Jedno przekręcenie grzejnika i rachunki spadają nawet o 20%. Mało kto to robi

Odpowiednie ustawienie głowic termostatycznych to jedna z najprostszych metod na ograniczenie kosztów ogrzewania. Grzejniki powinny być na tyle ciepłe, by domownicy czuli się komfortowo, a jednocześnie muszą pracować w takim trybie, by zużywały jak najmniej energii. Sprawdź, jakich zasad przestrzegać, by w domu było ciepło, a rachunki za ogrzewanie nie pochłaniały znacznej części budżetu.
- Jak działają głowice termostatyczne?
- Obsługa głowicy termostatycznej – o tym warto pamiętać!
- Ile stopni powinno być w salonie, sypialni i pomieszczeniach gospodarczych?
- Regulacja temperatury obniża rachunki za ogrzewanie – ile można zaoszczędzić?
Jak działają głowice termostatyczne?
Głowice termostatyczne regulują przepływ wody przez grzejnik na podstawie temperatury powietrza tuż obok zaworu. W ich wnętrzu znajduje się mieszek wypełniony cieczą, która rozszerza się pod wpływem ciepła i kurczy w niskiej temperaturze. Kiedy temperatura w pomieszczeniu rośnie, mieszek naciska na trzpień zaworu i ogranicza dopływ ciepłej wody. Gdy temperatura spada, zawór otwiera się i grzejnik pracuje intensywniej.
Dzięki temu kaloryfer działa tylko w momencie, gdy w pomieszczeniu robi się chłodniej. Termostat zapobiega przegrzewaniu się mieszkania i w ten sposób ogranicza zużycie energii. Warto pamiętać, że termostat nie podnosi temperatury ponad ustaloną wartość i nie przyspiesza nagrzewania pomieszczenia, lecz działa w taki sposób, by domownicy mogli cieszyć się wysokim komfortem cieplnym.
Obsługa głowicy termostatycznej – o tym warto pamiętać!
Każda mechaniczna głowica termostatyczna pracuje według skali, która jest dość uniwersalna. Zazwyczaj składa się z pięciu poziomów. Gwiazdka lub śnieżynka oznacza temperaturę chroniącą przed mrozem, czyli około 6–8°C. Kolejne progi podnoszą temperaturę o kilka stopni. Maksymalny, ostatni tryb pracy zapewnia temperaturę w okolicach 28°C.
Głowica mierzy temperaturę w swoim najbliższym otoczeniu, a więc tuż przy grzejniku. Rzeczywista temperatura w pomieszczeniu zależy od jego kubatury, izolacji, rodzaju wentylacji oraz mocy samego grzejnika, zatem zastosowanie identycznych ustawień wcale nie musi gwarantować jednakowej temperatury we wszystkich pokojach.
Nowoczesne elektroniczne głowice działają nieco inaczej — zamiast poziomu grzania możemy wybrać konkretną temperaturę. Urządzenie samo dobiera intensywność pracy grzejnika, by osiągnąć wskazaną wartość. W ten sposób możemy lepiej kontrolować zużycie energii i skutecznie ograniczyć odchylenia od interesującej nas temperatury. Warto jednak pamiętać, że takie głowice zazwyczaj są droższe od swojego mechanicznego odpowiednika.

Ile stopni powinno być w salonie, sypialni i pomieszczeniach gospodarczych?
Nie wszystkie pomieszczenia w domu powinny mieć taką samą temperaturę. Dobierając ustawienia głowic termostatycznych w świadomy sposób, możemy obniżyć rachunki za ogrzewanie nawet o kilkanaście procent. W salonie, czyli strefie dziennej, gdzie najczęściej przebywają domownicy, optymalna temperatura powinna wynosić około 20–22°C. W przypadku mechanicznych głowic termostatycznych o standardowej skali jest to zazwyczaj poziom 3. Unikajmy przegrzewania pokoi dziennych, bo wzrost temperatury nawet o 1°C może zwiększyć zużycie energii o 5–8%.
Nieco inna temperatura może panować w sypialni. W tym pokoju nie powinno być zbyt ciepło, bo to pogarsza jakość snu. Wiele osób najlepiej czuje się w sypialni, która ma 17–19°C, co zwykle odpowiada ustawieniu głowicy termostatu między 2. a 3. poziomem. W ciągu dnia można obniżyć temperaturę jeszcze mocniej i podkręcić głowicę dopiero pod wieczór, gdy będziemy przygotowywać się do całonocnego wypoczynku.
Korytarze, przedpokoje i pomieszczenia gospodarcze nie potrzebują intensywnego ogrzewania. W takich miejscach możemy utrzymywać temperaturę na poziomie 14–16°C, co odpowiada ustawieniu głowicy mechanicznej między gwiazdką a 2. Obniżanie temperatury w pomieszczeniach gospodarczych wpływa korzystnie na bilans energetyczny budynku, a jednocześnie nie pogarsza komfortu cieplnego domowników.
Regulacja temperatury obniża rachunki za ogrzewanie – ile można zaoszczędzić?
Jeśli zależy nam na oszczędzaniu ciepła, przede wszystkim powinniśmy unikać przegrzewania pomieszczeń i dostosować temperaturę pokoi do ich funkcji. Obniżając temperaturę w domu średnio o 1°C w skali sezonu grzewczego, możemy obniżyć nasze rachunki za ogrzewanie nawet o 10–20%.
Znaczenie ma również sposób korzystania z termostatów. Nie należy zakręcać ich całkowicie — w budynkach wielorodzinnych często stosuje się mechanizmy, które to uniemożliwiają, ale w domach jednorodzinnych popełniamy ten popularny błąd. To bardzo ważne, by zachować minimalny przepływ wody w grzejnikach, dzięki czemu nie ulegną one uszkodzeniu podczas mrozów. Na wysokość rachunków wpływa też sposób wietrzenia. Przy otwartym oknie głowica wykrywa zimne powietrze i maksymalnie otwiera zawór, co powoduje niepotrzebne straty ciepła. Przed krótkim wietrzeniem mieszkania warto ustawić głowicę w pozycji zamkniętej.
Dobrze ustawione głowice termostatyczne to jeden z najprostszych sposobów na ograniczenie kosztów ogrzewania. Pozwalają uniknąć przegrzewania i precyzyjnie dopasować temperaturę do funkcji pomieszczeń. Zmniejszenie temperatury nawet o jeden stopień może obniżyć rachunki o kilka procent, a kompleksowe zarządzanie temperaturą w całym domu pozwala osiągnąć jeszcze większe oszczędności.