Czy pompy ciepła naprawdę się opłacają? Najnowsze dane nie napawają optymizmem

Unia Europejska wyznaczyła ambitne cele klimatyczne, które mają zmienić sposób, w jaki obywatele ogrzewają swoje domy i korzystają z energii. Jednym z kluczowych elementów tej transformacji są pompy ciepła – urządzenia, które pozwalają na znaczną redukcję emisji CO₂ i zmniejszają zużycie paliw kopalnych. W 2022 roku pompy ciepła przeżywały prawdziwy boom, jednak od tego czasu sytuacja zaczęła się komplikować. Spadające zainteresowanie, rosnące koszty energii elektrycznej i inflacja sprawiają, że coraz częściej pojawiają się pytania: czy moda na pompy ciepła się skończyła i czy wkrótce Unia zdecyduje się na wprowadzenie obowiązku ich stosowania?
- Dlaczego spada zainteresowanie pompami ciepła?
- Znaczenie regulacji i polityki ramowej UE
- Wsparcie finansowe i rola budżetu UE po 2027
- Kwestie strategiczne: transformacja, bezpieczeństwo i dekarbonizacja
- Polska perspektywa – dotacje, bariery i ryzyko protekcjonizmu
- Wspólna przyszłość: wyzwania i nadzieje
Dlaczego spada zainteresowanie pompami ciepła?
Jeszcze dwa lata temu rynek pomp ciepła w Europie rósł w tempie dwucyfrowym. W 2022 roku odnotowano wzrost sprzedaży na poziomie ponad 40%, co było rekordowym wynikiem. Wynikało to głównie z kryzysu energetycznego wywołanego wojną w Ukrainie oraz gwałtownym wzrostem cen gazu. Konsumenci masowo poszukiwali alternatyw i decydowali się na instalacje, które – choć drogie w zakupie – dawały nadzieję na długoterminowe oszczędności.
Jednak już w 2023 i 2024 roku rynek wyraźnie wyhamował. Z raportów Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła wynika, że w 2024 roku sprzedano wprawdzie 2,3 mln urządzeń, ale był to wynik o kilkanaście procent niższy niż rok wcześniej. Przyczyn tego trendu jest kilka. Po pierwsze, spadły ceny gazu, co sprawiło, że przewaga ekonomiczna pomp ciepła została zachwiana. Po drugie, koszty energii elektrycznej – szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej – nadal są wysokie, a rachunki za prąd potrafią przewyższać koszty ogrzewania gazowego. Do tego dochodzi inflacja, która sprawia, że wiele gospodarstw domowych odkłada decyzje inwestycyjne.
Znaczenie regulacji i polityki ramowej UE
Regulacje unijne są fundamentem rozwoju rynku pomp ciepła. Bez nich transformacja energetyczna nie miałaby szans na powodzenie. Dyrektywa EPBD (o charakterystyce energetycznej budynków) oraz RED III (dotycząca odnawialnych źródeł energii) nakładają na państwa członkowskie obowiązek ograniczania emisyjnych źródeł ciepła i promowania technologii niskoemisyjnych. To właśnie dzięki tym regulacjom państwa członkowskie muszą wprowadzać systemy dotacyjne oraz stopniowo eliminować kotły węglowe i gazowe.
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. W wielu krajach – zwłaszcza w Niemczech – próby ograniczenia roli gazu w ogrzewaniu spotykają się z protestami społecznymi. Ludzie obawiają się, że transformacja zostanie przeprowadzona zbyt szybko i że koszty spadną na zwykłych obywateli. Przykład niemieckiej ustawy o zakazie instalacji nowych kotłów gazowych pokazuje, że brak szerokiej akceptacji społecznej może prowadzić do kryzysów politycznych. Dlatego część ekspertów uważa, że zamiast przymusu należy postawić na zachęty i przewidywalną politykę wsparcia.

Wsparcie finansowe i rola budżetu UE po 2027
Koszty pomp ciepła są wciąż wysokie – dla przeciętnego domu jednorodzinnego w Polsce instalacja to wydatek od 30 do 60 tys. zł. Bez wsparcia finansowego dla wielu rodzin byłoby to rozwiązanie poza zasięgiem. Dlatego ogromną rolę odgrywają programy dotacyjne, takie jak „Czyste Powietrze” czy unijne fundusze na transformację energetyczną.
W nowym budżecie Unii Europejskiej, który zacznie obowiązywać po 2027 roku, zaplanowano zwiększenie środków na inwestycje w infrastrukturę elektroenergetyczną i w technologie niskoemisyjne. Przewiduje się, że 35% wydatków budżetowych zostanie przeznaczonych na działania proklimatyczne. Oznacza to nie tylko większe wsparcie dla konsumentów, ale także dla producentów, którzy będą mogli rozwijać europejski przemysł pomp ciepła. To istotne, ponieważ obecnie duża część urządzeń pochodzi z Azji, co czyni rynek podatnym na wahania cen i problemy logistyczne.
Kwestie strategiczne: transformacja, bezpieczeństwo i dekarbonizacja
Pompy ciepła to nie tylko kwestia ekologii, ale również bezpieczeństwa energetycznego. Europa od lat zmaga się z uzależnieniem od importu paliw kopalnych – przede wszystkim gazu. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej zwiększenie liczby instalacji pomp ciepła może zmniejszyć import gazu nawet o kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie. To realne wzmocnienie niezależności energetycznej, szczególnie w kontekście niestabilnej sytuacji geopolitycznej.
Warto również zwrócić uwagę na przemysłowe pompy ciepła, które znajdują zastosowanie w dużych zakładach produkcyjnych, ciepłownictwie sieciowym i sektorze usług. Mogą one znacząco ograniczyć emisje CO₂ w sektorach, które dotychczas były trudne do zdekarbonizowania. Zastąpienie tradycyjnych kotłów w elektrociepłowniach pompami ciepła zasilanymi odnawialną energią mogłoby radykalnie zmniejszyć emisje w wielu miastach Europy.
Polska perspektywa – dotacje, bariery i ryzyko protekcjonizmu
Polska jest jednym z krajów, gdzie rozwój rynku pomp ciepła był szczególnie dynamiczny. Według danych Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła w 2022 roku sprzedaż tych urządzeń wzrosła o 120%. Jednak już w 2024 roku rynek skurczył się o kilkadziesiąt procent. Widać więc, że boom miał charakter przejściowy.
Jednym z problemów jest zmienność zasad wsparcia. Program „Mój Ciepło” początkowo cieszył się dużym zainteresowaniem, ale obecnie liczba składanych wniosków znacząco spadła. Dodatkowo planowane zmiany w programie „Czyste Powietrze”, które mają premiować jedynie urządzenia produkowane w UE, budzą sprzeciw branży. Eksperci ostrzegają, że takie ograniczenia mogą doprowadzić do wzrostu cen i zmniejszenia konkurencyjności, a w konsekwencji – do spowolnienia transformacji. Zamiast protekcjonizmu Polska powinna stawiać na rozwój własnej produkcji i przyciąganie inwestorów zagranicznych.
Wspólna przyszłość: wyzwania i nadzieje
Czy pompy ciepła staną się obowiązkowe? Na razie Unia Europejska nie planuje formalnego nakazu ich stosowania, jednak wiele regulacji pośrednio prowadzi w tym kierunku. Zakazy instalacji kotłów gazowych w nowych budynkach, rosnące ceny emisji CO₂ i system EU ETS2 sprawią, że tradycyjne źródła ciepła będą coraz mniej opłacalne. W efekcie pompy ciepła mogą stać się naturalnym wyborem, nawet bez bezpośredniego przymusu.
Przyszłość tej technologii zależy od kilku czynników: stabilności regulacyjnej, dostępności taniej energii elektrycznej, rozwoju europejskiego przemysłu oraz świadomości społecznej. Jeżeli uda się spełnić te warunki, pompy ciepła mogą stać się symbolem transformacji energetycznej UE – nie tylko jako modne rozwiązanie, ale jako trwały element nowoczesnego systemu ogrzewania.