Przez lata ogrzewał dom pompą ciepła. Gdy pokazał rachunki, wielu nie uwierzyło

Wielu osobom, które rozważają inwestycję w odnawialne źródła energii, pompa ciepła wciąż kojarzy się z ryzykiem: „A co, jeśli nie da rady zimą?”, „A jeśli rachunki wcale nie spadną?”. To właśnie te wątpliwości najczęściej wstrzymują decyzję. Tymczasem odpowiednio dobrana instalacja potrafi zrobić coś więcej niż tylko ogrzać dom — może zapewnić stabilny komfort i przynieść oszczędności, których mało kto się spodziewa. I nie są to opowieści z katalogów, lecz wnioski, do których dochodzą zarówno specjaliści, jak i właściciele zwykłych domów.
- Jak płaci 40 zł za ogrzewanie domu?
- Pompy ciepła: rachunki spadły o 80%
- Pompa ciepła: dobór i szybki zwrot inwestycji
Jak płaci 40 zł za ogrzewanie domu?
Kilka miesięcy temu Paweł Lachman, szef Zarządu Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, podzielił się w mediach społecznościowych zestawieniem rocznych kosztów eksploatacji swojej pompy ciepła. Wpis szybko przyciągnął uwagę, bo liczby okazały się zaskakująco niskie.
Lachman ogrzewa dom pompą ciepła od 16 lat, a od 5 lat korzysta również z fotowoltaiki. Jak wynika z jego wyliczeń, w 2024 roku średni miesięczny koszt energii elektrycznej wyniósł zaledwie 40 zł. Dodał też, że gdyby z PV „dobił” jeszcze brakujące 75 kWh, rachunki spadłyby do około 35 zł miesięcznie.
Skąd tak małe kwoty u szefa PORT PC? Decydujące znaczenie ma sposób rozliczania energii z instalacji PV – Lachman do 2035 roku pozostaje w korzystniejszym systemie net-meteringu. Ma też gruntową pompę ciepła – rozwiązanie wydajniejsze, ale jednocześnie dużo droższe, bo wymagające prac ziemnych. Prezes PORT PC podkreślił, że pompa ciepła zwróciła się po 7 latach, a fotowoltaika zaczęła dawać odczuwalne oszczędności po 4 latach.
16 lat z pompą ciepła i 5 lat z fotowoltaiką: fakty, nie mity!
— Paweł Lachman (@Pawel_Lachman) December 31, 2024
W moim domu mam gruntową pompę ciepła (100% ogrzewanie podłogowe) i instalację PVpracująca w systemie rozliczeń tzw. upustu (jeszcze do 2034).
W 2024 r. moje miesięczne koszty:
energia elektryczna, ogrzewanie,… pic.twitter.com/DiKcLi55jn
Pompy ciepła: rachunki spadły o 80%
W ostatnich miesiącach rynek pomp ciepła przechodził trudny okres. Przez nieuczciwe działania części firm wiele osób, zamiast realnie obniżyć koszty ogrzewania, zaczęło dostawać horrendalne rachunki — nierzadko sięgające kilku tysięcy złotych miesięcznie. Najczęściej tak wysokie zużycie prądu było skutkiem zakupu sprzętu słabej jakości albo źle dobranych parametrów pompy do konkretnego budynku. Na szczęście zmiana źródła ciepła nie zawsze kończy się rozczarowaniem.
Wspólnota mieszkaniowa w Urszulinie jeszcze do niedawna korzystała z centralnego ogrzewania z kotłowni węglowej. Mieszkańcy mieli dość rosnących opłat — roczne koszty CO i ciepłej wody wynosiły około 274 000 zł, czyli ponad 713 zł miesięcznie na jedno mieszkanie. W poszukiwaniu tańszego i bardziej ekologicznego rozwiązania zdecydowali się na inwestycję w system pomp ciepła.
Dostawca przekonywał, że inwestycja zwróci się już po 14 miesiącach od uruchomienia, jednak szybko wyszło na jaw, że wyliczenia były nietrafione. Instalacja ruszyła 1 października 2024 roku, a do 15 stycznia zużyła 21 tys. kWh energii elektrycznej. Specjaliści wyliczyli już, że w całym sezonie grzewczym zapotrzebowanie budynku wyniesie około 47 500 kWh. W praktyce oznacza to, że łączny koszt działania pomp ciepła wraz z opłatą serwisową zamknie się w okolicach 58 000 zł, co przekłada się na około 151 zł miesięcznie na każdy lokal. Co ważne, dzięki dofinansowaniom wkład własny wspólnoty wyniósł jedynie 180 000 zł. Według tych danych inwestycja powinna spłacić się w mniej niż 11 miesięcy!

Pompa ciepła: dobór i szybki zwrot inwestycji
Właściciele domów jednorodzinnych również mogą liczyć na stosunkowo szybki zwrot z inwestycji w pompę ciepła. Najważniejsze jest rzetelne sprawdzenie charakterystyki energetycznej budynku i dopasowanie właściwego typu urządzenia grzewczego. W takim temacie nie warto działać pochopnie. Trzeba też pamiętać, że opłacalność wyraźnie rośnie, gdy w domu działa już fotowoltaika oraz magazyn energii.
Mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej z Urszulina podeszli do tematu rozsądnie. Zaczęli od dokładnej analizy zapotrzebowania budynku na ciepło, a dopiero potem wybrali rozwiązanie, które w ich warunkach sprawdziło się najlepiej. Ostatecznie zdecydowali się na pompy ciepła o mocy 13 kW, do tego zastosowali zbiornik buforowy 700 l oraz trzy zasobniki ciepłej wody użytkowej po 500 l każdy.
Efekt kaskady pomp ciepła jest odczuwalny w całym budynku: w mieszkaniach utrzymuje się komfortowa temperatura, sięgająca nawet 25°C. Zmiana dotknęła też przestrzeni wspólnych — cieplej zrobiło się nawet na wcześniej nieogrzewanej klatce schodowej. Historia lokatorów z Urszulina i przykład prezesa PORT PC pokazują, że pompy ciepła potrafią przynieść realne, bardzo duże oszczędności. Warunek jest jeden: właściwy dobór urządzenia i dobre dopasowanie domowych instalacji.