UE chce zakazać tego ogrzewania, a wciąż wybiera je 20% Polaków

Mimo głośnych kampanii zachęcających do odnawialnych źródeł energii, przełomu w polskich domach wciąż nie widać. Zamiast ryzykować nowości, wielu wybiera to, co znane i „pewne”. Najnowsze dane GUS pokazują zaskakujący zwrot: w ogrzewaniu zdecydowanie prowadzi gaz ziemny, zostawiając w tyle pellet i pompy ciepła. Dlaczego właśnie on wygrywa i co to mówi o naszych decyzjach?
- GUS: Polacy odchodzą od pieców węglowych
- Gaz w domach zyskuje, mimo ETS2
- Pompy ciepła wciąż niszowe w Polsce
- Zużycie energii w Polsce rośnie szybko
GUS: Polacy odchodzą od pieców węglowych
Na początku stycznia GUS udostępnił najnowsze dane o zużyciu energii w gospodarstwach domowych za 2024 rok. Z zebranych informacji wynika, że w ostatniej dekadzie sposób ogrzewania polskich domów wyraźnie się zmienił — choć do w pełni zeroemisyjnego modelu nadal sporo brakuje. Minione 10 lat przyniosło jednak zauważalne ograniczenie udziału paliw stałych w domowych instalacjach.
W tym samym okresie odsetek gospodarstw domowych ogrzewających się piecami na węgiel zmniejszył się z blisko 42% do około 17%. Klasyczne źródła ciepła są coraz częściej zastępowane nowocześniejszymi rozwiązaniami, ale przed nami wciąż dużo działań, by takie kotły całkowicie zniknęły z polskich domów.
Nie zmienia się jedno: ogrzewanie nadal odpowiada za największą część energii zużywanej w polskich gospodarstwach. W 2024 roku aż 62,6% całej energii wykorzystywanej w domach przeznaczano właśnie na ogrzewanie pomieszczeń.
Gaz w domach zyskuje, mimo ETS2
W 2015 roku ogrzewanie gazowe wybierało tylko 10,1% gospodarstw domowych, a w 2024 roku już 20,7%. To oznacza, że w ciągu niespełna dekady liczba domów ogrzewanych gazem ziemnym praktycznie się podwoiła.
Skąd ta rosnąca popularność, skoro w niedalekiej przyszłości gaz obejmie podatek ETS2? Dla wielu osób to nadal jedna z najbezpieczniejszych i najmniej problematycznych opcji: koszty pozostają na poziomie, który da się udźwignąć, a użytkownicy kotłów nie żyją w ciągłej niepewności co do dostępności „błękitnego paliwa”. W praktyce piece gazowe często pełnią rolę etapu pośredniego — między odchodzeniem od węgla a inwestycją w bardziej ekologiczne rozwiązania, takie jak pompy ciepła.
W 2024 roku z ciepła systemowego korzystało 44% gospodarstw domowych, czyli o 8% mniej niż trzy lata wcześniej. Na tę formę ogrzewania najczęściej decydują się mieszkańcy dużych miast, gdzie sieci ciepłownicze są najlepiej rozwinięte.

Pompy ciepła wciąż niszowe w Polsce
Choć w ostatnich latach dużo słyszymy o „modzie” na pompy ciepła, statystyki GUS pokazują, że w ujęciu ogólnopolskim to nadal wybór raczej niszowy. W 2015 roku z pomp ciepła korzystało zaledwie 0,07% gospodarstw domowych, a w 2024 roku udział ten wzrósł do 2,4%. To wprawdzie zauważalny skok, ale wciąż niewielki wynik na tle popularności kotłów gazowych czy ogrzewania z ciepła systemowego.
W 2024 roku energię elektryczną do ogrzewania pomieszczeń wykorzystywało 7% gospodarstw domowych. Dla porównania, w 2015 roku było to 4,5%. W praktyce wiele osób traktuje ogrzewanie elektryczne jako rozwiązanie pomocnicze, bo koszty potrafią szybko rosnąć. W opinii wielu Polaków prąd jest zbyt drogi, aby na stałe wyprzeć gaz lub ciepło z sieci.
Zużycie energii w Polsce rośnie szybko
Średnie zużycie energii na jednego mieszkańca Polski w 2024 roku sięgnęło 22,8 GJ, co stawia nas powyżej unijnej średniej. Dane GUS jednocześnie pokazują, że apetyt na energię elektryczną rośnie. Od 2002 roku przeciętne zużycie prądu zwiększyło się o ponad 23%. W dużej mierze wynika to z tego, że w domach przybywa sprzętów, które pobierają coraz więcej energii.
Zgodnie ze wskaźnikiem podwójnej mediany wydatków aż 20,1% polskich gospodarstw domowych znajduje się w grupie ryzyka ubóstwa energetycznego. W praktyce oznacza to, że niemal co piąta rodzina musi przeznaczać na energię nieproporcjonalnie dużą część swoich dochodów, by utrzymać komfort i podstawowe potrzeby.
Transformacja energetyczna postępuje, choć wciąż w dość spokojnym tempie, a mieszkańcy kraju nad Wisłą potrzebują czasu, by oswoić się z nowymi regulacjami. Pompy ciepła zyskują na znaczeniu, węgiel i drewno stopniowo tracą na popularności, jednak to gaz ziemny – obok ciepła systemowego – nadal budzi wśród Polaków największe poczucie bezpieczeństwa i zaufania.