Czy pompy ciepła naprawdę się opłacają? Te dane nie napawają optymizmem

Europejska Unia postawiła przed sobą śmiałe cele dotyczące klimatu, które mają na celu przekształcenie sposobu, w jaki mieszkańcy ogrzewają swoje mieszkania i używają energii. Kluczowym składnikiem tej przemiany są pompy ciepła – urządzenia pozwalające na znaczne obniżenie emisji dwutlenku węgla oraz zmniejszenie konsumpcji paliw kopalnych. W 2022 roku nastąpił prawdziwy rozkwit popularności pomp ciepła, jednak sytuacja zaczęła się komplikować. Malejące zainteresowanie, wzrost kosztów prądu oraz inflacja wywołują pytania: czy popularność pomp ciepła już minęła i czy Unia wkrótce zdecyduje się na wprowadzenie obowiązkowego ich użycia?
- Zmiany na rynku pomp ciepła w Europie
- Unijne regulacje a przyszłość pomp ciepła
- Dotacje i przyszłość pomp ciepła w Polsce
- Pompy ciepła a niezależność energetyczna Europy
- Zmienne wsparcie hamuje rynek pomp ciepła
- Pompy ciepła: przyszłość ogrzewania w UE?
Zmiany na rynku pomp ciepła w Europie
Jeszcze dwa lata wcześniej rynek pomp ciepła na terenie Europy rozwijał się w szybkim tempie. W roku 2022 odnotowano wzrost sprzedaży przekraczający 40%, co stanowiło rekordowy rezultat. Było to spowodowane głównie przez kryzys energetyczny spowodowany konfliktem na Ukrainie oraz gwałtownym wzrostem cen gazu. Konsumenci masowo szukali alternatyw i wybierali instalacje, które – mimo wysokich kosztów zakupu – dawały szansę na długoterminowe oszczędności.
Jednak w 2023 i 2024 roku rynek wyraźnie zwolnił. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła wynika, że w 2024 roku sprzedano co prawda 2,3 mln urządzeń, ale było to o kilkanaście procent mniej niż w roku poprzednim. Istnieje kilka przyczyn tego zjawiska. Po pierwsze, ceny gazu spadły, co zachwiało ekonomiczną przewagę pomp ciepła. Po drugie, koszty energii elektrycznej – zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej – wciąż są wysokie, a rachunki za prąd mogą przewyższać koszty ogrzewania gazowego. Dodatkowo inflacja powoduje, że wiele gospodarstw domowych wstrzymuje się z decyzjami inwestycyjnymi.
Unijne regulacje a przyszłość pomp ciepła
Przepisy unijne stanowią fundament rozwoju rynku pomp ciepła. Bez tych przepisów transformacja energetyczna nie miałaby szansy na sukces. Dyrektywa EPBD (dotycząca charakterystyki energetycznej budynków) oraz RED III (odnosząca się do odnawialnych źródeł energii) nakładają na kraje członkowskie obowiązek redukcji emisyjnych źródeł ciepła oraz promocji technologii niskoemisyjnych. To właśnie dzięki tym przepisom państwa członkowskie muszą wprowadzać systemy wsparcia finansowego oraz stopniowo eliminować piece węglowe i gazowe.
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. W wielu krajach - zwłaszcza w Niemczech - próby zmniejszenia roli gazu w ogrzewaniu napotykają na protesty społeczne. Ludzie obawiają się, że transformacja będzie przeprowadzona zbyt szybko i że koszty spadną na zwykłych obywateli. Przykład niemieckiej ustawy zakazującej instalacji nowych kotłów gazowych pokazuje, że brak szerokiego poparcia społecznego może prowadzić do kryzysów politycznych. Dlatego część ekspertów uważa, że zamiast przymusu należy postawić na zachęty i przewidywalną politykę wsparcia.

Dotacje i przyszłość pomp ciepła w Polsce
Wydatki na pompy ciepła są nadal znaczące – dla standardowego domu jednorodzinnego w Polsce montaż to koszt od 30 do 60 tys. zł. Bez pomocy finansowej dla wielu rodzin byłoby to rozwiązanie niedostępne. Z tego powodu kluczowe znaczenie mają programy dotacyjne, takie jak „Czyste Powietrze” czy unijne fundusze na transformację energetyczną.
W nowym budżecie Unii Europejskiej, który zacznie obowiązywać po 2027 roku, zaplanowano zwiększenie funduszy na inwestycje w infrastrukturę elektroenergetyczną i w technologie niskoemisyjne. Przewiduje się, że 35% wydatków budżetowych zostanie przeznaczonych na działania związane z ochroną klimatu. Oznacza to nie tylko większe wsparcie dla konsumentów, ale także dla producentów, którzy będą mogli rozwijać europejski przemysł pomp ciepła. To ważne, ponieważ obecnie duża liczba urządzeń pochodzi z Azji, co czyni rynek podatnym na wahania cen i problemy logistyczne.
Pompy ciepła a niezależność energetyczna Europy
Pompy ciepła to nie tylko sprawa ekologii, ale również kwestia bezpieczeństwa energetycznego. Europa od dawna zmaga się z zależnością od importu paliw kopalnych – głównie gazu. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej wzrost liczby zamontowanych pomp ciepła może ograniczyć import gazu nawet o kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie. To rzeczywiste wzmocnienie samodzielności energetycznej, szczególnie w kontekście niestabilnej sytuacji geopolitycznej.
Warto także zwrócić uwagę na przemysłowe pompy ciepła, które są używane w dużych zakładach produkcyjnych, systemach ciepłowniczych i sektorze usług. Mogą one znacznie zredukować emisje CO₂ w sektorach, które dotąd były trudne do zdekarbonizowania. Zastąpienie tradycyjnych kotłów w elektrociepłowniach pompami ciepła zasilanymi energią odnawialną mogłoby zdecydowanie zmniejszyć emisje w wielu miastach Europy.
Zmienne wsparcie hamuje rynek pomp ciepła
Polska jest jednym z państw, w których rozwój rynku pomp ciepła był szczególnie intensywny. Zgodnie z danymi Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła w 2022 roku sprzedaż tych urządzeń zwiększyła się o 120%. Jednakże już w 2024 roku rynek zmniejszył się o kilkadziesiąt procent. Widać więc, że wzrost ten miał charakter krótkotrwały.
Jednym z problemów jest niestabilność zasad wsparcia. Program „Mój Ciepło” początkowo spotkał się z dużym zainteresowaniem, ale aktualnie liczba składanych wniosków znacząco zmalała. Dodatkowo planowane zmiany w programie „Czyste Powietrze”, które mają faworyzować jedynie urządzenia produkowane w UE, budzą sprzeciw sektora. Eksperci ostrzegają, że takie ograniczenia mogą prowadzić do wzrostu cen i zmniejszenia konkurencyjności, a w rezultacie – do spowolnienia transformacji. Zamiast protekcjonizmu Polska powinna koncentrować się na rozwoju własnej produkcji i przyciąganiu inwestorów zagranicznych.
Pompy ciepła: przyszłość ogrzewania w UE?
Czy pompy ciepła będą musiały być używane obowiązkowo? Na tę chwilę Unia Europejska nie zamierza wprowadzać formalnego wymogu ich użycia, lecz wiele przepisów pośrednio zmierza w tym kierunku. Zakazy montowania pieców gazowych w nowych budowlach, wzrastające koszty emisji CO₂ oraz system EU ETS2 doprowadzą do tego, że tradycyjne metody ogrzewania staną się coraz mniej opłacalne. W rezultacie pompy ciepła mogą stać się naturalnym wyborem, nawet bez bezpośredniego przymusu.
Przyszłość tej technologii jest uzależniona od kilku elementów: stabilności przepisów, dostępności taniej energii elektrycznej, rozwoju przemysłu europejskiego oraz świadomości społecznej. Jeśli uda się spełnić te warunki, pompy ciepła mogą stać się symbolem transformacji energetycznej UE – nie tylko jako popularne rozwiązanie, ale jako trwały element nowoczesnego systemu ogrzewania.