Zostawiłeś otwarty pellet? Tak zaczynają się pożary w kotłowniach

Pellet drzewny to wygodne, wysokoenergetyczne paliwo stosowane w kotłach i kominkach – ale jego zalety idą w parze z ryzykiem, jeśli magazynujemy go beztrosko. Granulat jest materiałem higroskopijnym i łatwo reaguje na zmiany wilgotności oraz dostęp tlenu; kiedy duże ilości pelletu znajdują się luzem (np. w rozciętych workach, w stosie na podłodze lub w zbyt ciepłym, słabo wentylowanym pomieszczeniu), może dojść do samoczynnego nagrzewania się masy, a w skrajnych przypadkach do samozapłonu. Dlatego nie warto traktować pojemnika z peletem jak zwykłego kartonu – to opał, który wymaga suchego, przewiewnego i oddzielonego od źródeł ciepła miejsca.
- „Myślałem, że nic się nie stanie” – historia, która mogła skończyć się pożarem
- Dlaczego dostęp tlenu i wilgoć stwarzają ryzyko?
- Jak przechowywać pellet bezpiecznie – praktyczne zasady
- Co robić, jeśli podejrzewasz samozapłon lub podejrzane nagrzewanie?
„Myślałem, że nic się nie stanie” – historia, która mogła skończyć się pożarem
Marek z małej miejscowości pod Poznaniem pamięta, jak myślał, że „przecież to tylko pellet” – worki trzymał w kotłowni, rozcięte, bo łatwiej było dosypywać paliwo. Po kilku tygodniach zauważył charakterystyczny zapach i delikatną parę unoszącą się z miejsca składowania; na powierzchni granulatu pojawiły się grudki. Zamiast zignorować sygnały, wyniósł część zapasu na zewnątrz i poprosił sąsiada o radę – dopiero wtedy zrozumiał, że wilgoć i brak cyrkulacji powietrza spowodowały wewnętrzne nagrzewanie się masy. Na szczęście skończyło się na stratach materiałowych i stresie, nie na pożarze.
Druga historia dotyczy składu firmowego magazynu: firma transportowa trzymała paletę luzem w garażu, bez osłony, przy rurze grzewczej. Przez kilka dni temperatura otoczenia i stały dostęp powietrza sprawiły, że pellet zaczął się zbrylać i miejscami wydzielał ciepło – po szybkim zgłoszeniu do straży pożarnej fachowcy wymieszali i przewietrzyli ładunek, a właściciele przenieśli resztę do suchych, szczelnych worków. Ta sytuacja pokazała, że problem dotyczy nie tylko domów, lecz także firm i punktów sprzedaży.
Dlaczego dostęp tlenu i wilgoć stwarzają ryzyko?
Pellet powstaje z zagęszczonych włókien drzewnych i – mimo że jest suchy – zachowuje zdolność absorbowania wilgoci z otoczenia. Gdy granulat jest wilgotny, w jego wnętrzu zachodzą procesy mikrobiologiczne i chemiczne (utlenianie), które mogą prowadzić do powolnego wydzielania ciepła. W słabo wentylowanym stosie ten efekt kumuluje się: ciepło nie ma gdzie uciec, masa dalej się nagrzewa, a warstwy zewnętrzne mogą utrzymywać tlen, co sprzyja dalszym reakcjom. To klasyczna ścieżka prowadząca do samozapłonu w materiałach organicznych składowanych w dużych ilościach.
Równolegle, dostęp powietrza do drobnego pyłu drzewnego (powstającego przy przesypywaniu pelletu) tworzy mieszankę łatwopalną – drobny pył w powietrzu może zapłonąć od iskry czy gorącego elementu. Dlatego otwarty pojemnik, w którym powstaje kurz i jest zapewniony stały dostęp tlenu, jest znacznie bardziej niebezpieczny niż szczelnie zamknięte, fabryczne worki umieszczone na palecie.

Jak przechowywać pellet bezpiecznie – praktyczne zasady
Najpewniejsze jest przechowywanie pelletu w oryginalnych, nienaruszonych workach ustawionych na paletach – dzięki temu granulat nie leży bezpośrednio na podłodze (co chroni przed wilgocią), a worki tworzą barierę przed kurzem i promieniowaniem cieplnym. Warto dodatkowo okryć paletę folią ochronną tak, by chroniła przed deszczem i brudem, ale nie szczelnie zamykała produktu – pellet potrzebuje suchego, ale nie hermetycznie odciętego środowiska.
Pomieszczenie powinno być chłodne, suche i z dobrą wentylacją; trzymaj pellet z dala od źródeł ciepła (grzejniki, rury, piece) oraz urządzeń elektrycznych. Kontroluj wilgotność – producenci zalecają, by pellet miał wilgotność w granicach ~6-10% (im niżej, tym lepiej dla bezpieczeństwa i kaloryczności). Regularne kontrole stanu zapasu (szczególnie po dłuższym czasie składowania) pozwolą wykryć zbrylanie, zapach stęchlizny lub nadmierne nagrzewanie.
Co robić, jeśli podejrzewasz samozapłon lub podejrzane nagrzewanie?
Jeśli wyczujesz nietypowy, słodkawy lub stęchły zapach, zobaczysz parę unoszącą się z pelletu lub powierzchnia będzie wyraźnie cieplejsza – nie ignoruj tego. Najpierw usuń ludzi i zwierzęta z pomieszczenia, przewietrz pomieszczenie od bezpiecznej strony i przenieś część zapasu na zewnątrz, rozkładając go cienką warstwą, by wyeliminować koncentrację ciepła. W razie wątpliwości skontaktuj się ze strażą pożarną – szybka interwencja może zapobiec rozwojowi pożaru.
Jeśli wystąpi ogień – nie próbuj go gasić wodą w dużej, zamkniętej masie (może to spowodować gwałtowne parowanie i rozprzestrzenienie pożaru); strażacy mają procedury i sprzęt do bezpiecznego postępowania z palnymi masami organicznymi. Przed powrotem do normalnego użytkowania kotłowni sprawdź także jakość pozostałego pelletu – zawilgocony lub zbrylony granulat traci wartość opałową i może uszkodzić urządzenie.