10 lat temu to ogrzewanie było hitem. Dzisiaj to finansowa pułapka

Porady, które jeszcze kilka lat temu były przydatne, teraz mogłyby nas wpędzić w poważne problemy finansowe. Nie wszystkie rozwiązania idą z duchem czasu. Tak jest na przykład z ogrzewaniem elektrycznym. Dzisiaj, bez odpowiednio przygotowanej instalacji PV, system w postaci mat lub folii grzewczych, grzejników albo kotła na prąd okazałby się finansową studnią bez dna.
- Dlaczego ogrzewanie elektryczne przestało cieszyć się popularnością?
- Ogrzewanie elektryczne odchodzi w niepamięć – wszystko przez wyższe ceny prądu
- Te zmiany zadziałały na niekorzyść ogrzewania elektrycznego
- Czy tradycyjne ogrzewanie na prąd ma jeszcze sens?
Dlaczego ogrzewanie elektryczne przestało cieszyć się popularnością?
Ogrzewanie elektryczne niewątpliwie jest jednym z najwygodniejszych systemów grzewczych. W końcu nie wymaga ono urządzania kotłowni, budowy komina czy regularnego uzupełniania zapasów opału. Elektryczne ogrzewanie podłogowe w postaci folii i mat sprawia, że posadzka staje się ciepła, a temperatura rozchodzi się w sposób równomierny. Elektryczny grzejnik pozwala z kolei na szybkie dogrzanie pomieszczenia.
Zestawy grzejników na prąd i kotły elektryczne jeszcze kilka–kilkanaście lat temu cieszyły się uznaniem wśród Polaków. Były to urządzenia stosunkowo niedrogie w zakupie i proste w instalacji. Podobny zakup opłacał się jednak tylko wtedy, gdy ceny prądu były dużo niższe niż obecnie. Koszt ogrzewania domu przy pomocy takiego urządzenia jest uzależniony od ceny kilowatogodziny energii elektrycznej.
Ogrzewanie elektryczne odchodzi w niepamięć – wszystko przez wyższe ceny prądu
Ogrzewanie elektryczne przechodzi do lamusa z kilku powodów. Po pierwsze, koszt eksploatacji tego systemu stał się zbyt wysoki. Jeszcze w 2016 roku średnia cena 1 kWh energii elektrycznej wynosiła około 0,50–0,60 zł brutto. Dzisiaj za taką samą jednostkę trzeba zapłacić około 1,26 zł brutto, uwzględniając koszty dystrybucji oraz opłaty dodatkowe.
Kwestie ekonomiczne zdecydowały o tym, że tradycyjne ogrzewanie elektryczne zupełnie przestało się opłacać. Z podobnego rozwiązania wciąż korzystają właściciele kawalerek albo osoby, które rozprowadziły ogrzewanie na niewielkiej powierzchni (może to być na przykład podłogówka w jednym pomieszczeniu).
W internecie wciąż możemy zaleźć stare artykuły, z których wynika, że ogrzewanie elektryczne jest opłacalnym rozwiązaniem. Niestety, znaczący wzrost cen energii sprawił, że tradycyjne ogrzewanie na prąd powoli odchodzi w niepamięć. Pewne rozwiązania wciąż są dopuszczalne, jednak inwestor powinien zadbać o wsparcie systemu w postaci instalacji fotowoltaicznej.

Te zmiany zadziałały na niekorzyść ogrzewania elektrycznego
Klasyczne ogrzewanie elektryczne nie znajduje racji bytu we współczesnym budownictwie, nie tylko ze względu na wysokie ceny prądu. Od pewnego czasu jest wypierane z rynku przez ekologiczny zamiennik w postaci pomp ciepła. Te nowoczesne urządzenia nie należą do kategorii tradycyjnego ogrzewania elektrycznego. Pompy ciepła zużywają około 3–4 razy mniej prądu niż kotły elektryczne czy grzejniki, są uważane za odnawialne źródło energii, a inwestor decydujący się na takie rozwiązanie może otrzymać wysoką dotację. Po zaostrzeniu wymagań efektywności energetycznej dla nowych domów dobór źródła ciepła stał się jedną z kluczowych decyzji inwestorskich. Odkąd maksymalny poziom wskaźnika EP obniżono z 95 do 70 kWh/(m²·rok), popularność pomp ciepła wyraźnie wzrosła.
Dzisiaj ogrzewanie elektryczne ma sens wyłącznie w momencie, gdy inwestor korzysta z instalacji fotowoltaicznej. Niestety, panele PV nie zawsze są w stanie zaspokoić wysokie zapotrzebowanie na energię związane z pracą ogrzewania elektrycznego. Kolejnym minusem tego systemu jest wprowadzony w 2022 roku system rozliczeń oparty na net-billingu, który zmienił sposób bilansowania nadwyżek energii.
Czy tradycyjne ogrzewanie na prąd ma jeszcze sens?
Tradycyjne ogrzewanie elektryczne jest dziś uważane za jedno z najdroższych i najmniej opłacalnych źródeł ciepła. Absolutnie nie należy rozważać takiego rozwiązania w domu o wysokim zapotrzebowaniu energetycznym. W takim przypadku nawet panele PV o dużej mocy nie zrekompensowałyby ogromnych strat finansowych.
Inwestor nigdy nie powinien sugerować się poradami sprzed kilku lat, które dawno straciły aktualność. Ogrzewanie elektryczne może sprawdzić się jedynie wtedy, gdy będzie wykorzystywane jako zamiennik głównego źródła ciepła, uruchamiany w przypadku jego awarii. Osoby ceniące sobie wygodę wybierają dziś pompy ciepła, a nie kotły elektryczne. Chociaż ekologiczne urządzenie jest droższe w zakupie i montażu, to inwestor może ubiegać się o dofinansowanie, a sama pompa, o ile zostanie dobrze dopasowana do zapotrzebowania budynku oraz mocy PV, powinna dość szybko się zwrócić.