Nawet 5 tysięcy złotych za tonę pelletu! Takie kwoty padały na zamkniętym spotkaniu w ministerstwie

Właściciele kotłów na pellet muszą przygotować się na ciężką i kosztowną zimę. Jakiś czas temu w Ministerstwie Energii odbyło się zamknięte spotkanie z przedstawicielami branży OZE. Pracownicy resortu mieli mówić o możliwości znacznego wzrostu cen pelletu. Czy to oznacza, że w nadchodzącym sezonie grzewczym będzie jeszcze drożej niż rok temu?
- Czekają nas drastyczne podwyżki cen pelletu – o tym mówiono na zamkniętym spotkaniu
- Ministerstwo dysponuje analizą, ale nie chce jej ujawnić
- Czy mamy do czynienia ze zmową cenową? Znamy stanowisko UOKiK
- Rząd szuka sposobu na obniżenie cen pelletu
Czekają nas drastyczne podwyżki cen pelletu – o tym mówiono na zamkniętym spotkaniu
Jeszcze w zeszłym roku praktycznie nikt nie spodziewał się, że ceny pelletu drzewnego w szczycie sezonu mogą znacznie przekroczyć kwotę 2000 zł/t. Niestety, sytuacja diametralnie się zmieniła. Po fatalnym lutym 2026 nadeszła krótkotrwała stabilizacja, ale tego lata ceny pelletu ponownie poszybowały w górę. Dziś niektórzy sprzedawcy oferują tonę granulatu drzewnego za około 2000–2400 zł.
Szczególnie niepokojące są prognozy dotyczące nadchodzącego sezonu grzewczego. W czerwcu w Ministerstwie Energii zorganizowano zamknięte spotkanie z przedstawicielami branży. Według Bizblog Spider’s Web w trakcie tych rozmów powoływano się na analizę przygotowaną przez Polską Radę Pelletu. WP Finanse ustaliło nieoficjalnie, że podczas spotkania Ministerstwa Energii z przedstawicielami branży OZE resort miał mówić o możliwości wzrostu cen pelletu do 3000 zł/t, a w pesymistycznym scenariuszu nawet do 4000–5000 zł/t.
Karol Łobaczewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Czystego Powietrza i Energii, powiedział Bizblogowi, że uczestnicy spotkania usłyszeli, iż w przypadku mroźnej zimy cena pelletu może podskoczyć nawet do 4000 zł. Informację miał potwierdzić także drugi, anonimowy uczestnik rozmów.
Ministerstwo dysponuje analizą, ale nie chce jej ujawnić
Zdaniem WP Finanse Ministerstwo Energii dysponuje opracowaniem pod tytułem „Analiza aktualnych cen pelletu drzewnego w Polsce 2025–2026 oraz prognoza na sezon grzewczy 2026–2027”. Dokument został przygotowany przez Polską Radę Pelletu. O udostępnienie dokumentu miał wystąpić Jacek Werder, analityk branży OZE, jednak resort odrzucił jego prośbę, tłumacząc, że ten materiał nie stanowi informacji publicznej. Sama analiza miała zostać sporządzona przez prywatny podmiot i nie była opłacana z publicznych pieniędzy.
WP Finanse skontaktowało się z prezesem Polskiej Rady Pelletu, Adamem Sarnaszkiem, który wytłumaczył, że ten materiał był jedynie kilkuslajdową prezentacją bez liczbowych prognoz cen pelletu. Przedstawiciele branży grzewczej przyznają, że utajnianie tego dokumentu jest według nich niezrozumiałym krokiem. Obywatele powinni bowiem wiedzieć, jakimi analizami dysponuje państwo.

Czy mamy do czynienia ze zmową cenową? Znamy stanowisko UOKiK
Ministerstwo Energii zareagowało na gwałtowny wzrost cen energii. Resort zlecił UOKiK wykonanie analizy rynku i sprawdzenie, czy producenci, dystrybutorzy oraz sprzedawcy nie uciekają się do niedozwolonych praktyk prowadzących do sztucznego zawyżania cen pelletu. UOKiK nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. Zdaniem analityków źródłem problemu jest szybko rosnący popyt. Krajowa produkcja nie jest już w stanie zaspokoić tak dużego zapotrzebowania na biomasę.
Sytuację pogarsza fakt, że część polskiego pelletu jest eksportowana do innych europejskich krajów. Wytwórcy granulatu narzekają też na niską dostępność trocin i zrębków, stanowiących podstawowy surowiec wykorzystywany do produkcji pelletu. Krajowe zasoby zrównoważonej biomasy są ograniczone, a część tego paliwa przeznacza się na potrzeby energetyki. Lokalne składy opału tego lata skarżyły się na długi czas realizacji dostaw oraz brak możliwości odbudowania zapasów magazynowych.
Rząd szuka sposobu na obniżenie cen pelletu
Minister Miłosz Motyka zapewnia, że resort dąży do zwiększenia ilości pelletu dostępnego na krajowym rynku. Ministerstwo Energii współpracuje z Polską Radą Pelletu i miało prowadzić rozmowy z Lasami Państwowymi. Dobrym sposobem na podwyższenie podaży pelletu może być zwiększenie importu oraz lepsza koordynacja dostaw paliwa. Przedstawiciele branży proponują z kolei przygotowanie długoterminowej strategii dotyczącej dostępności biomasy dla różnych sektorów oraz obniżenie stawki VAT na pellet drzewny.
WP Finanse otrzymało od Ministerstwa Energii informacje, z których wynika, że jednym z rozważanych rozwiązań może być rozwój wykorzystania biomasy agro i agropelletu. Polacy coraz częściej zwracają się w stronę tańszych zamienników pelletu drzewnego. Rosnącą popularnością cieszy się na przykład granulat wytwarzany ze słomy oraz owsa. Niestety, kotły zakupione w ramach programu „Czyste Powietrze” bardzo często otrzymują certyfikaty tylko dla konkretnego rodzaju paliwa i określonych parametrów emisji, a spalanie w nich innego rodzaju opału może prowadzić do utraty gwarancji.