Śmieci „biologiczne" zamiast pelletu. Niebezpieczny trend sposobem na braki pelletu

Rosnące ceny i problemy z dostępnością pelletu skłaniają do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Coraz częściej pojawiają się pomysły, by zamiast pelletu spalać inne materiały organiczne. Czasem są to łupiny orzechów, innym razem łodygi lub resztki roślin. Jednak nie każdy z tych pomysłów okazuje się sukcesem, a spalanie śmieci biologicznych może zakończyć się czarnym dymem, sadzą oraz alarmami błędów w kotle grzewczym.
- Dlaczego odpadki biologiczne nie działają tak, jak pellet?
- Spalanie śmieci biologicznych – skutki techniczne
- Bezpieczne alternatywy dla pelletu
Dlaczego odpadki biologiczne nie działają tak, jak pellet?
Pellet jest surowcem o jednolitym kształcie i rozmiarze. To dzięki temu może być bez problemu umieszczany w podajniku i podawany do paleniska w sposób automatyczny. Łupiny, łodygi czy fragmenty roślin znacząco się pod tym względem różnią. Różnice w rozmiarach i kształtach prowadzą do zatorów w podajniku i nierównomiernego dopływu paliwa do komory spalania.
Drugim zagrożeniem jest zmienna wilgotność alternatywnego opału. Podczas, gdy dobrej jakości pellet uzyskuje niską wilgotność, w przypadku resztek roślinnych sytuacja staje się bardziej problematyczna. Większość z nich jest świeża, a co za tym idzie, wilgotna. Spalanie wilgotnej biomasy wymaga odparowania wody, przez co spada kaloryczność, a wrasta zadymienie oraz wytwarzanie sadzy.
Obecność większej ilości dymu i popiołu ze spalonej biomasy nie oznaczają jeszcze końca problemów. W rusztach mogą pojawiać się spieki i różnego rodzaju osady, które wymagają regularnego czyszczenia. Wilgotne odpadki prowadzą do wytworzenia osadów w przewodach kominowych. W efekcie obniża się wydajność całego systemu grzewczego i zwiększa ryzyko pożaru w kominie.
Spalanie śmieci biologicznych – skutki techniczne
Spalanie łupin, łodyg czy resztek roślin może wydawać się świetnym sposobem na pozyskanie darmowej energii grzewczej. Niestety takie rozwiązanie nie sprawdza się w przypadku kotłów przeznaczonych do spalania pelletu. Większa ilość sadzy wytworzonej podczas procesu spalania zmniejsza bezpieczeństwo spalania.
Dodatkowym utrudnieniem są spieki i zatory w podajniku. Mechanizm kotłów na pellet jest zaprojektowany do pracy z regularnymi bryłami. Śmieci biologiczne, choćby nawet dobrze przygotowane, na ogół nie nadają się do spalania w tego typu kotle. W efekcie zastosowania nieodpowiedniego opału może dochodzić do zablokowania podajnika i różnego rodzaju awarii kotła.
Zwiększenie ryzyka awarii kotła to również potencjalny wzrost kosztów. Naprawa pieca na pellet może okazać się dość droga, szczególnie jeśli w grę wchodzi wymiana niektórych elementów podajnika.

Bezpieczne alternatywy dla pelletu
Co prawda palenie łodyg, łupin orzechów czy resztek roślin nie jest najlepszą opcją. Jednak nie oznacza to, że nie istnieją żadne alternatywy dla pelletu. Zamiast palenia czymkolwiek, warto rozważyć bezpieczne rozwiązania alternatywne.
W ostatnich latach coraz większą popularnością cieszy się agropellet. Jest to specjalnie przygotowany pellet ze słomy słonecznika. Materiał posiada równomierną wielkość i niską wilgotność, dzięki czemu można go bezpiecznie użytkować w kotłach na pellet.
Inną alternatywą są pestki owoców (głównie wiśni i czereśni). Co prawda jest to materiał, który nie ma tak dużej wartości kalorycznej jak pellet, jednak może stać się wygodnym zamiennikiem. Dostęp do tanich odpadków poprodukcyjnych daje możliwość zaoszczędzenia na ogrzewaniu. Pestki owoców są bardziej wymagające niż pellet (większa produkcja popiołu), jednak z pewnością są bezpieczniejsze niż palenie nieprzygotowanymi odpadkami biologicznymi.