy dach rozpatrywane osobno.
Jednocześnie w Polsce bardzo często spotyka się podejście „im szczelniej, tym lepiej”. Mogłoby się wydawać, że powyższe % związane ze stratami ciepła to potwierdzają. Zaklejone nawiewniki, zatkane kratki wentylacyjne czy brak wietrzenia to w wielu domach codzienność, ale całkowite blokowanie wentylacji może szybko zemścić się zaparowanymi oknami, wilgocią na ścianach i pojawieniem się pleśni, a w dłuższej perspektywie także gorszym samopoczuciem domowników.
Dlatego coraz częściej wskazuje się wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła jako jedno z rozwiązań ograniczających straty energii.
Jak sprawdzić, którędy ciepło ucieka z domu?
Podstawowym narzędziem pozostaje audyt energetyczny, który uwzględnia wszystkie przegrody, instalacje oraz sposób użytkowania budynku. Coraz powszechniej stosuje się także badania termowizyjne, pozwalające precyzyjnie zlokalizować mostki termiczne i nieszczelności.
Ile kosztuje badanie termowizyjne domu?
Koszt wykonania badania termowizyjnego domu najczęściej mieści się w przedziale od około 400 do 1200 zł – choć w bardziej rozbudowanych przypadkach może być wyższy i sięgać nawet 2 tysięcy złotych.
Na cenę wpływa przede wszystkim powierzchnia budynku, stopień skomplikowania jego bryły – inne stawki obowiązują dla prostych, niewielkich domów, inne dla dużych i złożonych pod względem formy budynków – a także zakres opracowania.
Jednak taka kwota może szybko się zwrócić, gdy badanie pozwoli odkryć i wyeliminować problem strat ciepła, a tym samym znacznie obniży rachunki za ogrzewanie.