Sprzedawcy zachwalają to ogrzewanie jako absolutny hit mijającego roku. Prawda jest bardziej skomplikowana

Ogrzewanie ścienne pojawia się w ofertach firm jako nowoczesna i energooszczędna alternatywa dla klasycznych grzejników. Niestety wraz z rosnącym zainteresowaniem pojawiło się też sporo rozwiązań, które tylko udają niskotemperaturowe systemy – a w praktyce działają zupełnie inaczej i często kosztują użytkownika dużo więcej, niż powinny. Jak je odróżnić?
- Jak działa niskotemperaturowe ogrzewanie ścienne?
- Po czym poznać poprawnie dobrany i zainstalowany ścienny system niskotemperaturowy?
- Czym nie jest niskotemperaturowe ogrzewanie ścienne?
- Elektryczne ogrzewanie ścienne a system niskotemperaturowy
Jak działa niskotemperaturowe ogrzewanie ścienne?
Niskotemperaturowe ogrzewanie to system, który pracuje na dużo niższej temperaturze wody niż tradycyjne grzejniki. Dzięki temu jest bardziej efektywny i świetnie współpracuje z nowoczesnymi źródłami ciepła, takimi jak pompy ciepła czy kotły kondensacyjne.
Ogrzewanie ścienne to system wodny, w którym rury zasilane wodą o temperaturze zwykle 25–35°C są zatopione w warstwie tynku lub w specjalnych płytach systemowych. Ciepło przekazywane jest głównie przez promieniowanie.
Dzięki stosunkowo niskiej temperaturze wody w obiegu ogrzewanie niskotemperaturowe jest oszczędniejsze i bardziej przyjazne środowisku – zużywa mniej energii, a przy tym ogranicza straty ciepła.

Po czym poznać poprawnie dobrany i zainstalowany ścienny system niskotemperaturowy?
Skuteczność ogrzewania ściennego nie jest dziełem przypadku – to efekt dobrego projektu i właściwego wykonania. System powinien spełniać kilka warunków:
- odpowiednio duża powierzchnia grzewcza – przyjmuje się, że powinna stanowić minimum ok. 30% powierzchni pomieszczenia;
- pełny projekt instalacji, obejmujący obliczenia strat ciepła, dobór mocy w W/m², rozstaw rur i grubość warstw konstrukcyjnych;
- zgodność z normą EN 1264, która określa sposób projektowania i wymagania techniczne dla ogrzewania płaszczyznowego;
- wykonanie w odpowiedniej przegrodzie – ściany lub podłogi muszą być właściwie izolowane, aby ciepło kierowało się do wnętrza budynku, a nie uciekało na zewnątrz.

Czym nie jest niskotemperaturowe ogrzewanie ścienne?
Wiele produktów reklamowanych jako „ogrzewanie ścienne” czy „ekologiczne ogrzewanie panelowe” to w rzeczywistości elektryczne maty, folie lub panele grzewcze. Choć montuje się je na powierzchni ściany lub tuż pod warstwą wykończeniową, ich zasada działania jest zupełnie inna.
Elektryczne elementy grzejne nagrzewają się punktowo i pracują w znacznie wyższej temperaturze niż instalacje wodne – a to wyklucza je z kategorii ogrzewań płaszczyznowych zgodnych z normą EN 1264. Nie akumulują ciepła w strukturze ściany, nie współpracują z pompą ciepła i generują znacznie wyższe koszty eksploatacji. To oznacza, że technicznie nie są ogrzewaniem ściennym niskotemperaturowym, mimo że marketing próbuje je tak przedstawiać.
Elektryczne ogrzewanie ścienne a system niskotemperaturowy
To prawda, że elektryczne maty, folie i inne rozwiązania mają swoje plusy – są proste w montażu i praktycznie nie wymagają obsługi. Zajmują niewiele miejsca, a same przewody są cienkie, więc można je ułożyć prawie wszędzie. Jednak na tym kończą się podobieństwa.
Wadą takiego elektrycznego systemu pozostają jednak wysokie koszty eksploatacji, bo ogrzewanie elektryczne zawsze będzie droższe od niskotemperaturowego wodnego zasilanego pompą ciepła. Nie bez powodu w naszym zestawieniu ogrzewanie podłogowe w połączeniu z pompą ciepła okazało się jednym z najtańszych wyborów na sezon grzewczy 2025/2026.