Tym będziemy ogrzewać domy za 10-15 lat. Presja UE wszystko zmieni

Osoby, które budują dom lub przygotowują się do wymiany starego źródła ciepła, stanęły przed trudnym wyborem. Wielu inwestorów nie ma pewności, jaki system grzewczy będzie najlepszym rozwiązaniem w nadchodzących latach. Czym będziemy ogrzewać nasze domy, gdy zupełnie odejdziemy od pieców na węgiel oraz kotłów gazowych? Zobacz, co nas czeka w niedalekiej przyszłości.
- Rewolucja w systemie ogrzewania – dlaczego odchodzimy od węgla i gazu?
- Pompa ciepła w każdym polskim domu – wizja przyszłości czy pobożne życzenie?
- Ciepło systemowe zamiast nowoczesnych pomp? Scenariusz dla budynków wielorodzinnych
- Wykorzystanie biometanu, amoniaku i wodoru w ciepłownictwie
Rewolucja w systemie ogrzewania – dlaczego odchodzimy od węgla i gazu?
O tym, jaki rodzaj ogrzewania zdominuje polski rynek, zdecyduje polityka klimatyczna UE. Europejskie prawo klimatyczne skupia się na osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r. oraz redukcji emisji netto o co najmniej 55% do 2030 r. (względem 1990 r.). Ogrzewanie oparte na paliwach kopalnych będzie powoli wypierane z rynku – wszystko wskazuje na to, że los węgla i gazu jest przesądzony.
Zgodnie z unijną dyrektywą budynkową od 1 stycznia 2025 r. państwa członkowskie UE nie wspierają finansowo zakupu kotłów na paliwa kopalne. Dyrektywa zakłada też, że wszystkie nowe budynki muszą spełniać standardy zeroemisyjności.
Kolejnym ważnym aspektem decydującym o transformacji ciepłowniczej jest nowy system opłat za emisje w sektorach budynków i transportu, nakładany na dostawców paliw, czyli podatek ETS 2. Według ostatnich doniesień system handlu emisjami zostanie wdrożony w 2027 lub 2028 roku.
Pompa ciepła w każdym polskim domu – wizja przyszłości czy pobożne życzenie?
Jeden z najbardziej wiarygodnych scenariuszy wskazuje, że w ciągu 10–15 lat dojdzie do znacznej elektryfikacji ogrzewania. Polacy przejdą na pompy ciepła, a nieco mniej popularne, ale również wykorzystywane będą rozwiązania typu Power to Heat. Do wytwarzania ciepła będziemy wykorzystywać także energię z odnawialnych źródeł energii – przede wszystkim energię słoneczną pozyskiwaną dzięki panelom PV.
Transformacja ciepłownicza nie będzie się opierać wyłącznie na wymianie źródeł ciepła i inwestycjach w fotowoltaikę. Pompa ciepła działa najlepiej wtedy, gdy budynek jest ocieplony i posiada instalację niskotemperaturową, dlatego równolegle z przejściem na inny rodzaj ogrzewania państwo będzie namawiać obywateli do renowacji starych budynków. Właściciele takich obiektów będą mogli otrzymać pieniądze ze Społecznego Funduszu Klimatycznego na lata 2026–2032, który zgromadzi do 65 mld euro na inwestycje związane z renowacją wybranych budynków oraz dekarbonizacją ogrzewania.
O ile kierunek zmian jest znany, o tyle ich skala i tempo wciąż są przedmiotem licznych spekulacji. Czy Polakom uda się zelektryfikować ogrzewanie w domach jednorodzinnych do 2040 roku? To zależy od zakresu i jakości wsparcia finansowego, regulacji prawnych oraz strategii uczestników rynku ciepłowniczego.

Ciepło systemowe zamiast nowoczesnych pomp? Scenariusz dla budynków wielorodzinnych
Nie wszyscy są przekonani, że w najbliższych latach to właśnie pompy ciepła kompletnie zdominują rynek. Węgiel i gaz równie dobrze można zastąpić ciepłem systemowym. Polska ma jedną z największych sieci ciepłowniczych w Europie, która liczy około 23 000 km. To rozwiązanie może wyprzeć stare piece i kotły z budynków wielorodzinnych, ale niekoniecznie znajdzie zastosowanie w domach jednorodzinnych.
Jak będzie wyglądać miks ciepłowniczy za 10–15 lat? Najbardziej prawdopodobny wariant zakłada, że będzie to połączenie OZE, ciepła z przemysłu, Power to Heat, magazynów ciepła, a w okresie przejściowym również rezerwowych jednostek gazowych. Odnawialne źródła energii wciąż charakteryzują się niską stabilnością, dlatego Polska niezmiennie szuka bezpieczeństwa w gazie.
Scenariusz spółki Gaz-System zakłada, że do 2032 roku przesył gazu wzrośnie do około 27,5 mld m³ i ustabilizuje się na kolejną dekadę. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to tylko prognoza, a rozwój tego sektora będzie spowalniany przez przepisy ETS 2.
Wykorzystanie biometanu, amoniaku i wodoru w ciepłownictwie
Unia Europejska spogląda w kierunku ogrzewania opartego na wykorzystywaniu biometanu, wodoru czy amoniaku, ale takie rozwiązania wcale nie muszą znaleźć zastosowania w polskich realiach. Nasz kraj mógłby skorzystać na biometanie, ale najpierw należałoby rozwiązać problemy związane z możliwością wprowadzania go do sieci. W Europie powstało już kilkadziesiąt projektów biometanowni – niektóre skupiają się na skraplaniu paliwa i sprzedaży jako bio-LNG, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że będzie to rozwiązanie niszowe.
O tym, czy do ogrzewania polskich domów będzie można wykorzystywać wodór, zadecydują koszty modernizacji infrastruktury oraz kwestie bezpieczeństwa. Być może to paliwo będzie odgrywać kluczową rolę w przemyśle. Trudno uwierzyć w to, że w przyszłości będziemy ogrzewać domy amoniakiem. Zapewne stanie się on strategicznym surowcem dla przemysłu chemicznego.
Zarówno kierunek polityki unijnej, jak i działania krajowych władz wskazują na to, że w najbliższych latach Polska będzie zmierzać w kierunku elektryfikacji ogrzewania. Piece węglowe oraz kotły na gaz prędzej czy później zostaną wyparte przez ekologiczne pompy ciepła.