Myślisz, że 23°C to komfort? Dla organizmu to już za dużo. Dla portfela również

Rachunki za ogrzewanie potrafią pochłonąć dużą część domowego budżetu. Dlatego warto zastanowić się nad pozornie niewinną decyzją, którą podejmuje wielu Polaków: podniesieniem temperatury w domu z 21 do 23 stopni. Dwa stopnie różnicy wydają się niemal symboliczne, ale ich koszt w skali sezonu może zaskoczyć.
- Jaka temperatura w domu jest najlepsza dla człowieka?
- Jaka temperatura jest odpowiednia w kuchni, a jaka w sypialni?
- Jak zmiana temperatury w domu wpływa na rachunki za ogrzewanie?
- Inteligentne termostaty jako sposób na problem przegrzewania domów?
- Jak przegrzewanie domu wpływa na zdrowie i samopoczucie?
Jaka temperatura w domu jest najlepsza dla człowieka?
Ponad połowa Polaków przegrzewa swoje mieszkania, a optymalna temperatura w pomieszczeniach nie jest kwestią intuicji, lecz wynika z fizjologii człowieka. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, określa następujące temperatury dla konkretnych pomieszczeń:
- pomieszczenia przeznaczone na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych, niewykonujących w sposób ciągły pracy fizycznej – pokoje mieszkalne, przedpokoje, kuchnie indywidualne wyposażone w paleniska gazowe lub elektryczne, pokoje biurowe, sale posiedzeń – +20°C;
- pomieszczenia przeznaczone do rozbierania i na pobyt ludzi bez odzieży – łazienki, rozbieralnie-szatnie, umywalnie, natryskownie, hale pływalni, gabinety lekarskie z rozbieraniem pacjentów, sale niemowląt i sale dziecięce w żłobkach, sale operacyjne – +24°C.
Natomiast Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca utrzymanie w pomieszczeniach temperatury pomiędzy 18 a 24°C. Taki przedział ma zapewniać równowagę pomiędzy ochroną organizmu przed chłodem a zachowaniem odpowiedniej wilgotności powietrza. W przypadku niemowląt, seniorów i osób przewlekle chorych zalecany przedział zawęża się do 20–24°C.

Jaka temperatura jest odpowiednia w kuchni, a jaka w sypialni?
Komfort cieplny to nie tylko indywidualne preferencje, ale także funkcje pomieszczeń i wykonywane w nich czynności. W salonie, w którym spędzamy dużo czasu na odpoczynku i codziennych aktywnościach, najlepiej sprawdzają się wartości między 20 a 22°C. To zakres uznawany za najbardziej sprzyjający relaksowi i poczuciu ogólnego komfortu.
W sypialniach najlepiej sprawdzają się niższe temperatury, oscylujące wokół 18–19°C. Organizm ochładza się podczas snu, chłodniejsze powietrze pomaga szybciej zasnąć i utrzymać głębszy sen, a przed samym położeniem się do łóżka warto sypialnię przewietrzyć.
Podobne zasady dotyczą kuchni i łazienki, choć ich potrzeby są skrajnie różne. W kuchni, gdzie dodatkowe ciepło wytwarzają kuchenka i piekarnik, zwykle wystarcza temperatura na poziomie 18–20°C. Ważniejsza od dogrzewania jest tam dobra wentylacja.
Z kolei łazienka jest jedynym miejscem w domu, w którym wyższa temperatura naprawdę ma sens. Warto utrzymywać tam 22–24°C, bo ciepło po wyjściu spod prysznica znacząco poprawia komfort.
W praktyce jednak wiele osób decyduje się na utrzymywanie w domu wysokich temperatur, kierując się błędnym myśleniem, że to właśnie one zapewnią komfort w czasie, gdy na zewnątrz panuje siarczysty mróz.

Jak zmiana temperatury w domu wpływa na rachunki za ogrzewanie?
Szacuje się, że podniesienie temperatury w domu o jeden stopień powoduje wzrost zapotrzebowania na ciepło o około 3 do 5%. W domach starszych, słabiej ocieplonych, efekt ten może być jeszcze bardziej widoczny. To samo działa w drugą stronę – obniżenie temperatury pozwala na ograniczenie wydatków na ogrzewanie. W skali jednego miesiąca wygląda to niepozornie, ale w skali całego sezonu grzewczego daje oszczędność nawet kilkuset złotych.
Według raportu Polskiego Alarmu Smogowego roczne koszty ogrzewania w sezonie 2025/2026 (dla dla budynku o powierzchni 150 m², w średnim stanie ocieplenia – zużycie ciepła na średnim poziomie 120 kWh/rok/m2 – zamieszkałego przez czteroosobową rodzinę) prezentują się następująco:
- kocioł gazowy – 8810 zł;
- kocioł na pellet – 8022 z;
- pompa ciepła gruntowa + grzejniki – 5956 zł;
- pompa ciepła gruntowa + ogrzewanie podłogowe – 4532 zł.
Biorąc pod uwagę, że podwyższenie temperatury w domu o jeden stopień zwiększa zużycie energii średnio 4%, można oszacować, jak mogłoby to przełożyć się na rachunki.
- kocioł gazowy – dodatkowe 352 zł;
- kocioł na pellet – dodatkowe 320 zł;
- pompa ciepła gruntowa + grzejniki – dodatkowe 238 zł;
- pompa ciepła gruntowa + ogrzewanie podłogowe – dodatkowe 181 zł.
Inteligentne termostaty jako sposób na problem przegrzewania domów?
Inteligentne lub programowalne termostaty pozwalają lepiej kontrolować temperaturę i ograniczać niepotrzebne straty energii. Oferują możliwość ustawienia różnych poziomów ciepła dla poszczególnych pomieszczeń oraz dopasowania ich do pory dnia. W praktyce może to oznaczać niższą temperaturę w sypialni w nocy, delikatne dogrzewanie salonu wieczorem czy obniżenie temperatury w czasie, gdy dom jest pusty.
Takie zarządzanie ogrzewaniem może przynieść oszczędności sięgające nawet 15%w skali sezonu.

Jak przegrzewanie domu wpływa na zdrowie i samopoczucie?
Zbyt wysoka temperatura w domu może prowadzić do przesuszenia błon śluzowych i skóry, obciążenia układu krążenia i osłabienia naturalnej odporności. Suche, gorące powietrze pogarsza jakość snu, a u osób wrażliwych może wywoływać bóle głowy czy kołatania serca.
Z kolei zbyt niska temperatura również nie jest korzystna. Organizm musi zwiększyć wysiłek, by utrzymać ciepłotę ciała, co obciąża serce i podnosi ciśnienie. Chłodne, wilgotne mieszkania sprzyjają rozwojowi pleśni i infekcji, nasilają objawy astmy i alergii, a u osób starszych czy przewlekle chorych mogą zwiększać ryzyko zaostrzeń chorób. W takich warunkach gorzej śpimy, szybciej marzniemy i częściej odczuwamy zmęczenie.