Kosztuje kilkaset złotych, a może uratować pompę ciepła przed awarią za kilka tysięcy

Pompa ciepła pracująca w polskim klimacie w okresie zimowym poddawana jest ekstremalnym próbom. Właściciele takich urządzeń często nie zdają sobie sprawy, jak wiele szkód mogą wyrządzić zamarzające skropliny. Na szczęście wystarczy wyposażyć się w niepozorną tackę oraz grzałkę, która uchroni instalację przed poważnym problemem.
- Woda zbierająca się pod pompą ciepła może wyrządzić poważne szkody
- Dlaczego warto zainwestować w tacę ociekową na skropliny?
- Jak działa grzałka tacy ociekowej i kiedy może się przydać?
- Kilkaset złotych za system zabezpieczający albo kosztowna naprawa
Woda zbierająca się pod pompą ciepła może wyrządzić poważne szkody
Jak sama nazwa wskazuje, powietrzna pompa ciepła pobiera energię cieplną z powietrza znajdującego się na zewnątrz budynku. Aby było to możliwe, wymiennik jednostki zewnętrznej musi mieć niższą temperaturę niż otoczenie. To normalne, że przy temperaturze wynoszącej 0 stopni Celsjusza i wysokiej wilgotności powietrza na wymienniku pojawia się szron.
Na szczęście pompa ciepła samodzielnie wchodzi w cykl odszraniania, czyli defrost. To tryb pracy, podczas którego urządzenie odwraca obieg czynnika chłodniczego i wykorzystuje energię z instalacji, aby ogrzać wymiennik zewnętrzny. W trakcie odszraniania lód gromadzący się na wymienniku topnieje, a woda spływa pod jednostkę zewnętrzną.
Jeżeli właściciel nie zadba o dokładne odprowadzenie wody, może ona powoli gromadzić się pod pompą, a kiedy temperatura spada poniżej zera, płyn ponownie zamienia się w lód. Po pewnym czasie mała kałuża przeobrazi się w śliską taflę zagrażającą prawidłowej pracy pompy ciepła.
Dlaczego warto zainwestować w tacę ociekową na skropliny?
Właściciel pompy ciepła powinien pomyśleć o zabezpieczeniu jednostki zewnętrznej na wypadek mrozu. Rozwiązaniem problemu okaże się na przykład taca ociekowa montowana pod jednostką zewnętrzną pompy ciepła. Jej zadaniem jest zebranie wody gromadzącej się podczas kondensacji i odszraniania, a następnie skierowanie jej do odpływu. Taka taca powinna obejmować całą powierzchnię agregatu, mieć odpowiednio wyprofilowane dno oraz króciec spustowy do podłączenia przewodu odpływowego.
Taca ociekowa jest wykonana ze stali nierdzewnej albo innego tworzywa, które nie ulega degradacji na skutek długotrwałego kontaktu z wilgocią. Dobrze dopasowana taca zbierze całą spływającą wodę. Mimo wszystko ten element nie zawsze okazuje się wystarczający, bo przy bardzo niskich temperaturach spływająca woda może zamarzać już na tacy, co prowadzi do zablokowania odpływu i piętrzenia się lodu. Jeżeli lód dostanie się w okolice wentylatora, może go zablokować.

Jak działa grzałka tacy ociekowej i kiedy może się przydać?
Uzupełnieniem systemu zabezpieczającego wodę przed zamarzaniem będzie grzałka tacy ociekowej. To niewielkie, energooszczędne urządzenie, które uruchamia się wyłącznie w momentach, gdy temperatura powietrza spada poniżej zera, a pompa ciepła wchodzi w cykl defrost. Grzałka pracuje tylko przez około 15–20 minut w trakcie odszraniania, dlatego zużywa stosunkowo niewiele energii. Taką samą funkcję może pełnić przewód grzewczy zamontowany w rejonie odprowadzania skroplin.
Chociaż konieczność zakupu akcesoriów wiąże się z dodatkowymi wydatkami, to w tym przypadku koszty są stosunkowo niewielkie. Standardowa taca ociekowa, w zależności od rozmiaru i modelu, może kosztować od 200 do około 600 zł. Produkty z górnej półki cenowej są fabrycznie wyposażone w przewód grzejny. Koszt samej grzałki to 100–500 zł, w zależności od wymiarów oraz jakości urządzenia.
Kilkaset złotych za system zabezpieczający albo kosztowna naprawa
Wielu inwestorów popełnia poważny błąd, traktując tacę ociekową oraz grzałkę wyłącznie jako zbędne dodatki do systemu grzewczego. W rzeczywistości oba elementy stanowią ważne zabezpieczenie przed skroplinami, które w najchłodniejsze dni mogą wyrządzić poważne szkody w jednostce zewnętrznej.
Jeżeli woda dostanie się do wentylatora i tam zamieni się w lód, może się to negatywnie odbić na pracy całej pompy. W skrajnym przypadku dojdzie do uszkodzenia elementów jednostki zewnętrznej, pęknięcia obudowy lub problemów z cyrkulacją powietrza. W takim przypadku nie obędzie się bez wizyty serwisanta oraz kosztownych napraw.
Dopasowana taca wraz z grzałką to świetny system ochronny na najchłodniejsze dni w roku. Za ten komplet zapłacimy tylko kilkaset złotych, a zyskamy pewność, że lód nie uszkodzi naszej pompy. Koszty usuwania szkód nierzadko sięgają kilku tysięcy złotych, więc warto zainwestować zdecydowanie mniejszą kwotę w tackę oraz grzałkę i nie martwić się na zapas.