„Miałbym za to węgiel na dwie zimy” – rachunek na kilka tysięcy obrzydził mu pompę ciepła

Kilka tysięcy złotych za dwa miesiące ogrzewania domu przy pomocy pompy ciepła? Horrendalne rachunki za energię elektryczną po zainstalowaniu ekologicznego urządzenia grzewczego wciąż budzą ogromne emocje. Osoby, które czują się nabite w pompę ciepła, nie kryją rozgoryczenia, ale wielu internautów uważa, że wysokie opłaty są konsekwencją nieprzemyślanych decyzji inwestorów.
- Rachunek za prąd podzielił internautów
- Zerowe rachunki za prąd – pompa ciepła może się opłacić
- Polacy nie ufają nowym systemom – wciąż wolimy węgiel i drewno
- Jakie czynniki mogą wpływać na wysokość rachunków za prąd przy pompie ciepła?
Rachunek za prąd podzielił internautów
Niedawno na jednym z portali społecznościowych ukazała się wypowiedź właściciela domu o powierzchni 350 m². Mieszkaniec Ostrowa Świętokrzyskiego poinformował, że po dwóch miesiącach ogrzewania budynku przy pomocy pompy ciepła otrzymał rachunek za prąd w wysokości 5500 zł. Internauta ironicznie podziękował też za namawianie do przejścia na ekologiczne źródło ciepła. W tym krótkim wpisie dało się wyczuć ogromne rozczarowanie.
Zaledwie dwa zdania wystarczyły, by w komentarzach rozpętała się prawdziwa burza. Nie brakowało opinii wyśmiewających właściciela pompy, które sugerowały, że przy takim metrażu należało spodziewać się wysokich rachunków. Inni z kolei wyrażali swoje zaniepokojenie albo traktowali ten przypadek jako potwierdzenie teorii, że pompa ciepła nie może działać efektywnie w polskim klimacie.
Pan Jarosław stwierdził, że za kwotę 5500 zł mógłby kupić 2 tony węgla i 6 m³ drewna, co wystarczyłoby mu na dwie zimy, a nie na dwa miesiące. Mężczyzna mieszka w domu o podobnym metrażu i w ten sposób chciał pokazać, że tradycyjne paliwa wciąż są bardziej opłacalne niż nowoczesna pompa ciepła. Nie tylko on uważał, że lepiej wybierać sprawdzone rozwiązania, takie jak węgiel, drewno czy pellet.
Zerowe rachunki za prąd – pompa ciepła może się opłacić
W komentarzach znalazły się zarówno głosy rozczarowania, jak i argumenty osób, które od lat korzystają z pompy ciepła i są zadowolone z tego systemu. Pan Piotr od czterech lat jest właścicielem fotowoltaiki oraz pompy ciepła i od tego momentu nie zapłacił ani złotówki za zużycie prądu.
Okazuje się, że to, co dla jednych jest finansową pułapką, dla innych może być źródłem ogromnych oszczędności. Sfrustrowany właściciel pompy ciepła, który otrzymał rachunek grozy, poza metrażem nie podał żadnych szczegółów na temat budynku ani samej pompy, dlatego trudno ocenić, co przyczyniło się do tak drastycznego wzrostu opłat.
Decydując się na zakup pompy ciepła, musimy wziąć pod uwagę wiele aspektów. Znaczenie ma na przykład izolacja budynku, ale też fakt, czy planujemy inwestować w panele PV. Jeśli zakup pompy ciepła nie będzie dobrze przemyślanym i zaplanowanym krokiem, niepotrzebnie narazimy się na dodatkowe koszty.

Polacy nie ufają nowym systemom – wciąż wolimy węgiel i drewno
W komentarzach pod postem dotyczącym rachunku grozy chętnie udzielały się osoby, które świadomie zrezygnowały z inwestycji w pompę ciepła. Pani Teresa mieszka w domu o powierzchni 140 m². Do północnej strony budynku przylega garaż, który przy okazji pełni funkcję izolacyjną. Kobieta posiada trzy piece oraz kominek, jednak nie zgodziła się na modernizację systemu grzewczego.
Pani Teresa nie chciała słyszeć o pompie ciepła, choć sprzedawca obiecał, że w gratisie dorzuci klimatyzację. Zamiast tego kobieta jakiś czas temu wymieniła piec olejowy na kocioł zasilany drewnem i węglem. Okazyjnie korzysta też z kominka, w którym spala jedynie sezonowane szczapy buku i dębu. Kobieta płaci za ogrzewanie domu około 4 000–4 500 zł rocznie, a najwięcej energii pochłania podgrzewanie wody, ponieważ zimą nie korzysta z solarów. W jej domu jest bardzo ciepło – temperatura w pomieszczeniach przekracza 26 stopni. Kobieta jest przeciwniczką nowoczesnych rozwiązań, gdyż kilka lat temu na dachu jej domu zapalił się falownik z paneli fotowoltaicznych, przez co część konstrukcji uległa poważnemu uszkodzeniu.
Jakie czynniki mogą wpływać na wysokość rachunków za prąd przy pompie ciepła?
Jeden z komentujących, pan Tomasz, słusznie zauważył, że wysokie rachunki prawdopodobnie wynikają z tego, że „ktoś nie popisał się z doborem pompy”. Mężczyzna również mieszka w dużym domu, a w ciągu roku jego instalacje C.O. oraz C.W.U. potrzebują około 8000 kWh energii. Dzisiaj płaci niższe rachunki i ma mniej pracy niż kilka lat temu, gdy każdego roku zużywał około 5 ton groszku o wartości 7 500 zł, a w sezonie letnim dopłacał jeszcze 1 500 zł na ogrzewanie wody przy pomocy gazu.
Pan Przemysław przypomniał z kolei, że na wysokość rachunków wpływa moc pompy ciepła, system ogrzewania oraz jego ustawienia. Internauta mieszka w domu o powierzchni 200 m², a rekordowe zużycie energii przez pompę ciepła wynosiło w jego przypadku 1289 kWh. Był to jednorazowy odczyt ze stycznia zeszłego roku. Pan Przemysław przyznaje, że za komfort trzeba zapłacić. Kiedyś ogrzewał swój dom kotłem na biomasę, który rocznie pochłaniał około 8 ton pelletu. Teraz roczne zużycie prądu w jego domu nie przekracza 8 000 kWh, a temperatura w budynku wynosi 23–24 stopnie.
Tak zwane rachunki grozy często budzą zaniepokojenie i prowokują do dyskusji, ale nie powinny być niepodważalnym dowodem na nieopłacalność pomp ciepła. Te nowoczesne urządzenia grzewcze mają swoje wady i zalety – nie sprawdzą się one w każdym budynku, jednak w określonych warunkach mogą okazać się bardzo dobrą inwestycją.